MYSTIC MASONRY
Autor: Corinne Heline
CZĘŚĆ III
WSPINANIE SIĘ PO DRABINIE JAKUBA
ROZDZIAŁ IV
Pieśń nad Pieśniami – Dopełnienie Masonskiej Wędrówki
Uwaga: Polaryzacja oznacza najwyższe i ostateczne dopełnienie Trzydziestego Drugiego Stopnia. To osiągnięcie nazywa się Królewską Tajemnicą. Inicjowany tego stopnia staje się „Wzniosłym Księciem Królewskiej Tajemnicy”. Polaryzacja jest również słowem-kluczem wzniosłej Pieśni nad Pieśniami, która mogła być napisana wyłącznie przez kogoś zaznajomionego z Królewską Tajemnicą – a więc przez najwyższego spośród wszystkich Mistrzów Masonskich, króla Salomona z Jerozolimy.
Pieśń nad Pieśniami jest jednym z najsubtelniejszych i najpiękniejszych dzieł literackich świata. Czytelnicy i krytycy od dawna uważają ją za zmysłową pieśń miłosną; lecz dla wnikliwych jest oczywiste, że mądry król Salomon uchyla zasłonę skrywającą Najświętsze ze Świętych.
Przybycie pięknej królowej Saby stanowi zwieńczenie triumfów życia Salomona. Mądrość, o której śpiewa jako o „cenniejszej niż rubiny”, jest ostatecznie jego udziałem. Dopiero posiadając ją w pełni mógł napisać swoje niezrównane Pieśni nad Pieśniami – Pieśń Mistycznych Zaślubin. Utwór ten bywa nazywany „pieśnią miłości ułożoną wśród lilii”. Oznajmia ostateczne zjednoczenie niższej natury z wyższą, przemianę materii w ducha oraz wypełnienie boskiej alchemii, która musi dokonać się w świadomości i ciele ucznia, zanim zostanie on wyniesiony do komunii z niebiańskimi sferami, gdzie chwała Pieśni staje się jego osobistym doświadczeniem.
W Pieśni nad Pieśniami występują dwie główne postacie: jedna męska i jedna żeńska. Pierwsza nosi imię Shelomah (pokojowy); druga – Shulamith (doskonała). Istotny jest fakt, że oba imiona wywodzą się od tego samego rdzenia wyrazowego, a o płci decyduje końcówka. Shulamith jest formą żeńską imienia Salomon. W angielskich przekładach postacie te nie są rozróżnianie tak wyraźnie, jak w języku hebrajskim.
Piękna Shulamith to Boska Zofia Starożytnej Mądrości, Kamień Filozoficzny średniowiecznych alchemików, oraz Umiłowana Pani z Listów św. Jana.
W symbolice masońskiej zaobserwowaliśmy znaczenie liczby siedem, odnoszącej się do wyniesienia osobowości i zjednoczenia jej z duchem. Ta sublimacja stanowi główne zadanie wszystkich szkół wyższej filozofii, a więc również Masonerii. Jest też rzeczą szczególnie znamienną, że podstawowa praca we wszystkich tych szkołach opiera się na siedmiu stopniach. Podobnie jest w Masonerii – dalsze, wyższe stopnie są w swej istocie rozwinięciem podstawowej siódemki.
Głęboka mądrość masońska Wielkiego Mistrza, króla Salomona, znajduje swoje spełnienie i syntezę w jego tryumfalnej pieśni duszy – Pieśni nad Pieśniami. Utwór ten podąża również za wielkim kosmicznym wzorcem numerologicznym, dzieląc się na siedem ważnych etapów lub stopni. Odkrywamy, że siedem tych etapów odpowiada siedmiu podstawowym Stopniom Masońskim. Wszystkie dotyczą wyniesienia ludzkiej osobowości do poziomu, na którym osiąga ona zjednoczenie ze swoim wyższym ja – duchem.
W starożytnej szkole babilońskiej siedem Stopni opisano następująco:
Pierwszy – Poszukiwanie; Drugi – Przebudzenie Miłości (mistycznej); Trzeci – Osiągnięcie Wiedzy (okultystycznej); Czwarty – Oderwanie; Piąty – Ujednolicenie (stopienie); Szósty – Anihilacja; Siódmy – Dopełnienie.
