Zasada Twórcza w Człowieku

ZASADA TWÓRCZA W CZŁOWIEKU
autor: Irma L. Norman

Już w bardzo młodym wieku uświadamiamy sobie potencjał, jaki nosimy w sobie – zdolność stworzenia innej istoty na nasze własne podobieństwo.
W wielu kulturach naucza się, że rozmnażanie gatunku ludzkiego jest właściwie podstawowym celem życia, a zasiedlanie ziemi jest boskim przykazaniem.

Kultury te opierają swoje nauczanie na fragmencie z Księgi Rodzaju:

„I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam;
i niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym,
nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi…
Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz… mężczyzną i kobietą stworzył ich…
I błogosławił im Bóg, mówiąc: Bądźcie płodni, rozmnażajcie się,
napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną.”

Fragment ten wyraźnie wskazuje jeden aspekt ludzkiego celu oraz jeden wymiar kreatywnej mocy człowieka.
Zatem człowiek został tak ukształtowany, by mógł wykonać tę boską misję – a poprzez nią osiągać twórczość najbliższą boskiej: moc wydania na świat życia wyposażonego w inteligencję i świadomość Istoty Boskiej.

Królestwo zwierząt reprodukuje własny gatunek, lecz nie może wydać niczego ponad poziom rozwoju zwierzęcego.
Człowiek natomiast jest jedyną istotą na ziemi zdolną stworzyć fizyczny pojazd, który może zamieszkać iskra Boskiego Ducha, którą każdy z nas jest obdarzony.

Gdyby ta iskra mogła zamieszkać w zwierzęciu, wówczas posiadałoby ono te same mentalne i emocjonalne zdolności oraz tę samą świadomość i sumienie, co człowiek.
Tego jednak nie obserwujemy. Tylko ludzkie ciało może pomieścić Boską Iskrę.


Cztery królestwa stworzenia

Rozważmy krótko cztery królestwa, które są częścią Bożego stworzenia:
ludzkie, zwierzęce, roślinne i mineralne.

Królestwo mineralne

Najbardziej skrystalizowane i trwałe w sensie fizycznym.
Góry i ogromne głazy trwają przez wieki.

Minerały posiadają energię i wibrację, lecz ich częstotliwość jest zupełnie inna niż u człowieka i nie posiadają jego innych właściwości.

Królestwo roślinne

Mniej trwałe, lecz bliższe człowiekowi.
Wykazuje cykle narodzin, śmierci i odrodzenia oraz ma swoje funkcje:

  • oczyszczanie atmosfery z dwutlenku węgla,

  • odżywianie królestwa zwierząt i ludzi.

Nowoczesna nauka odkryła także, że rośliny wykazują pewne formy inteligencji i emocji.
Reagują na światło, a delikatne urządzenia wykazały, że „odczuwają” ból, gdy są łamane lub kaleczone.

Królestwo zwierzęce

Tutaj widzimy już ogromną inteligencję – konie, psy, a zwłaszcza psy przewodniki potrafią przejąć funkcje zmysłowe człowieka.

Psy okazują emocje:
smutek, radość, strach, ból, gniew, miłość i oddanie.

Są bardzo blisko ludzkich cech, lecz nie osiągają ich w pełni, bo nie posiadają Boskej Iskry, Esencji Ducha, która czyni człowieka podobnym Bogu i umożliwia jego ewolucję ku zjednoczeniu ze Stwórcą.


Zasada twórcza człowieka

Wszystkie królestwa pochodzą z Boskiego Aktu Twórczego.
Ale jaka jest zasada twórcza człowieka?

Człowiek może powołać do istnienia fizyczny pojazd, w którym działa dusza.
Jednak nie może stworzyć własnego pojazdu – to fizycznie niemożliwe.

Człowiek może stworzyć ciało dla innej duszy.

Biblia mówi:

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego Jednorodzonego Syna”.

W ten sposób Bóg ukazał zasadę czystej miłości: dawanie dla samej miłości.
Podobnie człowiek – tworzy fizyczny pojazd dla duszy, która pragnie i potrzebuje wcielenia.

Dusza może przyjść jako nieznajoma lub jako ktoś powiązany z nami poprzednimi doświadczeniami.
Jednak musimy pamiętać, że nie tworzymy duszy – jesteśmy tylko kanałem.

Dlatego tak ważne jest, aby akt stworzenia ciała dokonywał się z motywów czystej, bezinteresownej miłości.

Pięknie wyraża to fragment z Proroka Gibrana:

„Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Są synami i córkami tęsknoty Życia za samym sobą.
Przychodzą przez was, ale nie od was…
Możecie dać im miłość, lecz nie myśli.
Możecie dać im dom dla ciał, lecz nie dla dusz…”


Czy człowiek jest twórczo ograniczony tylko do tego?

Czy więc człowiek może jedynie tworzyć fizyczne ciało dla innej duszy?
Czy to wszystko?
Czy nie mamy żadnej twórczej roli wobec własnego istnienia?
Czy jesteśmy zdani na przypadkowe wcielenia w ciała stworzone przez innych?

