Praktyka Spirytualizmu

Wskazówki Malachiasza
Autor: Godfrey Burchett


I.1 – „ZORGANIZOWANA OPOSYCJA”

Ostrzegając Staintona Mosesa przed „zorganizowaną opozycją ze strony tych, którzy są naszymi przeciwnikami”, Malachiasz powiedział:

„Jednej szczególnej formy ataku, która będzie pojawiać się coraz częściej, jeszcze nie omówiliśmy. W miarę jak obiektywne manifestacje duchowe będą stawać się coraz powszechniejsze, a bezrefleksyjne pragnienie ich doświadczania będzie narastać, dojdzie do tego, że rozwiną się potężne narzędzia, za pośrednictwem których nasi adwersarze będą w stanie wytwarzać manifestacje błahe lub podstępne, aby zdyskredytować prawdziwą pracę duchową.

Jest to jedna z najważniejszych form opozycji – i najniebezpieczniejsza – ponieważ im mniej rozwinięty jest duch, tym większa jest jego władza nad grubą materią, jego przebiegłość, a w niektórych przypadkach także jego złośliwość. Już teraz działają potężne siły, jak jesteśmy zapewniani, które wykorzystają każdą okazję do rozwijania mediów, za pośrednictwem których będą mogły być wytwarzane najbardziej zdumiewające zjawiska, aby przekonać badaczy o istnieniu tak zwanej mocy nadprzyrodzonej.

Gdy to zostanie osiągnięte, reszta przychodzi łatwo. Stopniowo dopuszcza się podstęp i oszustwo, nauki moralne zaczynają ukazywać się w swoim prawdziwym świetle, zasiewa się wątpliwość, a niepewność i podejrzliwość – które stały się trwałą postawą umysłu wobec zjawisk, początkowo wydających się niewątpliwie duchowe – stopniowo rozszerzają się na wszystkie manifestacje i nauczania.

Nie istnieje pewniejszy sposób zdyskredytowania nauczania tych, którzy zostali posłani, by pouczać, a nie jedynie zadziwiać lub bawić, niż ten wymyślony przez przebiegłość. Ludzie bowiem mówią: Próbowaliśmy, sprawdziliśmy sami i odkryliśmy prawdę. Albo jest to związane z oszustwem, albo naucza podłych i niemoralnych doktryn, albo jest pełne fałszu – krótko mówiąc, jest diabelskie. Na nic zdaje się apelowanie do takich osób i mówienie im, że powinni odróżniać prawdę od fałszu, ponieważ zachwiana wiara na to nie pozwala. Udowodnili sobie, że to, czemu ufali, było fałszywe, a cały gmach ich przekonań legł w gruzach wokół nich.”
(Spirit Teachings, s. 236–237)


„Powtarzamy raz jeszcze, że nie wymyślono nigdy bardziej diabolicznego środka paraliżowania naszej pracy. Uroczyście was przed nim ostrzegamy. (…) Strzeżcie się wspierania bezładnego rozwoju gwałtownych mocy fizycznych. Zjawiska takie pochodzą zazwyczaj od duchów niższych i słabiej rozwiniętych, a ich rozwój często odbywa się przy udziale duchów, o których odsunięcie powinniście się modlić.

W zachęcaniu – zwłaszcza w nowo powstałych kręgach – do nadmiernego zainteresowania cudami fizycznymi kryje się wielkie ryzyko. Są one potrzebne w pracy i w żadnym stopniu nie umniejszamy ich znaczenia dla pewnych umysłów. Pragniemy dostarczyć dowodów wszystkim; nie pragniemy jednak, aby ktokolwiek zatrzymał się na tej materialnej formie wiary, na czymś zewnętrznym, co niewiele pomaga jakiejkolwiek duszy.”
(S.T., s. 237)


„Z całą powagą ponawiamy nasze ostrzeżenie, by strzec się przeciwników w nadchodzącej przyszłości. W waszym świecie nastąpił znaczny przyrost wiedzy, a filozofia kontaktu ze światem duchów poczyniła postępy. To rozdrażniło przeciwników. Konflikt, który toczy się pośród was, jest jedynie odbiciem konfliktu, który trwa po naszej stronie. W naszym świecie trwa walka o stłumienie faktu komunikacji duchowej. Im więcej ciemności, tym lepiej dla przeciwników. Dzięki ćwiczeniu siły woli można przezwyciężyć przeszkody w kontaktach z waszymi opiekunami.”
(M.S.T., s. 38)


DUCHY ZWODNICZE

„Duchy zwodnicze istnieją i będą istnieć nadal.”
(M.S.T., s. 62)

„Najniższe duchy, krążące blisko ziemi, są tymi, które najczęściej manifestują się w kręgach i podszywają się pod postacie, które nie są im właściwe.”
(M.S.T., s. 42)

„Niestety, niższe moce potrafią podrobić niemal wszystko, co my możemy wytworzyć.”
(M.S.T., s. 38)

