Muzyka i sugestia w idiotyzmie

MUZYKA I SUGESTIA W IDIOTYZMIE
autor: dr Thos. Bassett Keyes, 100 State Street, Chicago

W roku 1800 podjęto pierwszą próbę edukacji osoby dotkniętej idiotyzmem. Itard, lekarz Instytutu Głuchoniemych, podjął się nauczania tzw. dzikiego chłopca, odnalezionego w lasach Avignon we Francji. Eksperyment, choć prowadzony przez sześć lat, nie przyniósł bezpośrednich rezultatów, jednak stał się bodźcem do rozwoju idei edukacji osób z niepełnosprawnością intelektualną, które dotychczas uważano za będące wynikiem szczególnej relacji z Bogiem lub diabłem.

Dr Bucknill i dr Tuke, w swoim dziele o fizjologii medycznej, stwierdzają, że muzyka jest pierwszym udokumentowanym środkiem używanym do łagodzenia szaleństwa. W zakładach dla obłąkanych we Francji muzyka stanowi stały element terapii. Kilka lat temu przeprowadzono interesujące eksperymenty z muzyką w jednym z nowojorskich zakładów dla obłąkanych na Randall’s Island. Uznano, że kilku pacjentów odniosło znaczącą poprawę. W literaturze psychiatrycznej znajduje się wiele przypadków, gdzie leczenie muzyką graniczyło wręcz z cudownym uzdrowieniem.

Prawdziwego idiotę dr Seguin definiuje jako osobę, która niczego nie wie i niczego nie pragnie; dodaje on, że jedną z cech idiotyzmu jest ciągła obecność u danej osoby jednej lub więcej anomalii w funkcjonowaniu zmysłów, takich jak: brak, niedoskonałość, otępienie lub nadwrażliwość.

Ayers opisuje idiotyzm jako obejmujący wszelkie wyobrażalne odcienie zjawisk umysłowych, od stanu, w którym nie można dostrzec ani śladu inteligencji, ani instynktu, aż po punkt, w którym trudno określić, czy dana osoba kieruje się jeszcze instynktem, czy już inteligencją.

Idiotyzm, imbecylizm i demencja to wyraźne cechy życia osób z idiotyzmem. Brockett definiuje idiotyzm jako rezultat schorzenia ciała, które w większym lub mniejszym stopniu uniemożliwia rozwój sił fizycznych i intelektualnych. Dr Ireland z Edynburga określa idiotyzm jako niedorozwój umysłowy, wynikający z niedożywienia lub choroby ośrodków nerwowych, występujący albo przed narodzinami, albo przed rozwojem zdolności umysłowych w dzieciństwie.

Mózg osoby z idiotyzmem nie wibruje i nie jest dostrojony do otoczenia, w związku z czym bodźce nie są przekazywane do mózgu ani telepatycznie, ani obiektywnie. Często występują przypadki upośledzenia wzroku i słuchu; słuch jest niedoskonały nie z powodu choroby ucha wewnętrznego, lecz dlatego, że fale dźwiękowe nie są w stanie wystarczająco pobudzić nerwów połączonych z aparatem słuchowym. Podobnie ma się rzecz z narządem wzroku. Nie tylko mózg, ale cały organizm działa ospale, co widoczne jest w osłabionym krążeniu, będącym przejawem obniżonej aktywności układu współczulnego, wynikającej z nieprawidłowego rozwoju lub stanu patologicznego.

Idiotyzm może pierwotnie wynikać z przyczyny patologicznej lub mechanicznej, dlatego należy jej szukać, a po jej znalezieniu wdrożyć odpowiednie leczenie chirurgiczne. Trepanacja czaszki może i powinna być przeprowadzana w przypadku idiotyzmu pourazowego, epileptycznego, wrodzonego oraz w mikrocefalii. W idiopatii wodogłowia należy rozważyć założenie drenażu przestrzeni podpajęczynówkowej lub wykonanie nakłucia; natomiast w prostych postaciach idiotyzmu, powiększonych migdałkach gardłowych i przypadkach zwężenia odbytu oraz innych anomalii w obrębie ciała, niezbędne jest właściwe postępowanie chirurgiczne.