Trudno uwierzyć, że odpowiedź miałaby brzmieć „tak”.

Spójrzmy na to w świetle okultystycznych praw życia, śmierci i odrodzenia.


Trzy koncepcje narodzin i życia

1. Materialistyczna

Człowiek rodzi się raz, żyje, umiera, a świadomość gaśnie wraz z ciałem.

2. Tradycyjno-religijna

Człowiek otrzymuje duszę w chwili narodzin, żyje swoje lata, potem śpi aż do dnia sądu ostatecznego.
Dobre uczynki → niebo.
Złe uczynki → piekło na wieczność.
Nierówności narodzin nie mają znaczenia w ocenie życia.

3. Ezoteryczna (okultystyczna)

Każda dusza jest częścią Boga, iskrą Jego Esencji.
Tylko poprzez kolejne cykle życia może osiągnąć rozwój pozwalający na zjednoczenie z Bogiem.

W każdym życiu dusza gromadzi doświadczenia, które muszą zostać skondensowane w inteligencję, mądrość i rozwój.
Kondensacja ta tworzy pamięć duchową, zapisaną w atomie-zarodku obecnym w każdym człowieku.

W miarę jak zbliża się czas ponownego wejścia duszy na plan ziemski, musi ona zastosować osąd, aby określić właściwe okoliczności swojego powrotu – zgodnie z nagromadzonymi wspomnieniami z przeszłości.

Jednak otrzymuje przy tym pomoc od Hierarchii Duchowych, a gdy pojawi się sprzyjający moment, dający odpowiednie ułożenie planet dla następnego doświadczenia życia, oraz gdy dostępne jest odpowiednie fizyczne ciało – wtedy dochodzi do ponownych narodzin.

Dusza, przyciągana silnym magnetyzmem ze Świata Pragnień, zajmuje swoje miejsce w nowo przygotowanym fizycznym pojeździe.

Tak więc wydaje się, że ludzkość ma pewien wybór kierunku zarówno w odniesieniu do pojazdu, który sama tworzy, jak i tego, do którego sama będzie wcielona.

Odpowiedź na jedno z naszych wcześniejszych pytań brzmi zatem:
„Nie, dusza nie zależy od ślepego kaprysu losu.”


Uświadamiamy sobie także, że gdy poświęcamy dziewięć miesięcy na stworzenie i uformowanie ciała, postępujemy zgodnie z przykładem Boga, który również miał swój wyznaczony czas stworzenia.

Jego „siedem dni” było dobrze zaplanowanymi i zorganizowanymi etapami wprowadzania wszechświata w przejawienie.

Podobnie – w sposób znacznie skromniejszy – nasz czas tworzenia również jest uporządkowany, a kolejne fazy ciąży i rozwoju płodu postępują z zadziwiającą precyzją.


W ten sam sposób twórcze jakości obecne w każdym z nas są zaprojektowane, aby wydawać owoce naszych doświadczeń – talenty naszego rozwoju, czy to duchowe, artystyczne, mentalne czy fizyczne.

Każda twórcza zdolność jest darem.
Każda oznacza jeden z aspektów Boskiej Iskry, z którą wcześniej pracowaliśmy, którą udoskonaliliśmy i wypolerowaliśmy do takiego blasku, że lśni i błyszczy Boską Inspiracją.

Dlatego odpowiadamy na kolejne pytanie:
fizyczne stworzenie gęstego ciała nie wyczerpuje twórczego procesu.

Potencjał twórczego słowa lub myśli został nam obiecany już na początku, gdy Bóg rzekł:

„Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam.”

Jeśli zasada twórcza jest domeną Boskiej Siły Stwórczej, to Bóg obdarzył człowieka tym samym darem.
Wystarczy go użyć – a jego użycie nie ogranicza się do zdolności stwarzania istot ludzkich.

Twórcza moc człowieka sięga daleko poza to.
Jest dostępna dla każdego, niezależnie od wieku, płci, koloru skóry czy wyznania.

Im bardziej oczyszczona i uszlachetniona staje się dusza, tym bardziej Twórcza Siła kieruje się ponad kreację fizycznego ciała i przenosi się do sfer artystycznego piękna i inspiracji, które wzbogacają kulturę ludzkości.

Twórczość człowieka coraz bardziej naśladuje stworzenia Boga – aż w końcu człowiek staje się stałą kolumną w Świątyni i „nie wychodzi już więcej”.


To prawda, że musimy używać zmysłów fizycznych, by widzieć, słyszeć, dotykać, czuć i mówić – ale te wyrazy zmysłów mają nieść duchową prawdę.
W ten sposób napełniamy ziemię duchowymi tworami.

Musimy także kierować się rozwiniętym sumieniem, ponieważ niewłaściwe użycie naszego daru twórczości – na jakimkolwiek poziomie – przynosi poważne konsekwencje i znacząco opóźnia naszą duchową ewolucję.

źródło: The Creative Principle in Man by Irma L. Norman; New Age Interpreter – rd Quarter 1972.