O snach proroczych

O snach proroczych

Snem proroczym nazywam taki sen, który powstaje albo z połączenia ducha wyobraźni i intelektu, albo wskutek oświecenia udzielanego przez wyższy intelekt działający ponad naszymi duszami, albo też dzięki prawdziwemu objawieniu pewnej boskiej mocy w umyśle spokojnym i oczyszczonym. W ten sposób dusza nasza otrzymuje prawdziwe wyrocznie i obficie przekazuje nam proroctwa.

We śnie bowiem zdaje się nam, że zarówno zadajemy pytania, jak i poznajemy odpowiedzi; wiele rzeczy wątpliwych, wiele zasad działania, wiele spraw nieznanych, o które nigdy nie pytaliśmy i których nasz umysł nigdy nie próbował zgłębić, zostaje nam objawionych właśnie w snach. Ukazują się nam również obrazy rzeczy nieznanych i miejsc, których nigdy nie widzieliśmy, podobizny ludzi – zarówno żywych, jak i umarłych – oraz rzeczy przyszłych, które mają dopiero nadejść; objawione zostają także wydarzenia, które już gdzieś zaszły, choć nie dowiedzieliśmy się o nich z żadnej relacji.

Takie sny nie wymagają żadnej sztuki interpretacji, w przeciwieństwie do tych, o których mówiliśmy wcześniej, należących do dziedziny wróżbiarstwa, a nie prawdziwego przewidywania przyszłości. Zdarza się bowiem, że ci, którzy śnią najwięcej, najmniej rozumieją swoje sny. Jak bowiem zdolność widzenia snów pochodzi z siły wyobraźni, tak ich rozumienie bierze się z siły intelektu.

Dlatego ludzie, których umysł zostaje przytłoczony nadmiernym obcowaniem z cielesnością i którzy zapadają w głęboki sen, albo ci, których siła wyobraźni lub zdolność fantazjowania jest zbyt ospała i przytępiona, tak iż nie może przyjąć postaci i przedstawień spływających z wyższego intelektu – człowiek taki, powiadam, jest całkowicie niezdolny do odbierania snów i prorokowania za ich pośrednictwem.

Dlatego ten, kto pragnie otrzymywać prawdziwe sny, powinien zachowywać czystego, niezmąconego i spokojnego ducha wyobraźni oraz tak go kształtować, aby stał się godny poznania i kierowania przez umysł oraz intelekt. Taki bowiem duch najlepiej nadaje się do prorokowania i jest niczym najczystsze zwierciadło wszystkich obrazów, które zewsząd ku niemu napływają.

Kiedy zatem ciało pozostaje zdrowe, umysł nie jest wzburzony, intelekt nie zostaje otępiony przez pokarmy i napoje, nie ciąży nad nim ubóstwo, nie pobudza go pożądliwość, żaden występek, gniew ani gwałtowność; gdy człowiek nie skłania się ku bezbożności i profanacji, nie oddaje się lekkomyślności ani pijaństwu, lecz w czystości udaje się na spoczynek i zasypia – wówczas jego czysta i boska dusza, uwolniona od wszystkich wymienionych wyżej niegodziwości oraz oddzielona od wszelkich bolesnych myśli, nie przytłoczona i niczym nieskrępowana, staje się narzędziem owego boskiego ducha.

Przyjmuje wtedy owe promienie i przedstawienia, które – jak gdyby spuszczone z góry – emanują z Boskiego Umysłu i rozbłyskują w niej samej. Dusza, niczym w zwierciadle wróżebnym, poznaje wówczas rzeczy bardziej pewnie, jasno i skutecznie niż poprzez zwykłe dociekanie intelektu i rozumowanie.

Boskie moce, które pouczają duszę, zostają niejako zaproszone do jej towarzystwa przez sposobność nocnej samotności. Geniusz nie opuszcza wówczas człowieka, kiedy ten czuwa, lecz kieruje wszystkimi jego działaniami.

Ktokolwiek więc poprzez spokojną i pobożną medytację oraz umiarkowaną i zgodną z naturą dietę zachowuje swego ducha w czystości, ten w znacznym stopniu przygotowuje się do przyjęcia takich objawień, a dzięki temu może w pewnym stopniu stać się boskim i, poznając wszystkie rzeczy, słusznie zasłużyć na to miano.

Kto natomiast przeciwnie, słabnie pod wpływem fantastycznych wyobrażeń, nie otrzymuje wizji jasnych i wyraźnych, lecz niejasne i odległe. Podobnie bowiem jak boski wzrok, gdy zostaje osłabiony i uszkodzony, osądza rzeczy mętnie i niewyraźnie, tak i my, gdy jesteśmy owładnięci winem i pijaństwem, a nasz duch zostaje uciskany przez szkodliwe opary, ulegamy złudzeniom i otępieniu – niczym wzburzona woda, która zdaje się przybierać rozmaite kształty.

Dlatego tym, którzy pragną otrzymywać wyrocznie za pośrednictwem snów – i to wyrocznie prawdziwe oraz pewne – radziłbym, aby jednego całego dnia powstrzymali się od mięsa, a przez trzy dni od wina i wszelkich mocnych trunków, pijąc wyłącznie czystą wodę. Czyste duchy bowiem przylgną do umysłów trzeźwych i pobożnych, lecz uciekają od tych, którzy pogrążają się w pijaństwie i obżarstwie.

Chociaż duchy nieczyste bardzo często udzielają niezwykłych tajemnic tym, którzy najwyraźniej są oszołomieni winem lub mocnymi trunkami, wszelka taka komunikacja powinna być jednak odrzucana i unikana.

Istnieją zaś cztery rodzaje prawdziwych snów:

pierwszy – matutinus, czyli sen poranny, pojawiający się pomiędzy snem a jawą;

drugi – taki, w którym śniący widzi coś, co dotyczy innej osoby;

trzeci – taki, którego znaczenie zostaje ukazane temu samemu śniącemu w kolejnym nocnym widzeniu;

i wreszcie czwarty – taki, który powtarza się temu samemu śniącemu podczas nocnej wizji.

źródło:  Chapter XX. Of Prophetical Dreams; „The Magus” Francis Barrett, London 1801.