Wieszcz

Czy Aniołowie i Archaniołowie się Komunikują?

Do Redaktora „Light”.

Szanowny Panie, – W numerze z 8. dnia bieżącego miesiąca recenzent książki panny Houghton Evenings at Home zamieszcza następującą uwagę: –
„Kiedy panna Houghton ze spokojem opowiada nam o przesłaniach pochodzących od wielkich postaci starożytności oraz od najwyższych rzędów Istot Duchowych, czujemy, że mamy prawo przyjąć postawę wyczekującą, jeśli nie wręcz niedowierzającą”.

Recenzent pomija jednak podanie powodów owego wyczekiwania czy niedowierzania, co mogłoby okazać się nader pouczające dla czytelników „Light”. Moje doświadczenie nauczyło mnie czego innego, gdyż mogę powiedzieć, za pewnym wybitnym spirytualistą, że nie wierzę, abym kiedykolwiek został zwiedziony przez Duchy albo miał powód wątpić w ich tożsamość (z wyjątkiem jednego przypadku, i to z mojej własnej winy). A przecież uczestniczyłem w od dwóch do trzech tysięcy seansów, z których połowa odbyła się z medium o niezrównanych zdolnościach – baronową Cerrapica z Neapolu. W ten sposób komunikowałem się z dziesiątkami tysięcy inteligencji duchowych, które – jak głęboko wierzę, a późniejsze wydarzenia to potwierdziły – nigdy nie wprowadziły mnie w błąd co do swej tożsamości.

Za pośrednictwem tego medium, które często pozostawało w transie przez trzy lub cztery godziny i które podczas jednego seansu stanowiło kanał komunikacji dla sześćdziesięciu lub siedemdziesięciu Duchów naraz, otrzymywałem wiadomości od Istot Duchowych najwyższego rzędu, w tym od Tego, który obiecał, że „gdzie dwaj albo trzej zgromadzeni są w imię Jego, tam On będzie pośród nich”. A dlaczegóż by nie? Czy te wzniosłe Duchy – Solonowie, Sokratesowie, Mojżeszowie, Abrahamowie – zmieniły swą naturę? A jeśli nie, czy nie są bardziej udoskonalone, a więc tym samym bardziej skłonne oświecać i wspierać ludzkość?

Recenzent mógłby zgłaszać zastrzeżenia wobec Aniołów i Archaniołów albo wobec ich wypowiedzi przekazywanych przez osoby sensytywne, lecz Aniołowie i Archaniołowie, o ile nam wiadomo, mogą być mieszkańcami świata duchowego, a ich myśli mogą doznawać zniekształceń podczas przekazu wskutek przejściowej niedoskonałości mediumizmu. Podczas owych neapolitańskich seansów obecny był dobry jasnowidz, który widział ducha z koroną na głowie i harfą w ręku, a chwilę później Dawid manifestował się przez medium transowe i przemawiał tak, jak mógłby przemawiać Dawid; i podobnie działo się w niezliczonych innych przypadkach.

Przed kilku laty przesłałem do pewnego londyńskiego pisma spirytualistycznego relację z jednego z tych seansów, podczas którego Boski Nazarejczyk zaszczycił nas swoją obecnością; Jego słowa zostały zanotowane stenograficznie i były zarazem proste, jak i wzniosłe. Redaktor nie chciał jednak opublikować mojego artykułu, być może sądząc, że upływ czasu osłabił więzy miłości Wielkiego Ducha do dzieci tego nędznego świata, dla których przyszedł i tak wiele wycierpiał.

Z żalem stwierdzam, że ta choroba niedowierzania w kwestii tożsamości, która dotknęła pierwszych pionierów spirytyzmu w tym kraju, wciąż jest pośród nas obecna. A przecież przypuśćmy, że podczas jednego z naszych seansów Wielki Duch wszechświata ogłosiłby swoją obecność – dlaczego mielibyśmy przyjąć to z niedowierzaniem? Czy nie komunikował się z człowiekiem w dawnych czasach i czy nie objawia się nam nieustannie poprzez powszechną naturę? Z pewnością człowiek, najwyższe ucieleśnienie Jego stworzenia, może również zostać wybrany jako godny kanał komunikacji pomiędzy Nim a Jego stworzeniami; czy też mielibyśmy zasłoną wątpienia nakładać granice na Jego wolę?

Umysł wzdraga się na myśl, że Dawca tego wielkiego objawienia dopuściłby, aby ci, którzy przystępują do tego zagadnienia z wdzięcznym sercem i uczuciami czci, zostali oszukani. Uważamy się za filozofów; dowiedźmy tego, przyjmując szerokie i wszechstronne spojrzenie na Komunię Duchową, abyśmy przez zawężanie naszych pojęć nie stali się równie dogmatyczni jak fanatyczni sekciarze. – Zostaję, panie, uniżonym sługą,
G. Damusi

29, Colville Road, Notting Hill.
Londyn, 10 października 1881 r.

źródło: DO ANGELS AND ARCHANGELS COMMUNICATE?; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, October 15,1881.