„Istnieje wielu nauczycieli, ale Mistrz jest tylko jeden – Alaya, dusza świata. Żyj w tym Mistrzu, tak jak Jego promienie żyją w tobie. Żyj ze swoimi towarzyszami w stopniu, tak jak oni żyją w tym świetle.”
H. P. B. w Siedmiu Bramach.
Hrabia Saint-Germain
Paul Zillmann
H. P. Blavatsky żądała od prawdziwego teozofa, aby nie spoczął, dopóki nie stanie w obronie swego brata, gdy ten został obciążony złą sławą, aż do momentu, gdy zostanie ona obalona, a jego honor przywrócony. Choć czytelnikowi wydaje się to żądanie całkiem naturalne, to jednak właśnie tego rodzaju praktyka teozoficznego dążenia najrzadziej występuje wśród „teozofów”. W istocie trudno przezwyciężyć ludzką słabość, która objawia się w pysze i krytyce bliźniego, skoro istnieje tylko jedna droga, aby dać miejsce sprawiedliwości – droga pełnego miłości zrozumienia.
Gdybyśmy wszędzie starali się o lepsze, pełne miłości zrozumienie naszych bliźnich, złoty wiek naprawdę nie byłby już daleko.
Obowiązek tego rodzaju zrozumienia i obrony ciąży na nas również przy korygowaniu ocen fałszywie przedstawionej historii świata, która – dzięki krótkowzroczności wielu dziejopisarzy – przekazała nam dziwaczne sądy o wielkich ludziach.
Wyróżnijmy tu dwóch: Saint-Germaina i Cagliostra. Dla wielu może się wydawać niezrozumiałym przedsięwzięciem próba rehabilitacji tych „wielkich oszustów”, zwłaszcza że obok niepewności wiarygodnych przekazów historycznych trzeba się jeszcze liczyć z celowo podsycanym niezrozumieniem współczesnych.
Mimo to uważamy, że czasy są bliskie, kiedy Saint-Germain i jego uczeń Cagliostro otrzymają w dziejach miejsce należne mistykom i okultystom w głębszym znaczeniu. Szczególnie Saint-Germain zasługuje na lepszą ocenę, gdyż jego dążenia kierowane były najbardziej idealnymi celami poprawy świata.
H. P. Blavatsky wielokrotnie, choć jedynie w formie aluzji, wiązała swoją osobę z Saint-Germainem. Do dziś wtajemniczeni uważają ją za trzeci człon okultystycznego trójgwiazdu: Saint-Germain – Cagliostro – H. P. Blavatsky. Saint-Germain miał być nauczycielem Cagliostra, Cagliostro zaś przodkiem H. P. Blavatsky, w której rodzinie miał zakończyć życie w Odessie po ucieczce z Zamku Świętego Anioła w Rzymie. Jakkolwiek było naprawdę, obaj pozostawili po sobie dość niezwykłych czynów, aby usprawiedliwić dalsze badania nad nimi.
Losy Saint-Germaina
H. Kopp w książce Alchemia w dawnych i nowszych czasach opisuje go następująco:
„Jako alchemik i posiadacz preparatu działającego jak eliksir życia wyróżniał się hrabia Saint-Germain. Według niektórych był Portugalczykiem żydowskiego pochodzenia, według innych – hiszpańskim jezuitą Aymarem, jeszcze inni twierdzili, że był alzackim Żydem Simonem Wolffem, a inni, że synem poborcy podatkowego Rotondo z San-Germano w Sabaudii. Urodzony pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku, od 1750 roku pojawiał się w wyższych kręgach towarzyskich różnych miast: w Wenecji jako hrabia Bellamare, w Pizie jako kawaler Schöning, w Mediolanie jako kawaler Welldone (pod tym nazwiskiem wystąpił też w 1777 roku w Lipsku jako hrabia Wethlone), w Genui jako hrabia Sołtikow, a czasem dawał do zrozumienia, że jest księciem Rakoczym. Dzięki markizie de Pompadour został przedstawiony królowi Ludwikowi XV. W 1760 wysłano go do Londynu w sprawie rokowań pokojowych, ale intryga w Paryżu sprawiła, że uznano go w Anglii za rosyjskiego szpiega. Uciekł na kontynent, w 1762 był w Petersburgu, gdzie brał udział w przewrocie pałacowym, później odwiedził Berlin, Norymbergę, Lipsk i Hamburg. Ostatecznie osiadł w Eckernförde u landgrafa Karla von Hessen-Kassel, który zapewnił mu utrzymanie do końca życia. Hrabia Saint-Germain zmarł tam w 1780 roku (choć często podaje się błędną datę 1795 lub 1784).”
Saint-Germain miał znać niemal wszystkie języki Europy, posługiwał się biegle niemieckim, angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim i portugalskim. Grimm pisał o nim w korespondencji z Voltairem jako o jednym z najlepszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkał.
Według „Autentycznych pamiętników Cagliostra” Saint-Germain miał być tym, który wprowadził go do wolnomularstwa, rekonstruując egipską masonerię.
Landgraf Karl von Hessen, który latami studiował z nim nauki tajemne, pisał:
„Hrabia Saint-Germain był człowiekiem nauki, który w średniowieczu zostałby spalony jako czarnoksiężnik. Uważano go za maga. Był uczony w chemii, botanice i metalurgii, mistrzowsko szlifował kamienie szlachetne. Znał właściwości roślin i odkrył lekarstwa, którymi utrzymywał zdrowie i przedłużał życie.”
Świadkowie twierdzili, że nigdy nie jadał wspólnie z innymi, tłumacząc, że jego pożywienie im nie służy. Wyglądał na mężczyznę w wieku 45–50 lat, średniego wzrostu i mocnej budowy.
Miał posiadać rękopis Kabały – jedyny egzemplarz w Europie – który dziś rzekomo znajduje się w Watykanie. H. P. Blavatsky przytaczała w swojej Tajnej Doktrynie fragmenty z nieznanych rękopisów Saint-Germaina.
Badania nad jego osobą można znaleźć m.in. u Oettingera (Der Graf Saint-Germain, 1846), u Bühlaua (Tajemne dzieje i zagadkowi ludzie), w korespondencji Grimma z Voltairem oraz w powieści Cuda na zamku Gottorp.
Der Weise
źródło: Graf Saint-Germain; Neue Metaphysische Rundschau. v3 n6 1900.