Oto formuła samouzdrawiania, którą można zastosować wobec siebie, pacjenta albo – jak czynię to nieustannie – wobec grupy, małej lub dużej.
Poszukiwana tu cisza nie jest stanem odrętwienia ani senności. Jest raczej tym stanem niezakłóconej aktywności, który Arystoteles, lub ktoś inny z dawnych mędrców, uznał za prawdziwą definicję Pokoju.
Jeśli siedzisz, zacznij od poczucia ciężaru ciała spoczywającego na krześle, upewnij się, że kręgosłup opiera się o oparcie dla większej stabilności. Wyrównaj oddech – wdech i wydech niech będą równe i swobodne, bez wysiłku. Zamknij oczy i przez chwilę wsłuchaj się w znane dźwięki, przyjemne lub nie. Wobec tego, co znajome, możesz pozostać obojętny na czas praktyki.
Kierując uwagę do wewnątrz, wsłuchaj się w Wewnętrzny Głos, który zawsze przemawia w bezsłownych głębiach Ciszy:
„Bądź spokojny i wiedz, że Ja jestem twoim Zdrowiem.”
Następnie, kierując uwagę ku sobie – a raczej ku temu, co zwykłeś uważać za siebie, choć w rzeczywistości jest jedynie częścią twoich materialnych i innych przynależności – odpowiedz:
„Mój umysł jest spokojny, wszystkie niespokojne myśli, lęki, wątpliwości opuszczają mnie. Na ich miejsce przychodzi wiara. Już nie jestem zdezorientowany.”
„Moje uczucia, emocje, przywiązania są spokojne. Pozwalam martwej przeszłości pogrzebać swoich umarłych, zachowując tylko to, co w niej było dobre, piękne i prawdziwe. Są one zapowiedzią jeszcze lepszych rzeczy, które nadejdą: to, co najlepsze, jest dopiero przede mną.”
SŁOWO CISZY
Następnie wypowiedz słowo ciszy do swojego ciała, część po części, utrzymując na każdej z nich uwagę, dopóki nie przejdziesz do kolejnej. Jeśli któraś część jest zbyt niespokojna, by uciszyć się na twoje polecenie, powiedz, że staje się spokojna, i kontynuuj praktykę, skupiając uwagę na tych częściach, które nie sprawiają trudności.
Nie stosuj napiętej koncentracji – właściwa postawa to inteligentna wdzięczność i uznanie dla zdrowego funkcjonowania tego najwspanialszego ze wszystkich organizmów – ludzkiego ciała.
Powtarzaj powoli:
-
Moja głowa jest spokojna.
-
Moja szyja i gardło są spokojne.
-
Mój kręgosłup jest spokojny.
-
Moje ramiona, ręce i dłonie są spokojne.
-
Moje płuca są spokojne, oddychają swobodnie.
-
Moje serce jest spokojne, bije miarowo; moje serce jest spokojne – nie ma się czego bać.
-
Wszystkie organy mojego ciała są spokojne, funkcjonują zdrowo.
-
Moje uda są spokojne.
-
Moje nogi są spokojne.
-
Moje kolana są spokojne.
-
Moje kostki i stopy są spokojne.
Spróbuj utrzymać uwagę na stopach – to prosty sposób, by powstrzymać natrętne myśli i emocje, które mogłyby zakłócić proces rozpoczynający się w chwili, gdy pojawi się cisza.
DZIAŁANIE CISZY
Najpierw następuje zachowanie sił życiowych. Posiadając więcej energii, Natura natychmiast zaczyna porządkować swój dom, zajmując się tym, co najważniejsze.
Każdy, kto doświadcza niepokoju ciała lub umysłu i przeprowadzi na sobie tę werbalną praktykę, może zauważyć, jak jego niepokój ustępuje, a ciało staje się łatwe do zapomnienia. To dlatego, że – wolna od ingerencji „człowieka zewnętrznego” – wewnętrzna inteligencja może rozpocząć pracę. Ten, który zbudował ciało, potrafi je naprawić.
Najlepszą pomocą, jaką możesz sobie dać, jest zauważanie postępów, odczuwanie zdumienia i wdzięczności. Każdy może dostrzec pierwsze efekty: uspokojenie umysłu i emocji, wyciszenie układu nerwowego oraz poprawę krążenia.
Poza tym – miej wiarę.
To jest samoprzygotowanie do Uzdrowienia Duchowego, jeśli będzie potrzebne.
źródło: SELF-HEALING BY STILLNESS autor: UZDROWICIEL; Light on Spiritualism and Psychical Research, THURSDAY, MAY 30, 1935.