Stopnie te były kosmicznie związane z siedmioma sferami planetarnymi. Terminologia może się różnić, lecz cel i metoda wszystkich szkół inicjacyjnych pozostają takie same.
W systemie babilońskim:
-
Pierwszy Stopień podlegał Księżycowi, władcy życia zmysłowego.
-
Drugi Stopień – Merkuremu, władcy ludzkiego umysłu oraz planecie mądrości i rozeznania. Na tym etapie rozum ma kierować emocją, oczyszczać namiętność z wad i wykorzeniać egoizm, pożądliwość oraz te pragnienia, które są nękającymi grzechami człowieka.
-
Trzeci Stopień podlegał Wenus, Bogini Miłości. Jego zadaniem było obudzić świadomość do momentu, w którym dostrzega ona wewnętrzne światło duszy. „Żyj życiem, a poznasz doktrynę” – taką przestrogę dawali Mędrcy wszystkim aspirantom na przestrzeni epok.
-
Czwarty Stopień znajdował się pod dominującym wpływem Słońca – źródła iluminacji i dawcy życia. Na tym etapie nacisk kładziono na procesy regeneracyjne i transmutacyjne w ciele człowieka. Jest to moment, o którym św. Paweł pisał, że człowiek zdejmuje to, co ziemskie, a przywdziewa to, co niebiańskie.
-
Piąty Stopień przebiegał pod dynamicznym działaniem Marsa. Tu rozpoczyna się właściwa praca na planach wewnętrznych: budowanie mostu łączącego światy zewnętrzne z wewnętrznymi, tak aby komunikacja między nimi mogła odbywać się w dowolnej chwili.
-
Szósty Stopień podlegał Jowiszowi, planecie uniwersalności – ponieważ na tym etapie kandydat nauczył się już bezpiecznie i pewnie podążać za światłem płynącym z jego własnego wnętrza.
-
Siódmy Stopień przypisano Saturnowi, strażnikowi ostatniego kroku – Dopełnienia. Aspirant ukończył swoją Wędrówkę i stał się jednym ze Światłem. Praca zarówno Szóstego, jak i Siódmego Stopnia dotyczy przede wszystkim wewnętrznych sfer istnienia.
W każdym z tych siedmiu Stopni kandydat otrzymywał „magiczne słowo”, które odsłaniało przed nim ukryte znaczenie określonego Stopnia. Są to te same klucze, które Mistrz przekazał Piotrowi, aby mógł otworzyć tajemnice nieba i ziemi – cel wszelkiej pracy inicjacyjnej.
Wielu przechodzi poza pierwszą zasłonę; niektórzy zdobywają kwalifikacje do Drugiego i Trzeciego Stopnia. Na czwartym etapie „wielu jest powołanych, ale mało wybranych”. Rzadko który aspirant jest dostatecznie zaawansowany, by osiągnąć ten Stopień Oderwania (według systemu babilońskiego) i przejść wyżej. Jeszcze rzadziej znajduje się wzniosła dusza godna wejścia w pracę prowadzącą do osiągnięcia Dopełnienia – Siódmego i ostatniego Stopnia.
Pieśń nad Pieśniami opisuje te właśnie etapy prowadzące do świadomości kosmicznej i duchowego widzenia. Czasami nazywa się je „zasłonami”, choć definiuje się je rozmaicie. Wszystkie jednak mają prowadzić kandydata do jednego i tego samego celu. Fundamentalne prawdy, które zawierają, są w swej istocie takie same.
W Pieśni nad Pieśniami pierwszy krok, odpowiadający masońskiemu Stopniowi Czeladniczemu (Apprenticeship), jest krokiem poświęcenia. Jak wspomniano wcześniej, ceremonia Stopnia Czeladnika wymaga całkowitego oddania ducha, duszy i ciała Wędrówce ku Światłu. Żaden rzeczywisty ani trwały postęp na Ścieżce nie może nastąpić, dopóki takie poświęcenie nie zostanie dokonane.
