Niezależne pismo duchowe

Przez orientalnego ducha Sadie

Napisane na papierze zamkniętym w szufladzie biurka pani Daniels.

Ahurah! Przychodzimy ze świata duchowego ze słowami dobrej otuchy dla was i dla pracowników, którzy są z wami w sympatii i pomagają nam. Pomożemy wam, jak tylko możemy.

Nie damy wam piany ani mętów, lecz boski eliksir wyższego życia; coś trwałego, czystego i prawdziwego.

To, czego nauczamy, uczyni miejsce w waszych sercach i życiu dla wszystkich prawd. Uczyni w waszych sercach i życiu miejsce dla kwiatów nieśmiertelnej nadziei. Wypełni wszystkie proroctwa uczynione albo dane człowiekowi.

Dzięki naszej prawdziwej religii przywróci wam waszych ukochanych. To jest prawdziwy Pocieszyciel, który zamieszka pośród was, sadząc najwspanialsze kwiaty nieśmiertelnego życia, a grubszą część pozostawi tym, którzy nadal trzymają się wyznań wiary i dogmatów, i którzy nie zostaną uwolnieni z więzów, które krępowały ich przez wieki i będą ich nadal wiązać tak długo, jak długo będą mieli wyznania, które mogą obracać i naginać do własnych zasad oraz idei.

Zapewniam was, że nie było dla was konieczne opuszczanie ciała fizycznego po to, aby nas zobaczyć, ani wejście w życie duchowe po to, aby nas zrozumieć, ponieważ już teraz żyjecie życiem duchowym. Pomagacie nam tak dalece, jak śmiertelny człowiek może nam pomagać, dając nam to, o co prosimy, bo czyniąc tak, spełniliście pierwszy obowiązek naszego prawa, którego wszyscy powinni się nauczyć i któremu wszyscy powinni najpierw być posłuszni.

Tym prawem jest posłuszeństwo.

Nie możemy zawsze odpowiadać na wasze życzenia tak, jak chcielibyśmy to czynić. Znacie powód. Istnieje przeszkoda, która musi zostać usunięta, zanim będziemy mogli porozumiewać się swobodnie.

Kiedy ludzie zrozumieją to i opanują, wtedy ujrzą oba światy jako jeden. Będzie to jedna wielka duchowa jedność, podobna do przypływu i odpływu fali. Wtedy zobaczycie zadowolenie waszych duchowych przyjaciół; dusza spotka duszę; wielkie umysły w życiu duchowym uścisną dłonie z tymi w życiu ziemskim; i nie będzie straconych godzin ani misji do spełnienia.

Człowiek przybliży spełnienie, a Sadie i jej bractwo ukryją swoje twarze nie dłużej i nie będą już więcej opłakiwać, że człowiek jest tak twardy i okrutny.

Nasze serca stają się lżejsze. Widzimy rozstępujące się chmury. Walka była wielka, lecz świat duchowy wyjdzie z niej zwycięsko. Żadna moc prócz prawdy tego nie dokona; i dzięki temu oraz wraz z tym nawrócimy tych, którzy nie mają przekonania.

Wtedy ujrzycie człowieka stojącego czysto i wolno w nieskończonym blasku.

Sadie.
Ahurah, wybrany albo wybrana.
Meksyk, październik 1881.


Ahurah, Sadie pisze do ciebie, przekazuje ci dobre pozdrowienie i cieszy się, że może mówić do ciebie na papierze, ponieważ jesteś jej wiernym i prawdziwym przyjacielem.

Chociaż czasem doświadczasz smutku i obaw, po pewnym czasie zobaczysz, że wszystko służy dobru, a wszystkie próby zmienią się w łagodne błogosławieństwa.

Podtrzymuj w swoim sercu świadomość, że ten wielki wszechświat żyje wraz z kochającymi i łagodnymi duchami, które przychodzą do ciebie i szepczą ci do ucha słodkie słowa pociechy, pomagając ci ku temu, co najwyższe, najświętsze i najlepsze.

Nadchodzi czas, gdy zostaną wam dane nowe symbole i nowe głosy przemówią do was wszystkich z górnych przestworzy. Zobaczycie nas odzianych w białe szaty niemal w każdej chwili, a ludzie nie będą już szydzić ani śmiać się z głosu natchnienia.

Siejcie nadal fiołki; siejcie je szeroko po ziemi, a w czasie, o którym nie myślicie, zakwitną i rozweselą wasze serce.

