Podstawowe pojęcia o spirytyzmie

Podstawowe pojęcia o spirytualizmie
UWAGI WSTĘPNE
*

Błędem jest sądzić, że widok niezwykłych zjawisk wystarczy, aby przekonać wszystkich niedowiarków; ci, którzy nie uznają istnienia duszy lub ducha w człowieku, nie mogą przyjąć jego istnienia poza nim. W konsekwencji, odrzucając przyczynę, zaprzeczają również skutkowi. Tak więc niemal zawsze przychodzą oni z uprzedzonymi poglądami i postanowieniem, by zaprzeczać, co odciąga ich od poważnego i bezstronnego badania; zadają pytania i stawiają zarzuty, na które nie da się natychmiast udzielić pełnej odpowiedzi, ponieważ należałoby przejść cały kurs i zacząć od początku z każdą osobą z osobna. Wstępne zapoznanie się z tematem pozwala z góry obalić te zarzuty, z których większość wynika z niewiedzy na temat przyczyn zjawisk i warunków, w jakich one zachodzą.

Osoby nieznające spirytyzmu wyobrażają sobie, że zjawiska spirytystyczne da się wywołać tak jak eksperymenty chemiczne czy fizyczne; stąd próbują one podporządkować je własnej woli i odmawiają przyjęcia warunków niezbędnych do ich obserwacji. Nie uznając z góry ani istnienia, ani udziału duchów – a przynajmniej nie znając ich natury i sposobu działania – postępują tak, jakby eksperymentowali z materią nieożywioną; a ponieważ nie uzyskują tego, czego oczekiwali, wnioskują, że duchów nie ma. Patrząc na tę sprawę z innej perspektywy, łatwo zrozumieć, że duchy to dusze ludzi – że my sami po śmierci będziemy duchami – i że raczej nie będziemy skłonni służyć za zabawki dla cudzej ciekawości.

Chociaż niektóre zjawiska mogą występować, nigdy nie są one całkowicie zależne od woli kogokolwiek, ponieważ pochodzą od wolnych inteligencji; każdy, kto chełpi się tym, że potrafi je wywołać na zawołanie, daje dowód ignorancji albo nieuczciwości. Trzeba na nie cierpliwie czekać, chwytać je niejako „w locie”; i często właśnie wtedy, gdy są najmniej spodziewane, pojawiają się najciekawsze i najbardziej przekonujące fakty. Ten, kto naprawdę pragnie zdobyć wiedzę, musi – jak w każdej innej dziedzinie badań – wykazać się cierpliwością, wytrwałością i gotowością do podporządkowania się temu, co konieczne; w przeciwnym razie lepiej, by w ogóle nie zajmował się tym tematem.

Spotkania spirytystyczne nie zawsze odbywają się w warunkach sprzyjających uzyskaniu zadowalających rezultatów czy też budowaniu przekonania: trzeba przyznać, że z niektórych z nich sceptycy wychodzą mniej przekonani, niż byli przedtem, a kiedy mówi się im o powadze spirytyzmu, przytaczają jako kontrargument często absurdalne sceny, jakich byli świadkami podczas seansu. Takie podejście jest równie nielogiczne, jak ocenianie sztuki po pierwszych próbach ucznia, człowieka po jego karykaturze czy tragedii po jej parodii.

Spirytyzm również ma swoich uczniów: ten, kto poszukuje oświecenia, nie będzie szukał go tylko w jednym źródle – tylko przez badanie i porównanie może wyrobić sobie własny osąd.

Spotkania o frywolnym charakterze są szczególnie nieodpowiednie dla nowicjuszy, ponieważ dają im fałszywe wyobrażenie o istocie spirytyzmu. Ci, którzy uczestniczyli jedynie w takich zebraniach, nie potrafią traktować poważnie tematu, który widzieli traktowany lekceważąco przez tych, którzy podają się za znawców. Wstępne studia nauczą ich, jak właściwie ocenić to, co widzą, i rozróżnić to, co dobre, od tego, co złe.

To samo rozumowanie odnosi się do tych, którzy oceniają spirytyzm na podstawie pewnych ekscentrycznych dzieł, które ukazują go jedynie w sposób śmieszny i niepełny. Poważny spirytyzm nie ponosi odpowiedzialności za tych, którzy go źle rozumieją lub absurdalnie praktykują – tak samo, jak poezja nie odpowiada za grafomanów. Szkoda, że takie dzieła w ogóle istnieją, bo szkodzą one prawdziwej nauce; i bez wątpienia lepiej byłoby, gdyby istniały tylko dobre książki – jednak główną winę ponoszą ci, którzy nie zadają sobie trudu, by pogłębić swoją wiedzę. Zresztą wszystkie sztuki i nauki mają ten sam problem – czyż nie tak?

Na najpoważniejsze tematy pisze się traktaty pełne absurdów i błędów. Dlaczego więc spirytyzm miałby być od tego uprzywilejowany — zwłaszcza na początku swojego istnienia? Gdyby ci, którzy go krytykują, nie oceniali go powierzchownie, dowiedzieliby się, co rzeczywiście spirytyzm przyjmuje, a co odrzuca, i nie obarczaliby go winą za to, co sam potępia w imię rozumu i doświadczenia.
Allan Kardec

Każdy spirytysta natychmiast dostrzeże mądrość zawartą w powyższych uwagach. Trafną ilustrację tych przemyśleń stanowi doświadczenie pewnego naszego przyjaciela. Spirytyzm został mu przedstawiony około dwóch lat temu i chociaż przedstawione dowody nie były pod każdym względem zadowalające, nasz przyjaciel wykazał zbyt dużo zdrowego rozsądku i duchowej intuicji, by wyciągać pochopne, negatywne wnioski. Do swego rozsądku dodał cierpliwość i poczekał, aż nadarzy się odpowiednia okazja, by utworzyć krąg spirytystyczny we własnym domu.

Po wielu nieudanych próbach udało się to osiągnąć i zaczęły się objawiać duchy wysokiego rzędu. Ich instrukcje dotyczące rozwoju duchowego były przestrzegane z pełnym oddaniem: początkowo krąg spotykał się co wieczór przez godzinę, następnie przez pół godziny, w ciemności, a obecnie ciemne seanse trwają ponownie po godzinie.

Udało się wywołać zjawiska wyższej klasy; duchy są widziane przez kilku mediów, którzy rozwinęli swe zdolności w sposób spontaniczny. Pojawiają się także zjawiska mówienia w transie, odbierania wrażeń i natchnień, pisma automatycznego, a członkowie kręgu są dotykani przez duchy. Zapowiedziano również głos słyszalny — i już pojawiły się pierwsze obiecujące jego przejawy.

Ten wytrwały człowiek nie tylko otrzymał wiele błogosławieństw jako nagrodę za swoją wierność, lecz także w znacznym stopniu przyczynił się do szczęścia innych. Gdyby porzucił badania na samym początku, zostałby oszukany co do prawdziwego charakteru spirytyzmu i zostałby pozbawiony jego owoców.

źródło: Elementary notions on spiritism;  THE MEDIUM and Daybreak; London – April 8, 1870.