„As Above So Below”
Bro. George Elwood Jenks
Właśnie słyszeliśmy, że „Ideał funkcjonujący w sferze mentalnej i duchowej musi koniecznie znaleźć swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości… gdy tylko ideał zostanie w pełni zwizualizowany mentalnie i duchowo – JAK NA GÓRZE, TAK NA DOLE”. „Sny Platona były rządzone i kierowane tym, co jest najwyższe w filozofii.” W tym sensie, w jakim używam słowa „Sen”, jest ono synonimem słowa „Ideał” – tak samo jak mówimy „Dziewczyna ze snu” lub „Zamek ze snu”, mając na myśli ideał dziewczyny lub ideał zamku.
Dla wielu ludzi to słowo sugeruje abstrakcyjne fantazje myśli, które są nierealne, niemożliwe do osiągnięcia. Ale to jest prawdą tylko w odniesieniu do marzycielstwa, które nie jest twórcze, lecz płynące, bezkształtne – są to ulotne cienie, bez treści, pozostawiające tylko wrażenie, niczym ciąg obrazów przesuwających się bez związku na ekranie podczas seansu filmowego. Prawdziwy sen, w sensie, w jakim używamy tego pojęcia tutaj, oznacza marzenie twórcze, połączenie duchowego, mentalnego i fizycznego aktu. Jak mówi Thomas L. Masson:
„Nasze sny są jedynymi rzeczywistościami… Nasze wizje kształtują człowieka przyszłości. Myśl kontroluje wszechświat. To, co WIDZIMY, już umiera. To, o czym ŚNIMY, jest rodzajem przyszłości.”
Gdy śnimy, tak możemy się stać. Dobrobyt i nieszczęście, radość i smutek… to tylko przelotne obrazy, które wypływają na powierzchnię naszych Marzeń. Standardy moralności, oklaski tłumów, wspólnota kochanych osób – to wszystko przeminie. Ale nasze trwające marzenia pozostaną. Prowadzą nas do wszystkiego, czym kiedykolwiek byliśmy lub będziemy.
Najwyższą pierwszą zasadą całego tworzenia jest myślenie o idei, myśl, która wywołuje ideę. Myśl, Boski Umysł, tworzy i kontroluje wszechświat. Jest dokładnie tak samo z człowiekiem – mikrokosmosem, cieniem Nieskończonego. „Jak człowiek myśli w swoim sercu, taki jest.” W tym wielkim procesie wyobraźnia odgrywa ogromną rolę. To najwyższa cecha ludzkiego umysłu. Gdy najpierw rodzi się idea, wydaje się niejasna i nieokreślona, podobna do nieostrego obrazu na filmie. Bez wyobraźni nie byłoby twórcy ani wynalazcy, ani poety, ani artysty. Dzięki wyobraźni, twórca, architekt, budowniczy mogą rozpocząć pracę. To wyobraźnia wytycza ścieżkę dla tych, którzy mają zrealizować wszystkie szczegóły formy, pracy i osiągnięcia.
Perspektywa, cieniowanie i kolor dają nam jasny obraz ideału, który możemy sobie wyobrazić perfekcyjnie. Wyobraźnia jest tą siłą, która bierze masę rozmaitych materiałów budowlanych pod rękę i projektuje oraz buduje Zamek Marzeń zgodnie z planami i specyfikacjami pragnień i tęsknot. Wola także bierze udział w tym procesie, choć w większym lub mniejszym stopniu – choć jest to czasami trudne do określenia, gdzie kończy się jedno wysokiej jakości pragnienie, a zaczyna drugie. Pragnienie i wola mogą pobudzić wyobraźnię do pracy, ale wyobraźnia z kolei tworzy tak piękny obraz ideału lub Zamku Marzeń, że to pragnienie zostaje zintensyfikowane do tego stopnia, iż zmusza wolę do działania. I tak z czasem ideał staje się rzeczywistością, a ostatecznie każda możliwość staje się faktem.