W każdym czasie świat duchowy ma żywy głos. Ma on formę prawdy i miłości, i może podnieść oraz uwolnić świat od kościelnej bigoterii i niewoli, którą jest dziś skrępowany.

Jej panowanie szybko przemija, a gdy spirytualizm postępuje i rozszerza się, coraz mocniej obejmie swoje posiadłości i wyznawców.

Nie chwiejcie się ani nie cofajcie. Nie słabnijcie, choć musicie przedzierać się przez oceany uprzedzeń gęste jak błoto. Wszystko to zostanie przezwyciężone energią i wytrwałością, a wasi duchowi przyjaciele będą stać przy was i pomagać wam we wszystkich waszych wysiłkach.

Musicie iść naprzód, choćby powoli, lecz pewnie przekonacie ludzkość, że istnieje życie poza tym życiem, że nie jest ono pustką, że letnia kraina nie jest mitem ani skokiem w ciemność, lecz że duch jest żywą, oddychającą rzeczywistością.

Potrzebujemy pomocy i szukamy jej z waszych rąk. W zamian ujmiemy was za rękę i poprowadzimy ścieżką światła i wiedzy.

Sadie.
Meksyk, 1882.


Słowa od Matki Sadie i ducha Eony

Dobre pozdrowienie, panie.

Z prawdą przychodzimy, aby dać wszystkim dobro płynące z wyższego życia: światło, miłość, prawdę i sposób ich osiągnięcia.

Sadie nie będzie nauczać błędu ani mówić wam nieprawdy. Pragnie, aby jej wskazówki były dokładnie przestrzegane.

Ahurah, nie wiecie, jak długo próbowaliśmy przyjść na ziemię, a teraz, gdy się nam udało, nasze Bractwo przekaże nowe światło, jakiego nigdy wcześniej nie otrzymano.

Wszyscy, którzy uczestniczą w seansach, przynoszą substancję czystą albo nieczystą. Miłość i nienawiść zostają zebrane razem, abyśmy mogli dokonać wyboru. My jednak chcemy, abyście pozostawili zło za sobą.

Przynosimy wam to, co wy przynosicie nam. Teraz przynosicie prawdę i dobroć, a my przyniesiemy wam to samo. Lecz gdy przynosicie ludzi napełnionych niewiarą, wyziewami tytoniu i innymi nikczemnymi rzeczami, musimy się powstrzymać.

A zatem, przyjaciele, niech przychodzą tylko czyści, ponieważ Sadie pragnie opowiadać o wyższym, lepszym świecie, gdzie wszystko jest przejrzystą białością, gdzie duch nie zna ani jednej myśli ziemi, lecz tylko myśli o planetach poza nią  gdzie wasz czerwony człowiek jeszcze nie postawił stopy.

Chcemy dać wam doświadczenie w życiu ziemskim i życiu duchowym, abyście mogli rozumieć nas takimi, jakimi jesteśmy.

To prawo duchowej kontroli albo wpływu zostało bardzo jasno przedstawione w słowach Matki Sadie, gdy mówi ona wyraźnie, że duchy dają wam dokładnie to, co przynosicie ze sobą na seans. Jeśli przynosicie zwątpienie, podstęp albo oszustwo, możecie spodziewać się, że otrzymacie to samo.

Prawo to jest słabo rozumiane przez spirytualistów i badaczy. Byłoby dobrze, gdyby wszyscy badacze i spirytualiści w pełni je zrozumieli, a gdy wchodzą do pokoju seansowego, uświadomili sobie, że jest to najświętsze miejsce na ziemi. Powinni tam przebywać w stanie biernym, pozostawić na zewnątrz wszelkie wątpliwości, oszustwa i złudzenia, i być gotowi spotkać ducha w prawdzie oraz szczerości, aby przyjąć anielskie prawdy z drugiej strony życia.

Tymczasem badacze, wchodząc do pokoju seansowego albo w obecność duchów, zwykle przychodzą w stanie pozytywnym, z umysłami całkowicie nastawionymi na oszustwo i podstęp. Skutek jest niezmiennie taki, że otrzymują dokładnie to, co przynieśli ze sobą do pokoju seansowego.

W takich badaniach nie powinni zadawać pytań prowadzących, lecz pozwolić duchom swobodnie przekazać to, co pragną przekazać, zamiast otrzymywać odbicie własnych umysłów zamiast faktów ze świata duchowego.