Załóżmy teraz, że skorygowaliśmy anatomię każdej części ciała osoby z idiotyzmem; mamy pacjenta, którego zdolności umysłowe są jedynie w stanie obniżonej aktywności, niedorozwoju. Usuwając patologiczne nieprawidłowości, przygotowaliśmy pacjenta, aby jego ciało mogło zostać poddane treningowi lub dostrojone do wpływów zewnętrznych, a edukacja osoby z idiotyzmem oraz rozwijanie w najwyższym możliwym stopniu jej ukrytych zdolności stają się teraz naszym zadaniem. Jest on uczniem, jak również pacjentem.

Sugestia, tak szeroko stosowana w leczeniu wszelkich chorób, na jakie narażony jest człowiek, ma tu ogromne znaczenie, nawet jeśli pacjent jest w takim stanie dezorganizacji umysłowej, że nie jest w stanie pojąć przekazywanych sugestii. Pan Richards, który przez wiele lat zajmował się szkoleniem osób z idiotyzmem i zrobił wiele dla złagodzenia cierpień tej grupy, pełniąc przez długi czas funkcję głównego nauczyciela w stanowym zakładzie dla idiotów w Massachusetts, a później w prywatnej szkole w Pensylwanii (N. Y. M. J., 1856 — Przyczyny i leczenie idiotyzmu), mówił:

„Często zauważałem, że doświadczona pielęgniarka stara się przyciągnąć uwagę noworodka nie poprzez pokazanie mu jakiejś zabawki, lecz mówiąc do niego, jakby był istotą rozumną. Wziąłem to sobie za wzór i przygotowując się do zadania, codziennie przez godzinę kładłem się na podłodze i czytałem głośno temu upośledzonemu chłopcu, jakby rozumiał mnie doskonale. Praktykowałem to przez kilka tygodni, aż pewnego dnia, zamiast leżeć na podłodze, usiadłem na krześle. Po chwili zauważyłem, że próbował się poruszyć, ponieważ mnie nie widział. Gdy ponownie położyłem się obok niego, przestał się niepokoić i wyglądał na zadowolonego. Tu znalazłem punkt oparcia dla mojej dźwigni. Podczas następnej lekcji, zamiast czytać na głos, czytałem po cichu. Zauważył moją ciszę i powoli sięgając ręką do moich ust, próbował je otworzyć. Gdy znów zacząłem czytać na głos, wyraził swoją radość uśmiechem. Praktykę czytania i rozmowy kontynuowałem przez kilka tygodni, w trakcie których stopniowo zdobywałem jego zaufanie, a w ciągu kolejnych czterech lat chłopiec ten przekroczył moje najśmielsze oczekiwania, stając się zadziwieniem dla swoich bliskich i wszystkich, którzy go wcześniej znali. Po tym czasie potrafił czytać ze zrozumieniem oraz chodzić i mówić jak inne dzieci.”

Opisana wyżej sytuacja dotyczyła chłopca w wieku 5½ roku, który nie chodził, nie raczkował, ani nie przewracał się na podłodze. W jakiejkolwiek pozycji go położono, w tej pozostawał nawet przez wiele godzin. Żucie pokarmu było dla niego niemożliwe. Z tego widać, jak wielką wartość ma sugestia, a jej skuteczność mogłaby być jeszcze większa, gdyby stosować ją naukowo.