Duchy nastawione na oszustwo „mają wielką zdolność czynienia zła, a ich aktywność przejawia się w niskich namiętnościach, w naśladowaniu naszej pracy i zdobywaniu w ten sposób wpływu nad zwiedzionymi, a przede wszystkim w przedstawianiu poszukującym duszom tego, co podłe i niskie, tam gdzie my chcielibyśmy delikatnie prowadzić ku temu, co szlachetne i wyrafinowane”.
(S.T., s. 13)


„Słyszeliście o antagonizmie pomiędzy przeciwnikami a boską pracą, która dokonuje się pośród was. Istnieje bezpośrednia opozycja między nimi a nami, między dziełem służącym rozwojowi i pouczeniu człowieka a wysiłkami ludzi, by je opóźnić i udaremnić. Jest to odwieczna walka pomiędzy tym, co nazywacie dobrem i złem – pomiędzy postępem a cofnięciem się.

Do szeregów tej przeciwnej armii przyciągane są duchy o wszelkich stopniach złośliwości, nikczemności, przebiegłości i oszustwa: zarówno te, które aktywnie napędza nienawiść do światła, właściwa duchowi nieoświeconemu, jak i te, które kierują się raczej igraszką niż rzeczywistą złośliwością. Obejmuje ona, krótko mówiąc, nierozwiniętych wszelkiego stopnia i rodzaju – duchy, które z nieskończenie różnych powodów sprzeciwiają się zorganizowanej próbie prowadzenia ludzi ku górze, z ciemności ku światłu, z którą jesteśmy związani wraz z zastępami innych.”
(S.T., s. 230)


STREFA GRANICZNA

Komentując przypadek ze swojego własnego doświadczenia, Stainton Moses napisał, że stanowi on:

„jedno z najlepszych znanych mi świadectw istnienia duchów odcieleśnionych, zdolnych do komunikacji i – jak się wydaje – do odczytywania ludzkich myśli oraz do gromadzenia szczegółowych faktów w celu podszywania się pod istotę ludzką; świadectwo wyrachowanego fałszu ducha podszywającego się. Duchy takie, jak się zdaje, istnieją na granicach świata niewidzialnego.

Doświadczenie obficie dowodzi, że pogranicze to nawiedzane jest przez klasę duchów, które czerpią przyjemność z komunikowania się z ziemią – prawdopodobnie dlatego, że więź je łącząca nie została jeszcze zerwana i ponieważ nie wytworzyło się jeszcze magnetyczne przyciąganie ku górze. Duchy te znajdują się w stanie osamotnienia, są tułaczami, bezdomnymi, a ich uczucia (na ile w ogóle istnieją) wciąż skierowane są ku ziemi.

Znajdują upodobanie w odgrywaniu roli wielkich postaci albo w przybieraniu masek, które widzą jako pożądane. To są ci Szekspirowie, którzy nie potrafią poprawnie pisać itd. Niewiele kręgów unika udręki – a nawet ryzyka rozpadu – spowodowanej ich fałszem i dziwactwami.”
(M.S.T., s. 102)

„Nie ma prostszego sposobu rozbicia kręgu, w którym wpajane są prawdy podatnym umysłom, niż wprowadzenie fałszu i oszustwa. Otrzymałem wiele ostrzeżeń od tych, z którymi się komunikowałem. Zawsze mówili stanowczo o knowaniach tych, których nazywają przeciwnikami, i ostrzegali mnie, że ich działania są najintensywniejsze w czasach ziemskich niepokojów i zamętu.”
(tamże)


Malachiasz potwierdził, że „duchy nierozwinięte” są potężniejsze od duchów wyższych w oddziaływaniu na sprawy ziemskie.
(M.S.T., s. 71)

„Ci, którzy wywołują fizyczne cuda, aby zadowolić poszukiwaczy sensacji, zbyt często stają się igraszką duchów stojących nisko pod względem intelektualnym i moralnym. Nie możecie nawet mieć pewności, że w różnych momentach rozmawiacie z tym samym duchem, ponieważ będą one przybierać imiona i postacie oraz czerpać przyjemność z oszustwa. (…) Ubolewamy nad próbą sprowadzenia ducha do poziomu materii. Jeśli to uczynicie, duch, którego sprowadzicie, stanie się waszym przekleństwem. Raczej starajcie się wznieść do poziomu ducha – wtedy zdobędziecie zarówno dowód, jak i prawdę.”
(M.S.T., s. 62)

„W spirytualizmie narasta najbardziej zgubny wpływ – duchowa forma materializmu, będąca wynikiem studiowania wyłącznie zjawisk. Ludzie troszczą się jedynie o siłę i odmawiają uznania różnorodnych form inteligencji, które za nią stoją. (…) Gdyby mieli się na tym zatrzymać, lepiej byłoby w ogóle nie podejmować tego tematu.”
(M.S.T., s. 44)


źródło: THE PRACTICE OF SPIRITUALISM – MALACHI’S GUIDANCE; Light on Spiritualism and Psychical Research, October 5, 1934.