Ciemne duchy: Potwory, demony i diabły – Richard Estep
Okładka książki Dark Spirits
Szczegóły wydania: Visible Ink Press, ISBN: 9781578598472
Data publikacji: wtorek, 11 marca 2025 – 12:00
Recenzja: Peter A. McCue
Informacje o autorze
Richard Estep pochodzi z Wielkiej Brytanii, lecz w 1999 roku przeniósł się do USA. Mieszka z żoną w Kolorado. Pracuje jako ratownik medyczny i „edukator kliniczny” w sektorze prywatnym. Zainteresowanie zjawiskami paranormalnymi pojawiło się u niego już w dzieciństwie, kiedy dowiedział się, że dom jego dziadków w Yorkshire był miejscem obserwacji kobiecej zjawy – choć ta wydawała się całkowicie nieszkodliwa. Estep dużo czytał na temat zjawisk duchowych, a w 1995 roku zaczął prowadzić własne śledztwa w tej dziedzinie.
Jest autorem wielu książek, głównie o tematyce paranormalnej. Regularnie pisze felietony do popularnego magazynu poświęconego tej tematyce i występował w programach telewizyjnych, takich jak Haunted Case Files, Haunted Hospitals czy Paranormal 911.
Struktura książki

Publication DetailsVisible Ink Press, ISBN: 9781578598472 Publish dateTuesday, 11 March, 2025 – 12:00
Po spisie treści i informacjach dotyczących źródeł czarno-białych fotografii, które ilustrują książkę, znajduje się przedmowa autorstwa Joshuy Dairena (s. xvii–xx). Uznałem ją za dość niejasną i mało informacyjną, podczas gdy styl Estepha jest zdecydowanie bardziej klarowny.
Główna część książki zaczyna się krótkim wstępem. Następnie mamy 13 nienumerowanych rozdziałów, po których zamieszczono bibliografię i indeks.
Treść
Moim zdaniem książka nie zasługuje na swój sensacyjny tytuł Dark Spirits: Monsters, Demons, and Devils. Przykładowo, pierwszy rozdział („Mroczne zakątki świata”) otwiera opis japońskiego lasu Aokigahara, znanego z tego, że każdego roku wiele osób popełnia tam samobójstwo (s. 1–3). Możliwe, że ludzie wybierają to miejsce ze względu na gęste zadrzewienie, które zapewnia im prywatność i zmniejsza ryzyko przerwania aktu, a nie dlatego, że są tam wciągani przez złe duchy.
W książce znajdziemy fragmenty o „Potworze z Loch Ness”, znanym też jako „Nessie” (s. 127–131), oraz o „Strasznym Człowieku Śniegu”, czyli „Yeti” z Azji (s. 117–121). Choć ich nazwy mają pejoratywny charakter, trudno uznać te istoty za złowrogie duchy! W przypadku „Nessie” warto dodać, że mimo iż Loch Ness otoczony jest drogami i odwiedzany przez wielu turystów, nie słychać o przypadkach ludzi porywanych czy zabijanych przez rzekomego „potwora”. Estep zauważa, że to, czy obserwacje te wynikają z autosugestii, błędnej identyfikacji zwierząt morskich, czy też są „duchem dawno wymarłego plezjozaura”, pozostaje kwestią otwartą (s. 131).
Inny fragment książki, również niepowiązany bezpośrednio z „ciemnymi duchami”, dotyczy Trójkąta Bermudzkiego – obszaru na zachodnim Atlantyku kojarzonego z zaginięciami statków i samolotów oraz innymi anomaliami (s. 22–26). Kilka stron poświęconych temu tematowi nie wyczerpuje jednak zagadnienia; co więcej, na s. 143 Estep błędnie lokalizuje Trójkąt Bermudzki w Oceanie Spokojnym zamiast w Atlantyku.
W rozdziale o UFO („Nie z tej ziemi”) książka wspomina m.in. o kontrowersyjnym „incydencie w Roswell” z lata 1947 roku, kiedy coś rozbiło się w Nowym Meksyku (s. 160–162). Estep podaje, że zdarzenie miało miejsce „tuż za Roswell”, choć inne źródła wskazują lokalizację oddaloną o około 120 km od miasta. Do dziś nie ma pewności, czy był to obiekt stworzony przez człowieka, czy też miał bardziej egzotyczne pochodzenie.
Choć książka koncentruje się głównie na rzekomo autentycznych wydarzeniach, niektóre fragmenty przypominają raczej powtarzanie barwnej folklorystyki niż opis faktów historycznych (por. s. 7–10).
Jak wielu innych badaczy zjawisk paranormalnych, Estep wydaje się prezentować poglądy eklektyczne, obejmujące elementy nurtu New Age i wierzeń spirytystycznych. Przykładem może być incydent z marca 1943 roku, gdy 173 osoby zostały uduszone lub zgniecione w trakcie panicznej ucieczki do londyńskiej stacji metra Bethnal Green, by schronić się przed niemieckim nalotem. Od tamtej pory pojawiają się doniesienia o odgłosach krzyków i płaczu, szczególnie słyszanych około godziny 21:00 – czyli w czasie, gdy doszło do tragedii. „To ma wszystkie cechy nawiedzenia rezydualnego, a nie inteligentnego; przynajmniej mamy nadzieję, że tak właśnie jest” – zauważa Estep (s. 19). (W żargonie „łowców duchów” nawiedzenia inteligentne przypisuje się aktywnym duchom).
Podsumowanie
Dark Spirits przypomina mi książkę Theresy Cheung Haunted World (2024). Podobnie jak Estep, Cheung opisuje znane miejsca i sprawy (np. Tower of London, Amityville, Trójkąt Bermudzki, Cmentarz Highgate). Publikacje te są zapewne skierowane głównie do osób rozpoczynających przygodę z tematyką paranormalną. Ci, którzy regularnie oglądają programy dokumentalne o duchach czy też dużo czytają na ten temat, mogą być już zaznajomieni z wieloma opisanymi przypadkami. Nie znaczy to jednak, że w książkach tych nie znajdą również interesujących elementów.
Literatura
Cheung, T. (2024). Haunted World: 101 Ghostly Places and Encounters. Michael O’Mara Books Ltd. (Recenzja dostępna tutaj: https://www.spr.ac.uk/HauntedWorld
źródło: Dark Spirits: Monsters, Demons, and Devils; https://www.spr.ac.uk/DarkSpirits