Przybycie Salomona symbolizuje początek Wędrówki, natomiast przybycie Królowej Saby oznacza wejście w Drugi Stopień – przejście przez zasłonę miłości. To połączenie dwóch biegunów ducha stanowi Mistyczne Małżeństwo – którym św. Jan otwiera swoją Ewangelię – a jego muzyka towarzyszy każdemu wersowi pięknej pieśni małżeńskiej Salomona. Ukryta przed tymi, którzy nie są jeszcze gotowi na Wędrówkę, pod postacią barwnej pieśni miłosnej, Pieśń Salomona jest objawieniem z Najświętszego ze Świętych, gdzie Inicjowany staje twarzą w twarz z Wiecznym Światłem, już nie widząc „jak w zwierciadle, niejasno”, lecz z transcendentną jasnością.
Polaryzacja jest odpowiedzią na pytanie: Czym jest Prawda? – pytanie, które rozbrzmiewa przez wieki. Wielu mędrców i filozofów udzielało rozmaitych odpowiedzi, lecz oświecony Albert Pike wyraża ją po prostu jako Równowagę, harmonizację przeciwieństw.
Polaryzacja jest podstawą całego stworzenia. Ogień (męski) porusza się po powierzchni wód (żeńskich), aby tworzyć. „Stworzył ich mężczyzną i kobietą.” Polaryzacja jest fundamentem wszelkiej działalności natury.
Wiosna i lato są męskie; jesień i zima – żeńskie w swej potencjałowej naturze.
Dzień jest męski; noc – żeńska.
Pełnia księżyca jest męska; nów – żeński.
Przypływ jest męski; odpływ – żeński.
W sztukach pięknych odnajdujemy tę samą zasadę polaryzacji. Muzyka oparta jest na akordach durowych i molowych. Dur jest męski; moll – żeński. W malarstwie istnieją światło i cień. Światło jest męskie; cień – żeński. Nasycone czerwienie są męskie pod wpływem Barana; delikatne błękity – żeńskie pod wpływem Byka. W architekturze linie pionowe są męskie; poziome – żeńskie. Ta nieustanna wymiana, przenikanie, różnicowanie i harmonizacja zawsze wskazują na ostateczne boskie zjednoczenie. Sprawiają one, że sztuki piękne stają się jedną z najbardziej fascynujących i jednocześnie najbardziej wymagających dróg dla ducha.
W swoim wykładzie skierowanym do masonów Trzydziestego Drugiego Stopnia Albert Pike stwierdza:
„Królewska Tajemnica, której jesteś księciem, jeśli jesteś prawdziwym Adeptem; jeśli wiedza wydaje ci się pożądana, a filozofia jaśnieje dla ciebie boskim pięknem – jest tym, co Zohar nazywa Tajemnicą Równowagi. Jest to Tajemnica UNIWERSALNEJ RÓWNOWAGI…
… Równowagi w Bóstwie, między Nieskończoną Mądrością a Nieskończoną Boską Mocą, z której wypływa Stabilność Wszechświata, niezmienność Boskiego Prawa oraz zasady Prawdy, Sprawiedliwości i Prawości, które są jego częścią; a także Najwyższy Obowiązek Boskiego Prawa dla wszystkich ludzi, jako prawa przewyższającego każde inne i stanowiącego część wszystkich praw ludzkich i narodowych.
… Równowagi również między Nieskończoną Boską Sprawiedliwością a Nieskończoną Boską Miłosierdzią, której rezultatem jest Nieskończona Boska Słuszność oraz Moralna Harmonia – czyli Piękno Wszechświata. Dzięki niej możliwe jest trwanie natur stworzonych i niedoskonałych w obecności Doskonałego Boga; a dla Niego, tak jak i dla nas, miłość jest lepsza niż nienawiść, a Przebaczenie jest mądrzejsze niż Zemsta czy Kara.”
W swojej zachwycającej Pieśni Salomon na wiele sposobów i poprzez liczne symbole odnosi się do tego zjednoczenia dwóch biegunów ducha, aby osiągnąć wewnętrzną równowagę. Jest to także temat Zoharu, najcenniejszego skarbca rabinicznej ezoteryki.
W czasie oddzielenia płci, męska aura przejęła złotą chwałę Słońca, natomiast kobieca – srebrzyste piękno Księżyca. Król Salomon łączy je ponownie w ciele Inicjowanego, które nazywa szatą swojej umiłowanej:
„Mój miły jest mój, a ja jestem jego; on pasie wśród lilii.”
