I. Objaśnienie przyjęcia ucznia do zakonu wolnomularskiego
Autor: Br. O. G.
Jaki cel ma loża?
Budować świątynię cnoty i szerzyć wiedzę masońską. Zewnętrznie loża przedstawia salę świątynną, w której zbierają się wolni, myślący mężowie, aby szukać pokarmu dla ducha, umysłu czy duszy. To, co tym samodzielnie myślącym ludziom oferuje świat zewnętrzny, już nie zaspokaja serca, umysłu ani duszy, i dlatego ten, kto wstępuje do loży masońskiej w poszukiwaniu duchowego pokarmu, wierzy, że właśnie tam odnajdzie to, czego szukał.
Jeśli zapytamy: „Czego szukasz tutaj, poszukujący?”, odpowiedź brzmi: „Światła i prawdy!” – Znużona złudzeniami i pozorami świata zewnętrznego dusza poszukująca światła i prawdy wierzy, że odnajdzie je w loży wolnomularskiej, których próżno szukała w świecie profańskim. Jakże rozczarowany jest jednak nowo przyjęty, gdy i tutaj nie znajduje tego, czego intuicyjnie pragnął!
Czy, mój drogi Bracie Poszukujący, spodziewasz się znaleźć w braciach loży to, czego szukałeś? Wówczas odkryjesz w nich także ludzkie słabości i błędy – i zawiedziesz się. Jeśli spodziewasz się znaleźć organizację, w której twoje ideały są urzeczywistnione, także się rozczarujesz. Odrzuć więc wszelkie profańskie oczekiwania i nie patrz na osoby i instytucje, lecz zwróć się dokładnie ku samej nauce wolnomularskiej!
Jeśli odkrywasz w nauce wolnomularskiej coś, co sprzeciwia się religii, moralności, państwu lub innym istniejącym instytucjom, wiedz, że nie jest to czysta nauka wolnomularska, lecz fałsz, który nie ma nic wspólnego z dawnymi naukami zakonu. Cześć wobec Najwyższej Istoty, posłuszeństwo wobec władzy i prawa – to podstawowy warunek wstąpienia do loży.
Zapamiętaj też, mój drogi Bracie Poszukujący: to, co widzisz w prawidłowo otwartej pracy lożowej, jest jedynie przedstawieniem symbolicznym, które musisz nauczyć się rozumieć. Być może spytasz: „Po co te symboliczne czynności i ceremonie? Czyż nie można jasno i wprost wyrazić słowami, czego zakon oczekuje od swoich członków?” – Odpowiedź brzmi: „Nie”; gdyż procesy duchowe można uczynić zrozumiałymi człowiekowi rozumu jedynie poprzez alegorie i przypowieści.
Zakon uczy ponadto, że wszystkie symboliczne przedstawienia są procesami zachodzącymi w człowieku. Loża lub świątynia, w której przedstawiane są owe procesy symbolicznie, odzwierciedla je w duchowej rzeczywistości. Ten, kto symbolicznych przedstawień otwartej loży nie rozumie, w sobie świadomie nie odnajdzie żadnego oddźwięku.
Musisz wiedzieć, mój drogi Bracie, że nauka wolnomularska jest wiedzą tajemną, nie pisaną, drukowaną czy wyrytą w kamieniu, lecz przedstawiającą ukryty proces w człowieku, w którym dusza budzi się i staje się świadoma samej siebie. Innymi słowy: jest to stan świadomości duchowej, który nie może być nauczany, gdyż jest wewnętrznym procesem w duszy. To wnętrze obrazuje loża zewnętrzna.
Nie tylko jednak człowiek jako mikrokosmos wchodzi w grę, lecz także każde wydarzenie w tym mikrokosmosie (małym świecie) jest analogią makrokosmosu. Oznacza to, że człowiek prowadzi życie osobiste, duchowe, indywidualne i życie duchowe. Życie osobiste odbija się w życiu zewnętrznym człowieka, życie indywidualne obejmuje życie duszy, a życie duchowe jest jednością z boskim życiem całego wszechświata.
„Życie w człowieku” można też nazwać „samoświadomością”; można je więc określić jako życie osobiste, duchowe, indywidualne i boskie lub powszechne samoświadomościowe życie. Dzięki temu staje się też zrozumiałe, jak można pojmować trzykrotne powtarzanie każdego czynu w loży.
Z powyższego można wnioskować, że tajemnice czynności lożowych na wszystkich stopniach zakonu nie tkwią w zewnętrznej znajomości tych zewnętrznych czynności, lecz są ukryte lub zakryte.
Weźmy konkretny przykład: w naukach zakonu mówi się, że praca w świątyni polega na tym, aby z nieociosanego kamienia uczynić sześcian. Kamień nieociosany symbolizuje człowieka niedoskonałego, sześcian – człowieka doskonałego. Aby sprawdzić, czy kamień nieociosany przybliża się do doskonałości sześcianu, potrzebne są pion, poziomica i kątomierz – narzędzia, które umożliwiają wstawienie kamienia bez użycia młota w wielką budowlę świątyni.
Pion symbolizuje drugiego dozorcę, poziomica – pierwszego dozorcę, czyli rozum, a kątomierz jako połączenie pionu i poziomicy – prawo (sprawiedliwość, porządek), w wyższym znaczeniu intuicję. Symbolicznie przedstawione.
Ale który uczeń, pracując nad kamieniem nieociosanym, jest w stanie za pomocą pionu i poziomicy stworzyć sześcian? Jak może zmierzyć właściwy kąt w nieskończoności, aby sprawdzić, czy jest doskonały? Nie pomoże mu ani pion, ani poziomica, jeśli nie zna kąta prostego.
Widzisz więc, jak głębokie znaczenie mają te ruchome narzędzia: pion, poziomica i kątomierz. Sumienie i rozum same nie uczynią człowieka doskonałym. Świadomość osobowości i indywidualności nie prowadzi jeszcze do ponownego zjednoczenia z Bogiem.
(Dalszy ciąg nastąpi.)
źródło: Die Symbole der Freimaurer. I. Erklärung einer Lehrlingsaufnahme in den Freimaurerorden; Neue Lotusbluten – 1 Jahrgang 1908.