Wprowadzenie
Jak wszystkie inne ludy, także starożytni Germanie posiadali bogato rozwinięte praktyki magiczne. Skarbnicą wiedzy o nich są przede wszystkim pieśni o bogach i herosach ze staroislandzkiej Eddy (spisanej dopiero w XIII wieku, choć najstarsze teksty sięgają co najmniej IX w.), a także islandzkie sagi oraz inne norweskie, grenlandzkie i skandynawskie opowieści o różnym stopniu historyczności.
(Szczególnie w serii Thule, wyd. E. Diederichs, Jena, lata 20. XX w.)
Znajdujemy tam m.in. obszerne pieśni klątw i błogosławieństw, utwory chroniące przed chorobą, bronią wroga, pożarami, morską nawałnicą, zaklęciami — ale też pieśni miłosne o charakterze magicznym.
Runy i czar runiczny
Szczególnie właściwy Germanom był tzw. czar runiczny (Runenzauber), często powiązany z takimi pieśniami i wierszami.
Runy (od tego samego rdzenia co raunen – „szeptać”) znaczą „tajemnica”, „tajna rada”. Były to znaki ryte głównie w drewnie, ale także w kamieniu, mające służyć celom magicznym.
To, że zaczęły one również oznaczać dźwięki mowy i pełnić funkcję pisma, jest prawdopodobnie późniejszym rozwojem.
Samo słowo Buchstabe (litera) pochodzi od „bukowych prętów” (Buchenstäbe), w które ryto runy — najczęściej w drewno żywe, z sokiem. Wybór materiału zależał też od celu rytuału.
Ponieważ znaki te wykonywano głównie w drewnie, ogromna ich liczba nie przetrwała. Jednym z najstarszych znalezisk jest inskrypcja z ok. 200 run na kamieniu odkrytym w Eggjum (Norwegia), datowana na VII–VIII w. n.e.
Pochodzenie run nie jest do końca znane; badacz Marstrander i inni przypuszczają, że wywodzą się z etrusko-celtyckich znaków, podobnie jak staroirlandzka ogham, z którymi Germanowie zetknęli się na pograniczu czesko-morawskim.
Odyn i runy w mitologii germańskiej
W mitologii germańskiej pierwszy miał odkryć runy bóg Odyn (Wodan). Według Runatalu (Thule 2, s. 170 i nast.) wisiał on przez dziewięć nocy z raną od włóczni na drzewie świata, jesionie Yggdrasill.
To zawieszenie z ofiarną raną dla Odyna stało się później prawdopodobnie rytuałem inicjacyjnym tajnych bractw starogermańskich.
Trapiony głodem i pragnieniem, w końcu pochylił się, jęcząc, i podjął runy, po czym spadł z drzewa, odzyskując wolność.
Czy runy wynalazł, czy tylko pozyskał, nie jest jasne.
W dalszych wersach mowa jest o dziewięciu pieśniach magicznych, których nauczył się od swego wuja, mądrego olbrzyma Mímira, oraz o życiodajnym czarodziejskim miodzie Óðrœrir, z którego pił i natychmiast odzyskał siły.
Od tej chwili Odyn uchodził za pana czaru runicznego, który miał przynieść również ludziom.
Runy nazywano więc „pochodzącymi od mocy rady” (von den Rätmächten stammenden).
„Run ucz się sam
i stosownych prętów,
prętów nader silnych,
znaków czarownych…”
(Thule 2, s. 171)
Znaczenie i zastosowanie run
W Sigrdrífumál (Thule 1, s. 131 i nast.) walkiria Sigrdrífa udziela Sigurdowi pouczeń o mocy poszczególnych run i ich zastosowaniu. Z tekstu wynika, że istniały:
-
runy żeglarskie – ryte na stewie i wiosłach, by chronić przed sztormem,
-
runy bojowe – poświęcone bogu Tyrowi (Týr), ryte na mieczach i strzałach,
-
runy napitkowe – ryte na rogach do picia, paznokciach lub dłoniach, by uchronić przed trucizną (lub zastępowane wrzuceniem pora do napoju),
-
runy porodowe – ryte na dłoniach położnic i przywołujące boginie dísir,
-
runy lecznicze – ryte na gałązkach rosnących ku wschodowi i w korze jarzębiny.
Runy można było zdrapać z drewna i dodać do miodu, tworząc w ten sposób potężne eliksiry.
O tych praktykach zachowały się tylko szczątkowe informacje (Thule 2, s. 163 i nast.).
Liczby i moc symboliczna
Runiczne pieśni i zaklęcia łączyły się ściśle z symboliką liczb.
Szczególnie magiczna była liczba 24 (liczba run starszego fuþarku), a także jej wielokrotności – 48, 72 – lub części (8, 4, 3).
Niektóre zaklęcia, według tradycji, układano tak, by ich zapis wymagał właśnie tych liczb run.
Wspomina się o pieśniach liczących 4×72 znaki, co niektórzy badacze (m.in. Magnus Olsen, Om Trolldruner, Fornvännen II, Uppsala 1917) łączyli ze skaldem Egilem, choć przypisanie to nie jest pewne.