Ogólnie te zasady są znane wielu osobom, ale opanowanie nauki mistycznej nauczy nas, jak urzeczywistniać i materializować nasze Marzenia. W pewnym sensie wszyscy zdajemy sobie sprawę z potęgi myśli. Ale nasze umysły są zbyt ograniczone i zdominowane przez myślenie materialne, przez co trudno jest zastosować te zasady do tzw. rzeczywistości materialnej i mechanicznej – choć mamy wiele dowodów na to, że Duch stanowi podstawę wszelkich rzeczy. Na przykład: Wszyscy już rozumiemy istotę Myśli i Wyobraźni w tworzeniu pięknego obrazu lub skomponowaniu wspaniałego utworu muzycznego, ale rzadko w pełni stosujemy te same zasady do sfery rzeczy mechanicznych. Przypomnijmy sobie słowa Roberta Henri, nauczyciela sztuki: „Ludzki obraz jest prawdziwy, jeśli duch w niego wnika, a artysta jest tym, który go przenosi i ucieleśnia ten duch”. Łatwo jest nam zrozumieć to w odniesieniu do mistrzowskich dzieł malarstwa, ale ilu ludzi wie, że muzycy także najpierw widzą swoje arcydzieło, zanim je zagrają; że chemik czy wynalazca również widzą efekty swoich działań zanim cokolwiek zostanie dokonane; i że artysta-fotograf także „maluje obraz” – choć nie tyle duszą, co myślą i uczuciem? (Chociaż aparat fotograficzny to zaledwie urządzenie mechaniczne, nie odda on nic więcej ponad to, co stoi przed obiektywem). A artyści często mówią o „Duszy” aparatu fotograficznego, tak jak muzycy o duszy organów. Nicholas Muray, mistrz fotografii, mówi: „Mój aparat widzi to, co ja widzę. Mogę stworzyć piękno, piękny, trwały obraz, marząc, jak czyni to poeta. Wtedy, gdy mam bystrą, inteligentną modelkę, wnoszę do fotografii ducha i światło”.
Fotografia artystyczna bardzo rozwinęła się przez ostatnie dziesięć czy dwanaście lat i uważam ten temat za jeden z najbardziej interesujących, zwłaszcza w świetle badań nad wyobraźnią, idealizacją i wibracjami. Chciałabym mieć czas, aby głębiej zagłębić się w ten fascynujący temat, ale mogę tu tylko krótko powiedzieć, że BYŁAM ZACHWYCONA wielokrotnie, kiedy aparat uchwycił i wyraził tę myśl, która znajduje się w umyśle modela lub tematu. Nie jest konieczne, aby osoba pozowała profesjonalnie – wystarczy, że model jest wrażliwy i reaguje, że potrafi myśleć. Wtedy, gdy jego myśl lub uczucie współgra z charakterem, który wizualizuję i koncentruję się na nim, aparat uchwyci to tak, że fizyczna osobowość modela zostaje zmieniona lub przesunięta do tego stopnia, że jej najlepsza przyjaciółka mogłaby jej nie rozpoznać na gotowym zdjęciu.
W ten sposób często się zdarza, że ludzie czują się zaskoczeni, że zdjęcie tak bardzo się różni, że aż trudno w to uwierzyć – że to jest ta sama osoba, ten sam model. Czasami model patrzy na zdjęcie z zachwytem i zdumieniem: „Ale to nie ja!”. „Nie – to nie wygląda jak ty!” – mówi przyjaciółka. Ale o to właśnie chodzi. Kiedy fotografowałam tę samą twarz i postać bez zaangażowania myśli i wyobraźni, bez duszy i wyobrażenia, moje zdjęcie mogło być tylko kopią, mechanicznym obrazem – podobnie jak tanie fotografie w popularnych magazynach fotograficznych. Z drugiej strony, na zdjęciu, które „nie wyglądało jak ona”, mój aparat uchwycił ducha, wewnętrzną myśl, która „świeciła” przez jej ciało.
To wyjaśnienie może wydawać się zbyt śmiałe dla tych, którzy przywiązani są do materialistycznego myślenia – ale jest to wniosek, do którego doszłam przez lata doświadczenia w fotografii i obserwacji, oraz przekonanie, które umocniło to, czego nauczyłam się już o myśli, wyobraźni i wibracjach.
źródło: „As Above So Below”; The Mystic Triangle June 1928.