Jako środek służący do skupienia uwagi, nawiązania sympatycznej łączności z ciałem oraz wzmocnienia efektu sugestii, wibracja, a szczególnie muzyka posiadająca melodię, jak np. skrzypce, okazały się niezwykle użyteczne. I choć sugestia, melodia oraz wibracja mają zdumiewający wpływ na osobę z idiotyzmem, jeszcze bardziej niezwykłe i szybkie rezultaty można osiągnąć, gdy pacjent zostanie wyedukowany na tyle, by wejść choć częściowo w stan hipnozy — czyli skupionej uwagi. Odpowiednia melodia utrzymuje koncentrację, co pozwala łatwiej osiągnąć ten stan. Muzyka i sugestia wydają się być skuteczniejsze niż jakiekolwiek inne metody. Za ich pomocą można nie tylko rozwijać moralność i intelekt, lecz także wzmacniać organizm, który zazwyczaj jest niedorozwinięty, a jego defekty mogą być łagodzone dzięki efektowi automasażu wywołanemu przez muzykę, co poprawia koordynację wysiłków mięśniowych, jak to widać np. przy wadach głosu czy mięśni warg, języka, gardła i klatki piersiowej, które często są mniej lub bardziej upośledzone.

Gdy mózg jest chory, częściowo odzyskuje swą sprawność poprzez zdrowy wysiłek, a także przyciąga większy dopływ krwi, dlatego muzyka w stanie skupienia nie tylko sprzyja rozwojowi ciała, ale w szczególności mózgu.

Zmysły słuchu i wzroku zajmują pozycję nadrzędną wśród wszystkich innych zmysłów w organizmie zwierzęcia. Wspierają się wzajemnie i niemal zawsze pozostają ze sobą w bezpośredniej łączności. Ucho — a przez to rozumiem cały system słuchowy — jest pośrednikiem, przez który doświadczamy najintensywniejszych wrażeń i najżywszych emocji. Pobudzenie nerwów czuciowych przenika do świadomości jako określona jakość. Wrażenia cielesne stają się stanem psychicznym; innymi słowy, doznanie zamienia się w uczucie.

Wpływ samej muzyki na niższe zwierzęta jest zauważalny. Uważa się, że pająki szczególnie lubią muzykę, a o wielorybach i morświnach pisano, że nie potrafią oprzeć się niektórym jej rodzajom. Koń bojowy, pobudzony muzyką marszową lub dźwiękiem trąbki, staje się niespokojny, pędzi i rzuca się gwałtownie w sam środek walki. Powszechnie wiadomo, że psy są wyjątkowo wrażliwe na dźwięki niektórych instrumentów. Muzyka sprawia, że niektóre z nich wydają żałosne odgłosy. Grétry zauważa, że zwierzęta te wyją szczególnie wtedy, gdy dysonanse są długo utrzymywane, lecz nigdy, jeśli melodia jest prosta lub rytm odpowiada polowaniu. Gdy ptak po raz pierwszy słyszy dźwięki pozytywki, natychmiast otwiera oczy, staje się bardzo uważny, zbliża się do prętów klatki, a delikatne trzepotanie skrzydeł świadczy, że jest poruszony słyszanym dźwiękiem. Jeśli lekcja trwa dłużej, usłyszysz, jak ptak próbuje odtworzyć niektóre z usłyszanych nut. Po wielu powtórzeniach w końcu nauczy się powtarzać melodię, którą mu zagrałeś.

Muzyka oddziałuje na normalny ludzki umysł znajdujący się w stanie mniej lub bardziej hipnotycznym w sposób zróżnicowany. Niektóre utwory muzyczne wywierają szczególny wpływ na inteligencję oraz nerwy ruchowe, inne oddziałują na nerwy wrażliwości i uczucia, podczas gdy jeszcze inne działają jednocześnie na inteligencję, uczucia oraz na nerwy ruchowe i czuciowe. Muzyka całkowicie pochłania uwagę, przywracając emocje samorozwoju o wyższej intensywności niż te, które mogłyby zostać wywołane przez jakąkolwiek rzeczywistą aktywność w nowoczesnym, refleksyjnym umyśle. Poczucie wysiłku uwagi i samoograniczenia znika, a w jego miejsce pojawia się poczucie nieodpartej siły umysłowej. Zdolności percepcyjne i rozróżniające, pracujące zazwyczaj w myśleniu, angażują się w śledzenie formy idei muzycznych.

