O właściwościach i cudownej naturze Ognia i Ziemi

Istnieją dwie rzeczy – jak mówi Hermes – mianowicie ogień i ziemia, które wystarczają do dokonania wszelkich cudownych dzieł. Pierwszy z nich jest zasadą czynną, drugi zaś bierną.

Ogień przenika wszystkie rzeczy i we wszystkich rzeczach jest obecny. Przychodzi i odchodzi jako jasność; we wszystkim jest ukryty, a jednocześnie pozostaje nieznany.

Gdy istnieje sam przez się – bez udziału jakiejkolwiek innej materii, w której mógłby objawić swoje właściwe działanie – jest bezkresny i niewidzialny. Sam w sobie wystarcza do wszelkiego działania właściwego jego naturze. Jest jeden i przenika wszystkie rzeczy; rozciąga się także po niebiosach, promieniując i rozświetlając je.

Natomiast w świecie podziemnym staje się ograniczony, ciemny i udręczony. W przestrzeni pośredniej uczestniczy w obu tych stanach.

Objawia się w dźwiękach i zostaje wydobyty uderzeniem stali; obecny jest w ziemi i Ogień tkwi również w ziemi i ujawnia się po jej rozkopaniu, wydobywając się w postaci dymu. Jest obecny w wodzie, ogrzewając źródła i studnie. Spoczywa w głębinach morza, skąd wzburzony przez wiatry rozgrzewa jego wody. Jest także w powietrzu i sprawia, że – jak często obserwujemy – dochodzi do zapłonu.

Wszystkie zwierzęta, wszystkie istoty żywe, podobnie jak rośliny, zachowują życie dzięki ciepłu. Wszystko bowiem, co żyje, żyje dzięki ciepłu wewnętrznemu.

Właściwości ognia polegają na tym, że ogrzewa, pobudza wzrost i dojrzewanie wszystkich rzeczy, czyni je płodnymi oraz jako światło niebiańskie obdarza życiem wszelkie stworzenia.

Natomiast właściwości ognia piekielnego są odmienne: jego żar wysusza i pochłania wszystko, a jego ciemność czyni wszelkie rzeczy bezpłodnymi.

Ogień niebiański, będący światłem, odpędza duchy ciemności. Tak samo i nasz ziemski ogień, wzniecony z drewna, przepędza płomień ciemności, o ile stanowi obraz tamtego wyższego światła. Tak należy rozumieć słowa Chrystusa:

„Ja jestem światłością świata”

– jest to bowiem prawdziwy ogień, Ojciec wszelkiego światła, od którego pochodzi wszelkie dobro udzielane stworzeniom. Rozsyła On światło swego ognia, przekazując je najpierw Słońcu oraz pozostałym ciałom niebieskim, a przez nie – niczym za pośrednictwem narzędzi – udziela go również naszemu ogniowi.

Skoro więc duchy ciemności są najsilniejsze w ciemności, natomiast dobre duchy, czyli aniołowie światła, umacniane są nie tylko przez owo światło boskie, słoneczne i niebiańskie, lecz także przez światło naszego zwyczajnego ognia, dlatego też od najdawniejszych czasów wszystkie religie i obrzędy ustanawiały, że modlitwy, śpiewy i wszelkie akty kultu Bożego nie powinny odbywać się bez zapalonych świec lub pochodni.

Na to właśnie wskazują również słowa Pitagorasa:

„Nie mów o Bogu bez światła.”

Z tego samego powodu nakazywano, aby podczas pogrzebów rozpalano światła i ognie dla odpędzenia złych duchów, aby nie gasły aż do zakończenia obrzędów, po czym wraz ze zmarłym były grzebane.

Także sam wielki Jehowa nakazał w dawnym Prawie, aby wszystkie ofiary składano przy ogniu oraz aby ogień nieustannie płonął na ołtarzu. Zwyczaj ten zachowywali również kapłani ołtarza u Rzymian.

Przejdźmy teraz do podstawy i fundamentu wszystkich żywiołów, czyli ziemi.

To ona jest podłożem, przedmiotem oraz naczyniem wszystkich wpływów i promieni niebieskich. W niej zawarte są nasiona i zarodkowe moce wszystkich rzeczy. Dlatego mówi się, że rodzi ona zwierzęta, rośliny i minerały.

Ukształtowana przez pozostałe żywioły oraz przez niebiosa, wydaje wszystko, co posiada życie.

Przyjmuje do siebie obfitość wszystkich rzeczy i jest niejako pierwszym źródłem, z którego wszystko wypływa. Jest centrum, fundamentem i matką wszelkiego stworzenia.

Weź dowolną ilość ziemi, oczyść ją, wypłucz, usuń z niej wszelkie domieszki i użyźnij, a następnie pozostaw przez pewien czas na otwartym powietrzu. Wówczas, nasycona niebiańskimi mocami, sama z siebie zacznie rodzić rośliny, robaki i inne żywe stworzenia. Wyda również dźwięki oraz błyszczące iskry metali.

Ziemia kryje w sobie wielkie tajemnice. Jeśli bowiem zostanie oczyszczona ogniem i sprowadzona przez odpowiednie obmycie do swojej pierwotnej prostoty, stanie się pierwszą materią naszego stworzenia oraz najdoskonalszym lekarstwem, zdolnym przywrócić nam zdrowie i zachować życie.

Uwaga translatorska

W tym fragmencie autor przechodzi od ogólnej teorii czterech żywiołów do szczegółowego omówienia ognia. Rozdział wyraźnie nawiązuje do tradycji hermetycznej przypisywanej Hermesowi Trismegistosowi, gdzie ogień przedstawiany jest nie jako zwykły płomień, lecz jako uniwersalna, kosmiczna zasada działania, obecna na wszystkich poziomach rzeczywistości — ziemskim, niebiańskim i duchowym. Dlatego takie wyrażenia jak active, passive, celestial, supercelestial czy virtue zostały oddane zgodnie z ich klasycznym znaczeniem w filozofii renesansowej i hermetyzmie, a nie w ich współczesnym, potocznym sensie.

źródło: OF THE PROPERTIES AND WONDERFUL NATURE OF FIRE AND EARTH;