– Pieśń nad Pieśniami 2:16
W tym pięknym wersecie Salomon wydobywa ton przewodni czystości, osiąganej jedynie przez czystość życia, wstrzemięźliwość i transmutację. Dzięki takiej regeneracji większe i mniejsze ja zostają zjednoczone w Mistycznym Małżeństwie, w którego chwale cała istota człowieka wyśpiewuje wraz z Salomonem ekstatyczne: „Mój miły jest mój, a ja jestem jego; on pasie wśród lilii.”
Jeśli życie jest dostrojone do Boga, każdy czyn staje się muzyką. Muzyka i kolor stanowią oprawę tego triumfalnego hymnu, który niesie zapach różanych ogrodów i głęboką samotność nocnego nieba rozświetlonego błękitno-białymi gwiazdami.
Ten werset jest refrenem, świętym mantramem Pieśni Salomona. Nadaje ton Piątemu Stopniowi – Ujednoliceniu. Dosłownie oznacza to, że kiedy człowiek nauczy się szukać Boga jako pierwszej i najwyższej rzeczywistości w swoim życiu, odkrywa, że Bóg poszukuje go z tą samą żarliwością. Połączenie świadomości ludzkiej z Boską świadomością rodzi wzniosłą deklarację prawdziwego przebudzenia duszy: „Mój miły jest mój, a ja jestem jego.”
Istnieje siedem splotów (plexusów) o podstawowym znaczeniu. Są one pobudzane do działania przez wznoszący się duchowy ogień kundalini wzdłuż kręgosłupa i odpowiadają siedmiu stopniom Oświeconej Drogi opisanym wcześniej. Te przebudzone ośrodki, ujrzane duchowo, są wirującymi centrami światła. W miarę jak ogień kręgosłupa wznosi się ku głowie, powiększają się; ich moc przenika całe ciało, zalewając każdy atom delikatną, świetlistą aurą. Kiedy ogień wężowy osiągnie głowę i odnajdzie tam swoje centrum ekspresji – zamiast w niższej części ciała – umysł jednoczy się z duchem, a człowiek staje się nadczłowiekiem, ze wszystkimi organami przekształconymi ze stanu fizycznego lub materialnego w duchowy.
Taki człowiek buduje ciało z mgły ognia, posiadające blask przewyższający światło diamentu czy rubinu. To osiągnięcie stawia go w awangardzie ludzkiej ewolucji. Jest on pionierem nowej rasy i jako taki jest „najszlachetniejszy spośród dziesięciu tysięcy”, gdyż przeszedł Piąty Stopień Ujednolicenia.
Pieśń nad Pieśniami objawia Shekinah, która zstąpiła. Celem tej wspaniałej kantyki jest ukazanie historii pierwiastka żeńskiego w człowieku, tajemnicy kochanka i ukochanej poprzez wieki powołania. Zawiera „wszystko, co było, jest i będzie”, gdyż jest opowieścią o tej Izydzie, która jest Shekinah – od pierwszych wersetów o „pocałunkach jej ust” aż po ostatnią ekstazę na „górze wonności”.
Poniżej znajduje się hołd Zoharu – Księgi Światła – dla tej niezrównanej Pieśni Salomona:
„Zaprawdę, wszystkie dni świata złożone razem nie są tak zasługujące, jak dzień, w którym została napisana Pieśń nad Pieśniami”, ponieważ oznacza ona przebudzenie męskiej duszy w kobiecie oraz żeńskiej duszy w mężczyźnie – najwyższy cel ziemskiej ewolucji i ostateczne, chwalebne dopełnienie siedmiorakiej Drogi doskonałości.
Tę inspirującą wiadomość króla Salomona i jego Budowniczych Świątyni pojmuje mistyczny Mason. Był on najwyższym Inicjowanym Starego Testamentu. Jego wzniosła Pieśń wyrażała ekstazę ducha możliwą jedynie wtedy, gdy człowiek stał się jednym z boskością. Dlatego Pieśń nad Pieśniami wybija najwyższy duchowy ton całego Starego Testamentu.