Osoba z idiotyzmem musi być uczona przez pobudzanie jej zdolności postrzegania. Można to osiągnąć przede wszystkim poprzez wzmacnianie uwagi. Osoby z idiotyzmem wykazują skłonność do muzyki, która jest zdecydowanie nieproporcjonalna względem innych zdolności umysłowych. Nierzadko zdarza się, że ci, którzy w ogóle nie potrafią mówić, potrafią poprawnie zanucić melodię. Wspomina się także, że pierwsze ślady zdolności muzycznych można dostrzec w tych rytmicznych ruchach, które obserwuje się u osób z idiotyzmem najniższego stopnia, takich jak gwizdanie, wydawanie nieartykułowanych dźwięków, kołysanie ciałem itp.

Z natury człowiek jest muzykiem — jego emocje go takim uczyniły. Aby muzyka przyciągała i utrzymała jego uwagę, musi być utrzymana w tonacji, która będzie odpowiadać aktualnemu stanowi mózgu pacjenta. Jeśli dana melodia nie rozpoczyna się od silnego bodźca skierowanego do mózgu w tonacji zgodnej z aktualną aktywnością kory mózgowej, efekt będzie negatywny. Jej skuteczność zależy w dużej mierze od zdolności elementu wysokości dźwięku do pełnego zaangażowania uwagi i aktywności umysłowej.

W nauczaniu osób z idiotyzmem poprzez muzykę, pierwsze dźwięki powinny wywoływać przyjemność, szczęście i uczucie. Tóny smutku, żalu i skruchy pojawiają się później, ponieważ smutek i skrucha zakładają rozwinięcie się zdolności moralnych, uczuć przywiązania, przyjaźni, wierności i oddania — czyli pewien stopień cywilizacji. Następnie, wraz z postępem edukacji, należy wprowadzić wychowanie religijne i muzykę duchową. W tym czasie wiele zostanie osiągnięte dzięki sugestii słownej, podczas gdy muzyka będzie służyć skupianiu uwagi; i należy założyć, że od początku procesu edukacji i leczenia pacjent był utrzymywany w jak najlepszym stanie higienicznym, a odpowiednie ćwiczenia gimnastyczne, w których wykorzystywane są zdolności naśladowania i koncentracji, zostały zastosowane, by pobudzić do działania osłabione mięśnie.

Ruchy przy muzyce okażą się użyteczne w celu wypracowania precyzji oraz skorygowania braku koordynacji ruchowej. Nogi można ćwiczyć poprzez musztrę muzyczną, chodzenie po lub między szczeblami drabinki położonej na ziemi oraz korzystanie z przyrządów dostępnych w każdej sali gimnastycznej. Siła koordynacji jest również wzmacniana przez nawlekanie koralików, zaplatanie, korzystanie z kształtów takich jak koła, kwadraty, trójkąty i prostokąty wykonane z drewna i dopasowywane do odpowiednich zagłębień, a także przez używanie tablic, w których wbite gwoździe są wyjmowane i ponownie wkładane.

Nawyki są kształtowane przez powtarzanie. U osób z gruźlicą i kiłą konieczne jest leczenie ogólnoustrojowe, a wyciąg z gruczołu tarczowego okazał się bardzo wartościowy w niektórych przypadkach, szczególnie kretynizmu. Jeśli występują przykurcze kończyn będące skutkiem chorób mózgu, należy stosować „masaż sugestywny”, elektrostymulację itp.

Doświadczenie niezbicie wykazało, że poprzez taki trening fizjologiczny i psychologiczny osoby z idiotyzmem oraz z upośledzeniem umysłowym mogą być leczone, kształcone, szkolone, doskonalone i wyleczone.


źródło: MUSIC AND SUGGESTION IN IDIOCY;  Suggestive Therapeutics – October 1898.