Wieszcz

Obowiązki Mediów

Autor: Rev. Hugh Gordon Burroughs
Wygłoszone w Universal Brotherhood Spiritualist Church, Chicago, niedziela, 24 lutego 1935 r.

Dzisiejszego poranka zamierzam mówić o obowiązkach mediów oraz o tym, czym – według mojego zrozumienia – jest medium. W pełni zgadzam się z tym, co Rev. Preston Bradley powiedział niedawno w radiowym wystąpieniu na temat pseudo-mediumizmu, który opiera się na łatwowierności ludzi i czyni z ludzkich cierpień fundament swojego istnienia. Prawdziwe mediumstwo nie ma z tym nic wspólnego.

Nie ma sposobu, w jaki Bóg mógłby przemawiać do świata inaczej niż przez swoje dzieci. Wszyscy jesteśmy Jego dziećmi, lecz niektórzy z nas posiadają pewne nieuchwytne „coś”, bardziej rozwinięte niż inni. Ci ludzie stają się mediami, prorokami i Mesjaszami. Nie jest to nic niezwykłego. Artysta potrafi dostrzec subtelniejsze przejścia kolorów, muzyk wychwytuje tony, których niewytrenowane ucho nie słyszy. W zależności od ich zdolności oceniamy ich jako artystów czy muzyków. W ten sam sposób oceniamy tych, których nazywamy mediami – ponieważ potrafią rozpoznać przekaz docierający do nas ze Świata Duchowego.

Przekaz może być okrutny, prosty lub piękny – zależnie od tego, na ile człowiek potrafi go właściwie zinterpretować.


Prorocy jako media dawnych czasów

W przeszłości media znane były jako prorocy. Przewidywali wydarzenia i – natchnieni naukami otrzymywanymi z niewidzialnego świata – głosili filozofię duchową, co prowadziło do powstawania instytucji religijnych. Każdy prorok otrzymywał inną wiadomość, lecz każda zawierała te same fundamentalne prawdy. Różnice wynikały z tego, że nikt z nas nie wibruje na tym samym poziomie świadomości w tym samym czasie.

Tak oto mamy różne wyrazy życia – zarówno duchowego, jak i materialnego: wrażliwość na sztukę, muzykę, oratorstwo i inne wspaniałe przejawy natury. Bóg przemawia – tak jak zawsze – do swoich dzieci poprzez wszelkie zjawiska natury, lecz najczyściej przemawia przez ludzi.


Fałszywe media a prawdziwe mediumstwo

Wiem, że istnieje wielu, którzy nazywają siebie mediami, a jedyne co robią, to bawią się powierzchownymi aspektami życia i udają, że potrafią więcej, niż jakikolwiek człowiek może uczynić.

Musimy jednak odróżnić mediumizm o charakterze duchowym od tego, który dotyczy jedynie rzeczy materialnych. Różnica jest ogromna. Interesują nas tylko ci, którzy poprzez duchowy rozwój psychiczny pragną kontaktować się z umysłami mądrzejszymi od swoich, aby jako jednostki mogli naprawdę służyć ludziom.

Może jako ruch duchowy byliśmy nieco niedbali, nie umiejąc odróżnić prawdziwie duchowego człowieka o zdolnościach psychicznych od osoby będącej jedynie „psychikiem”. Myślę również o dawnych postaciach, odpowiedzialnych za przekazy z przeszłości, które miały momenty wzniosłego uniesienia – kiedy wszystkie ziemskie sprawy wydawały się znikać, a oni byli ponad materialnością. W takich stanach otrzymywali piękne przesłania i natchnienie ze Świata Duchowego.

W ruchu spirytualistycznym mamy mężczyzn i kobiety rozwinięte psychicznie, którzy aspirują do rzeczy wyższych; gdy naprawdę trwają w stanie duchowej nadziei, otwierają się drzwi, przez które przekazy docierają do świata – przekazy ważne i pożyteczne. Nie ma to jednak nic wspólnego z wróżbiarstwem. Mediumizm służy otwarciu drzwi do Świata Duchowego, aby przez te drzwi przychodziła do świata wiadomość niosąca pomoc. To jest misja.


Co dobrego może uczynić medium?

Nie mogę wymienić wszystkich dobrych rzeczy, jakie prawdziwe medium może uczynić, ale pragnę podkreślić dwie główne:

  1. Dawać dowody ciągłości życia.

  2. Kształtować własny charakter zgodnie z najwyższymi naukami otrzymanymi ze Świata Duchowego.

Medium nie jest od tego, by doradzać ludziom w każdej życiowej decyzji. Nigdy w historii mediumizm nie miał tak wielkiej możliwości pomagania ludzkości jak dziś – a obowiązkiem mediów jest wznieść się ponad drobne emocje i sięgnąć głębiej, aby prowadzić i kierować bliźnich ku zrozumieniu.


Przykład prawdziwej pomocy mediumicznej

Nie tak dawno pewna kobieta przyszła do medium, roztrzęsiona i histeryczna. Medium nie próbowało dawać jej wiadomości duchowych. Najpierw wysłuchało jej historii. Okazało się, że kobieta miała przy sobie tabletki rtęci (bichlorek), które zamierzała zażyć, by odebrać sobie życie.

Czy medium próbowało przekonać ją o istnieniu świata duchowego?
Nie. Wiedziało, że nie byłaby w stanie słuchać.

Zamiast tego rozmawiało z nią, tłumacząc, że sprawa, która ją dręczy, jest w gruncie rzeczy nieznacząca wobec całego życia. Po półtorej godzinie kobieta uspokoiła się na tyle, że medium mogło opowiedzieć jej o jej duchowej matce, stojącej przy niej.

Dziś ta kobieta ma dobrą pracę, jasny umysł i wolność od myśli samobójczych.

To jest prawdziwe działanie współczesnego spirytualizmu, a nie – jak wiele osób sądzi – doradzanie, kiedy sprzedać dom lub kupić akcje kopalni.


Czy przyszłość może być przewidywana?

Niektórzy twierdzą, że nie, ponieważ prawo Boże jest niezmienne.
Zgadzamy się – prawo Boże jest niezmienne.
Właśnie dlatego mądrzejsze duchy mogą przewidywać rozwój człowieka – fizyczny, psychiczny i duchowy – tak jak lekarz przewiduje przebieg choroby pacjenta, a meteorolog – pogodę.


Po co więc anioły do nas powracają?

Ich celem jest:

  • udowodnić nam ciągłość życia,

  • uczyć nas drogi duchowej,

  • inspirować nas ku wzrostowi.

Prawo podobieństwa działa zawsze:
takich przewodników przyciągniesz, jakim sam jesteś.

Jeśli szukasz przeciętności – to ją znajdziesz.
Jeśli pragniesz wzniosłego, prawdziwego natchnienia – zamknij się w ciszy własnego pokoju i módl się, a Ojciec, który słyszy w skrytości, objawi ci je.

Wtedy przestaniesz się zastanawiać, czy istnieje inne życie – będziesz wiedział.


Modlitwa medium

Twoja modlitwa powinna brzmieć:
„Daj mi mądrość, abym interpretował. Daj mi mądrość, bym poznał i podążał za Starym Mistrzem.”

A Mistrzem będzie Prawda.
Prawda nas wyzwoli i wszyscy staniemy się prawdziwymi mediami, prawdziwymi prorokami dla chwały ludzkości.

I – jak powiedział Paweł – będziemy
„czynić wszystko godnie.”

źródło: DUTIES OF MEDIUMS; The National Spiritualist, Chicago, May 1, 1935.