Pełne oddanie siebie na ołtarzu służby przez widzialnych i niewidzialnych strażników nieba i ziemi w kroku dedykacyjnym (Czeladniczym) wyrażone jest w słowach:
„Powstań, umiłowana moja… i pójdź! Oto minęła zima, deszcz ustał i przeszedł. Kwiaty ukazują się na ziemi; nadszedł czas śpiewu ptaków…”
Drugi krok to Miłość – zasada przyciągania i spójności, leżąca u podstaw wszelkiej działalności we wszechświecie. Nic, co wartościowe na jakimkolwiek poziomie manifestacji, nie może być dokonane bez niej. Mędrcy wiedzą, że rozwój miłości jako siły motywującej zawsze towarzyszy najwyższemu poświęceniu. Pewien mantram Starożytnej Mądrości oświadcza: możesz posiadać całą wiedzę, lecz jeśli nie masz miłości, nie posiadasz ani jednej litery alfabetu prawdziwej mądrości.
U progu ewolucji miłość była jedynie doznaniem pod wpływem Księżyca. Obecnie jest w dużej mierze uczuciem pod wpływem Wenus, a przeciętny człowiek ma nikłe pojęcie o miłości poza wzajemnością osobowości. Z tak ograniczoną koncepcją Pieśń nad Pieśniami nie ma nic wspólnego. Jej natchnione słowa wskazują na wysoki stan duchowego rozwoju, znany jako uniwersalizacja serca. Jest to czysta, chrystusowa lub uraniczna miłość – wszystko obejmująca, wszystko osłaniająca; nie wykluczająca nikogo; miłość tak potężna, że żaden potop jej nie zatopi, a żaden ogień nie wypali.
Tą właśnie miłością król Salomon „wyłożył” swój rydwan wykonany z „drogocennych cedrów Libanu” (miejsca jednego z najdawniejszych i najsłynniejszych świątyń Syjonu). Innymi słowy, Drugi Stopień rozwija atrybuty serca; dlatego Pieśń koresponduje z Drugim Stopniem Masońskim – Stopniem Czeladnika (Fellowcraft).
To kobiecy, sercowy Stopień prowadzi kandydata do wewnętrznej komnaty Świątyni, gdzie odkrywa, że tylko przez miłość może rozedrzeć zasłonę wiszącą przed Najświętszym, tak że nie widzi już „jak w zwierciadle, niejasno, lecz twarzą w twarz.”
Trzecim krokiem jest wiedza. „Nabywaj mądrości, nabywaj rozumu” – napomina Salomon; bo wiedział, że w dobrze zrównoważonym życiu głowa i serce muszą być zjednoczone. Wiedza okultystyczna nie może być zdobyta bezpiecznie, dopóki motywacją człowieka nie jest miłość.
Zarówno naukowcy materialni, jak i ezoteryczni uczą się, że fundamentalne prawo wszelkiej twórczej działalności jest bi-polarnie działające – zarówno w budowie atomu, jak i wszechświata. Biblijna opowieść o oddzieleniu Ewy od Adama odnosi się do oddzielenia dwóch biegunów w człowieku – jednego czynnego, drugiego utajonego. Zależnie od dominacji biegunów w danym Ego jego zewnętrzne ciało jest męskie lub żeńskie.
To oddzielenie biegunów ducha powoduje brak harmonii i nierówność między mężczyzną a kobietą w świecie zewnętrznym. Wraz ze zbliżaniem się Ery Wodnika dwa bieguny zbliżają się ku bardziej zrównoważonej relacji. To zjawisko ma odbicie w świecie fizycznym: kobiety przejawiają cechy męskie, a mężczyźni – kobiece. Cechy kobiece to łagodność, zrozumienie, artyzm, miłość piękna. Atrybuty męskie to siła, determinacja, odwaga, samodzielność.
Pełne zjednoczenie tych cech wyda androgyna – ideał nadchodzącej Ery Wodnika, a także wzniosłą tajemnicę Trzydziestego Drugiego Stopnia Masonskiego.
To, że król Salomon poznał tę magiczną formułę, ujawnia jego zachwycająca Pieśń.
Trzeci krok koresponduje z Trzecim Stopniem – Stopniem Mistrza w Masonerii. Prawdziwe mistrzostwo oznacza polaryzację. Zrównoważenie mocy między pierwiastkiem męskim a żeńskim jest wewnętrznym znaczeniem dwugłowego orła – symbolu Trzydziestego Drugiego Stopnia Starożytnego Rytu Szkockiego.
