Do Anioła Śmierci

Sarah Helen Whitman

„Czyż twoja modlitwa nie była zwycięstwem, o duszo moja?
Czyż twoja walka nie zdobyła głosu zdolnego wstrząsnąć
Aniołem śmierci — i nad nim zapanować?
Ze światów daleko oddalonych, spoza grobu, do mnie
Oto miłość dała odpowiedź.”
Powrót ducha

O Pradawna Tajemnico! Twoja uroczysta noc,
Przeszyta złagodzonymi promieniami z owej dalekiej krainy,
Która leży poza nami, ciemna od nadmiaru światła,
Nie przytłoczy już więcej zmagającego się ducha.

Zbyt długo groza straszliwego Nieznanego
Rozdzierała młode serce beznadziejną udręką;
Zbyt długo niszczące blaski ognistego tronu*
„Płonącego w najgłębszej zasłonie Nieba” —

Mrok owej wielkiej chwały, który niegdyś
Nawiedzał widzenie proroczego snu,
Gdy archanioł Pański przepowiadał
Dzień zagłady nad ciemnym strumieniem Hiddekelu.

Na próżno przez długie, mijające lata
Odwracałam karty bogate w święte zapisy przeszłości;
Nadzieja gasła, a żadna legenda nie mogła ukoić
Bezpromiennego mroku, który rzucał twój straszliwy cień.

* Widzenie Daniela, rozdz. VIII, w. X.

W straszliwej Apokalipsie widzę cię niesionego
Na bladym rumaku, triumfującego nad potępionymi,
Aż rozdarte Niebiosa, niczym zwinięty zwój, zostają odjęte,
I pusta Ziemia grzebie swe setki wysp.

Na próżno pytałam zimne Gwiazdy i trwałam
W samotnym czuwaniu przy grobie pogrzebanej miłości —
Żadne anielskie skrzydło nie przecięło ciemności,
Żaden głos nie raczył skarcić mojego smutku.

Czy to ciężar owego bezlitosnego bólu,
Bezimienna udręka długiej rozpaczy —
Sprawiły, że twoje marmurowe usta wreszcie porzuciły
Swe milczenie wobec nieustającej modlitwy mej duszy?

Odtąd bolejące serce będzie słyszeć swe tętno
W uroczystych kadencjach słodkiego spoczynku,
Zadowolone, że może wypełnić mistyczną namiętność życia
W wielkim pokoju, który płynie z twojej obietnicy.

Już więcej twój grobowy mrok nie przeraża duszy
Ani głęboka trwoga „Drugiej Śmierci”.
Światło świtu przebija twoje migoczące komnaty,
A ciemne opary znikają pod tchnieniem Poranka.

Witajcie jak białe stopy tych, którzy przynoszą
Radosne wieści o wielkiej radości światu;
Niech cień twego srebrnego skrzydła
Opadnie na znużone łoże rozwiniętego cierpienia.

Niebiańska aureola zapala się wokół twego czoła,
Za tobą łagodnie kołyszą się palmy Edenu,
Jasne posłańce przemierzają empirejskie przestrzenie,
A miłość odpowiada miłości ponad grobem.

wersja do kontemplacji po łacinie:

źródło: To the Angel of Death; „The Shekinah”. Edited by S.B.Brittan. Vol.I-III New York, 1853.