Pielgrzym poemat

U świtu zmagań,
gdy życie me wzywało,
wyruszyłem ku Pałacowi Światła.
U kresu tej drogi
odnalazłem schronienie
w Gospodzie Nocy.

Naprzód! Wciąż naprzód!
mówiła Gwiazda Poranna
i jaśniała.
Naprzód! A ponad nią
Gwiazda Wieczorna mówiła: spocznij
nocą na mojej piersi!
Poza światłem istnieje miłość.

Lecz nie zatrzymałem się; lękałem się
fałszywej wiedźmy w jej czarze.
Szedłem dalej, wciąż dalej,
aż dzień i noc,
miłość i światło
nagle zniknęły.

Wtedy rozległ się Głos Pana:

„Przyjmij teraz nagrodę
tych, którzy śmiali się z Życia,
którzy, omdlewając, nie zawiedli;
którzy, choć słabi, nie jęczeli:
mój jedyny klejnot — żonę.

Odkąd małpa stanęła wyprostowana,
stając się znakiem swego rodu,
było ich zaledwie dziesięć.
Były tak doskonałe,
że dziś ich imiona
zostały przez ludzi zapomniane”.

Na moim czole wystąpiła rosa.

— Drogi Boże, czy to prawda?
Śmiertelny nie może w to uwierzyć.

Głos odpowiedział szorstko:

„Na moje Tau — prawda najzupełniejsza!
Możesz ją przyjąć
albo odrzucić”.

Przyjąłem ją. I nadal,
przez Rozum i Wolę,
przez Drogę i Słowo,
oraz przez ich wspólną Koronę,
nad spokojną wodą
nasze szczęście śpiewa jak ptak.

Razem! Razem!
Zapłatą za burze
jest wolność i światło;
jest wierność i miłość;
jest śmiech wznoszący się
ponad kaprysy nocy.

Z oceanu wynurza się
wspaniałe i wzrastające
potężne słońce.
Cienie zniknęły,
lecz melodia nadal faluje,
a Słowo jest tylko Jedno.

Niech wszystko, co żyje,
zjednoczy się w dziękczynieniu
Niebu ponad nami
za Niebo wewnętrzne,
które kobieta może zdobyć
dla mężczyzny — tym jest miłość.

U kresu drogi
odnalazłem schronienie
w Gospodzie Nocy;
i oto jest ona jednym
z Domem Słońca
i Pałacem Światła!

Aleister Crowley

źródło: THE PILGRIM by Aleister Crowley; The Equinox: The Official Organ of the A∴A∴. The Review of Scientific Illuminism, Vol. I, No. V, An VII, March MCMXI, London: The Office of The Equinox, printed for and published by Aleister Crowley, 1911.