Czwartym krokiem Oświeconej Drogi jest Oderwanie. Studenci Wschodu zwykle osiągają ten etap znacznie łatwiej niż ludzie Zachodu. Oderwanie, w nowoczesnym języku, oznacza „żyć w świecie, lecz nie być ze świata.” Wszyscy, którzy uczynili choć niewielki postęp ku temu celowi, zgodnie świadczą, że nagrody płynące z jego osiągnięcia przewyższają wszelkie trudności.
Dla osiągnięcia duchowego oderwania aspirant nie musi zmniejszać swojej miłości do ludzi wokół niego; przeciwnie – kiedy miłość nie jest skupiona na osobowościach, jej moc wzrasta niezmiernie. Dzięki oderwaniu człowiek uczy się, że wszystko, co próbuje związać i zatrzymać, straci; lecz to, co uwalnia, zachowa.
W odniesieniu do kroku oderwania Pieśń wyraża:
„Mój umiłowany włożył rękę w otwór drzwi… a moje ręce spłynęły mirrą, moje palce – słodką mirrą – na uchwyty zamka.”
Mirra to wonna arabska roślina, wydzielająca najintensywniejszy zapach, gdy zostaje zgnieciona – tak jak smutek jest najwyższym przekształcicielem ludzkiego życia. Rzadko kto posuwa się naprzód na Drodze Oderwania bez przejścia przez oczyszczającą kuźnię bólu.
Czwarty krok koresponduje ogólnie z Czwartym, Piątym i Szóstym Stopniem Rytu Szkockiego. Jest to podpis prawdziwego Mistrza. Gorączkowe poszukiwanie rzeczy jest cechą niedojrzałej duszy; natomiast życie oddane Bogu przez oderwanie nieuchronnie przyciąga wszystko, co istotne – tak że żadne inne poszukiwanie nie jest konieczne. Głębsza radość, większa wolność i szersze możliwości służby, jakie przynosi oderwanie, wyrażone są w Pieśni słowami:
„…Jedzcie, przyjaciele, pijcie, tak – pijcie obficie, umiłowani!”
Piąty krok to Ujednolicenie. W miarę jak dwa bieguny wchodzą w bliższy rezonans, harmonia, a nie różnice, staje się tonem przewodnim życia. Bieguny nie odpychają się, lecz coraz bardziej odzwierciedlają.
Kiedy ujednolicenie staje się zasadą życia, człowiek nie ulega już gwałtownym skrajnościom. Ustają ogniste emocjonalne miłości i intensywne nienawiści. Jego osąd jest łagodzony miłosierdziem; różnice wyrażają się łagodnie. Sama obecność tak zrównoważonej osoby jest błogosławieństwem, a jej słowa – błogosławieństwem.
O tym wysokim osiągnięciu Pieśń śpiewa, gdy męski głos woła:
„Jak lilia między cierniem, tak umiłowana moja między córkami”,
a kobiecy odpowiada:
„Jak jabłoń między drzewami leśnymi, tak umiłowany mój między synami.”
Im doskonalsze dostrojenie biegunów, tym bardziej pomyślny związek małżeński w świecie fizycznym.
Szkoły i uniwersytety mogłyby oprzeć swoje kursy o udanym małżeństwie na zasadzie równoważenia biegunów w każdym z partnerów.
Nie może mężczyzna w pełni zrozumieć kobiety, dopóki nie rozwinie w sobie cech kobiecych; ani kobieta nie może właściwie ocenić odpowiedzialności mężczyzny, dopóki nie obudzi w sobie biegunu męskiego.
Refren tej pięknej Pieśni – a więc temat doskonałego zjednoczenia – brzmi:
„Mój umiłowany jest mój, a ja jestem jego; on pasie mnie wśród lilii.”
Pewien natchniony muzyk Nowej Ery stworzy kiedyś melodię do tych mantrycznych słów, a wtedy będą one używane w zaawansowanych szkołach duchowych, aby pomagać studentom w osiągnięciu polaryzacji.
Piąty krok – Ujednolicenie – koresponduje z pracą Siódmego, Ósmego i Dziewiątego Stopnia Rytu Szkockiego.