Rozmaite manifestacje duchowe są w wielkiej mierze pod wpływem i kontrolą umysłu albo woli osoby siedzącej w kręgu. Dotyczy to zwłaszcza fazy stuków albo poruszania stołem, ponieważ na pytania odpowiada czasem umysł albo wola kogoś w kręgu, czyj umysł lub wola jest pozytywna. W ten sposób świat został zalany błędnymi naukami, aż trudno znaleźć dwóch tak zwanych spirytualistów, którzy zgadzaliby się w jakimkolwiek jednym punkcie.

Nauki te zostały rozgłoszone jako prawdy duchowe i szeroko przyjęte w naszym kraju. Duchy, które przebywały w życiu duchowym przez 1500 albo 2000 lat — co jest tylko kroplą w wiadrze życia — były wypytywane o prawo inkarnacji i odpowiadały, że nie były wcielone i nigdy nie widziały nikogo, kto był wcielony. To świadectwo przyjmowano jako całą prawdę i uznawano, że nauka o prawie inkarnacji jest oszustwem.

Tymczasem faktem może być to, że duch, z którym rozmawiano, sam mógł wielokrotnie nieświadomie przechodzić inkarnację.

Druga sfera jest domem mas, które posiadają formę ziemską, lecz nie mają mocy podtrzymania nieskończonego istnienia form. Nadchodzi czas, gdy ciało albo forma zamieszkana przez ducha odmawia posłuszeństwa rozkazowi ducha wewnętrznego — i to właśnie w życiu ziemskim nazywa się śmiercią.

Kiedy duch zostaje przyciągnięty ku innej formie w krainie ziemskiej, skutkiem jest inkarnacja. Duchy, jeśli nie wzrosły do przyjęcia pewnych prawd, które są nauczane w drugiej sferze, nie są zbyt wiele pouczane w tej drugiej sferze i wskutek tego zostają przyciągnięte do takiej sfery, do której są najbardziej przystosowane.

Jeśli duchowość jest w przewadze, przechodzą do trzeciej sfery, gdzie ich zmarnowane moce zostają odzyskane i idą dalej ku postępowi. Lecz jeśli są silnie materialne, zostają przyciągnięte ku ziemi i często nieświadomie wcielają się w życie materialne. Mogą żyć w materialnej formie osiemdziesiąt albo sto lat, a gdy zostają uwolnione z formy, nie mają żadnej wiedzy o minionym czasie, lecz traktują go jak sen albo jedynie jak dzień wczorajszy.

Czas nie został unicestwiony, a jednak nie mają wiedzy o tym, że przebywały w materialnej formie.

Jest wiele dobrych rzeczy niszczonych przez ludzi tak zdecydowanych mieć wszystko po swojemu. To nie wystarczy. My wiemy najlepiej.

Sadie pragnie mówić o swoim własnym życiu i nie zostanie udaremniona przez żadne dzikie ani zawistne osoby w kręgu. Media należą do bractwa ukształtowanego przez nas i będziemy ich używać. Rosy wysychają pod promieniami słońca, lecz dobra, które one przekazują, nie można usunąć przez te promienie — przeciwnie, zostaje ono wzmocnione ich ciepłem i światłem.

Tak samo ludzkość zostanie przez nasze przyjście rozjaśniona i doprowadzona do gruntu światła i dobrych wpływów.

Niech wasze serca nie będą zatrwożone ani jedną myślą czy czynem. Przyjdziemy po wszystkie rzeczy.

Sadie przychodzi, Ahurah, z dobrym pozdrowieniem.

Chcemy, abyście wykonywali naszą pracę. Prosimy tylko o część waszego czasu. Są chwile, gdy nasze serca są smutne, bo pragniemy, aby mężczyźni i kobiety czynili tak, jak mówimy, i napełniali nasze serca radością. Lecz kiedy postępują źle, musimy pracować tak ciężko, aby jeszcze raz doprowadzić nasze dzieło do właściwego stanu.

Kiedy ludzie napełniają się whisky i tytoniem, nie mamy czasu zbliżyć się do nich. Nasze domy są tak bardzo oddalone od ziemi, że nie możemy przywyknąć do tych trujących wpływów.

Dajemy jedną myśl, jedną lekcję nauczamy, jedną modlitwę zanosimy. Tą jedną małą rzeczą jest:

„Miłość”.

Niech wzrasta w każdym sercu, aż wszystko napełni się miłością dla wszystkich.

Sadie.

źródło:  Independent Spirit Writing;  THE GOLDEN WAY –  September, 1891.