W starożytnej terminologii szósty krok Wędrówki ku Światłu nazywano Anihilacją, co oznacza całkowite zanurzenie osobowości. Nowocześni aspiranci nazywają to „praktyką obecności Boga”. Terminologia jest drugorzędna – oba pojęcia odnoszą się do tego samego stanu świadomości. Oznaczają przebudzenie duchowego ognia kręgosłupa, który spala wszelkie żużle egocentrycznego życia, nie pozostawiając miejsca na nic poza „boskim ukochanym” (czyli chrystusowym ja), aby użyć języka Pieśni. To punkt kulminacyjny duszy, gdzie zwycięski Wędrowiec staje twarzą w twarz ze Światłem wszystkich świateł i uświadamia sobie, że to, co widzialne, jest przemijające, a niewidzialne – wieczne.
Pieśń oddaje temu hołd:
„Umiłowany mój jest mi jak kiść henny w winnicach En-Gaddi… Twoje łono jest jak stos pszenicy, obramowany liliami.”
Tylko duchowe urzeczywistnienie najwyższej ekstazy – pełnej jedności z Boskim Ukochanym – mogło zrodzić tę Pieśń.
Szósty krok koresponduje ogólnie z Dziesiątym, Jedenastym i Dwunastym Stopniem Rytu Szkockiego, odnoszącymi się do ukończenia i poświęcenia Świątyni Salomona oraz do zstąpienia ognia z nieba.
Świątynia Salomona jest naprawdę symbolem duchowego ciała człowieka.
Siódmy krok to Dopełnienie. Najwyższy Mistrz odniósł się do tego najwyższego stopnia świadomości możliwego podczas ziemskiego wcielenia, mówiąc:
„Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie.”
Pieśń opisuje to tak:
Gdy płcie (Adam i Ewa) rozdzieliły się, pierwiastek żeński przyjął chwałę Księżyca; pierwiastek męski – blask Słońca. Salomon, dzięki mistrzostwu, ponownie połączył te siły. Dopełnienie tego zjednoczenia upamiętnia w swoim pięknym wierszu:
„Kim jest ta, która świeci z poranku, piękna jak księżyc, jasna jak słońce, groźna jak zastępy z chorągwiami?”
Wielobarwne chorągwie symbolizują świetliste emanacje aury promieniujące z tego, który osiągnął siódmy krok – Dopełnienie.
Krok ten koresponduje z Trzynastym Stopniem Masonerii Szkockiej – Królewskim Łukiem Salomona.
To właśnie w tym Stopniu starożytne Misteria łączą się z późniejszymi Misteriami, a siedem stopni staje się dziewięcioma. Dziewięć Mniejszych Misteriów, jak stwierdzono wcześniej, stanowiło bezpośrednie przygotowanie na przyjście Chrystusa – Tego, którego głównym zadaniem było przynieść ludzkości Misteria Chrystusowe. Na tych Misteriach opierał się Kościół pierwotny. W tych samych Misteriach skupiają się wyższe Stopnie Masonerii.
Trzynasty Stopień oznacza osiągnięcie, w którym kandydat zostaje wyniesiony w górę i staje się „żywym kamieniem”, zwornikiem łuku. Jest to prawdziwie ów kamień, który odrzucili budowniczowie, lecz który musi stać się kamieniem węgielnym doskonałej Świątyni.
Tak więc widzimy, jak Salomon, Wielki Mistrz Masonerii, umieścił w kadencjach swojej Pieśni nieśmiertelne klucze otwierające siedem najważniejszych bram mistycznego osiągnięcia w Masonerii. Dzięki temu ta wspaniała Pieśń staje się bezcennym tekstem dla poważnych studentów ezoterycznej Masonerii. Umożliwia im pojęcie głębokiego znaczenia słów zaczerpniętych z Zoharu – jednego z najświetniejszych traktatów na temat Starożytnych Misteriów:
„Ze wszystkich dni całego świata, najważniejszy był ten, w którym napisana została Pieśń nad Pieśniami.”
Seria o Mistycznej Masonerii będzie kontynuowana w roku 1960.
W następnym numerze: Człowiek – Boski Masonski Wzorzec.
źródło: MYSTIC MASONRY – PART III – ASCENDING JACOB’S LADDER – CHAPTER IV; New Age Interpreter, VOL. XX OCTOBER-NOVEMBER-DECEMBER, 1959.