Szczególnie potężne były runy:
-
Ansuz (ᚨ) – runa przywołująca dobrych bogów (Asów),
-
Tiwaz (ᛏ) – runa boga walki Tyra.
Runy barwiono często krwią, co wzmacniało ich działanie. Wykorzystywano je w amuletach, przedmiotach codziennych, a także na kamieniach grobowych, które miały strzec spokoju zmarłych.
Przykładem może być miedziana puszka z Sigtuny (Szwecja), na której runiczna inskrypcja złorzeczyła ewentualnym złodziejom.
Runmistrzowie i tradycja
Nie wszyscy, którzy ryli runy, byli zarazem czarodziejami.
Niektórzy byli mistrzami samego rzemiosła – tzw. runmistrzowie (runmeister), a nawet *runmistrzynie. Wiele inskrypcji zawiera ich podpisy.
Z biegiem czasu tradycja runiczna stała się zinstytucjonalizowana i przekazywana w określonych szkołach czy rodach.
Przykłady z sag
Słynny skald Egil Skallagrímsson uchodził za mistrza czaru runicznego.
Potrafił posługiwać się nim zarówno dla dobra, jak i zguby innych.
W jednej z opowieści (Thule 3, rozdz. 72) Egil znalazł ciężko chorą dziewczynę, którą parobek próbował uzdrowić runami, nieumiejętnie je rzeźbiąc. Runy te spowodowały pogorszenie stanu chorej. Egil zdrapał znaki, spalił ość rybią, na której były wyryte, a pościel kazał przewietrzyć. Następnie wyrył nowe runy na innej ości i włożył ją pod poduszkę — chora wkrótce wyzdrowiała.
O mocy czarnej magii runicznej świadczy historia Grettira Ásmundarsona (996–1031), który według sag był niezwyciężony, dopóki nie użyto przeciw niemu złowrogiego czaru runicznego.
Opis jego śmierci na wyspie Drangey (Thule 5, rozdz. 78–82) pokazuje, jak wierzono w potęgę zaklęć i run rytualnych, które — ryte w korzeniu drzewa, barwione krwią i wrzucone w morze — miały sprowadzić zgubę ofierze.
Postać wiedźmy Thurid, która rzucała klątwę na Grettira, jest jednym z najpełniejszych przykładów użycia magii przeciwnej (seid).
Wróżby i święte zwierzęta
O wróżeniu za pomocą run pisał już Tacyt (Germania, rozdz. 10).
Odcinano kilka gałązek z drzew owocowych, znaczono je runami i rzucano na białe płótno.
W sprawach publicznych wróżby dokonywał kapłan, w prywatnych — gospodarz, trzykrotnie podnosząc patyczki i odczytując znak przy wzroku zwróconym ku niebu.
Inne wróżby opierały się na zachowaniu świętych zwierząt, zwłaszcza białych koni świątynnych — ich rżeniu, tupaniu, zatrzymywaniu się czy ułożeniu głowy.
Różni bogowie mieli różne zwierzęta:
-
Freyja – koty (później „koty czarownic”),
-
Thor – kozy i kozły (później kojarzone z diabłem),
-
Freyr i Odyn – konie.
Podczas uczt ofiarnych jedzono końskie mięso, które po chrystianizacji uznano za zakazane. Św. Bonifacy pytał w Rzymie, czy wolno je spożywać; papieże Grzegorz III (według innych źródeł: Grzegorz II) i Zachariasz wydali zakaz.
Od czasów Karola Wielkiego spożywanie koniny znajdowało się na liście zakazów, a w procesach o czary bywało punktem oskarżenia.
W XVII wieku na Islandii spalono kilkadziesiąt osób oskarżonych o czary i posiadanie znaków runicznych — mimo że były one od wieków zakazane przez władze świeckie i kościelne.
Symbolika konia
Niechęć do koniny, trwająca gdzieniegdzie do dziś, wywodzi się właśnie z tych zakazów, choć niewielu jest tego świadomych.
Z kolei podkowa jako symbol szczęścia wiąże się zapewne z dawnym, pomyślnym znaczeniem konia w wierzeniach germańskich.
Jeszcze silniej dotyczyło to dawniej końskich głów i czaszek, które wieszano w świętych gajach, na szczytach dachów, ścianach i bramach.
Mówiąca końska głowa w baśni o Faladzie i gęsiareczce jest echem tego zwyczaju.
Skald Egil Skallagrímsson, rzucając czar przeciw królowi Erykowi Krwawemu Toporowi i królowej Gunnhild, wbił w ziemię drąg z runami i umocował na nim końską czaszkę zwróconą ku lądowi (Thule 3, rozdz. 56–57).
Z czasem rzeczywiste końskie głowy zastąpiono ornamentami — rytymi, malowanymi i rzeźbionymi końskimi motywami. Znane są one jako zdobienia szczytów dachów w Skandynawii, północnych Niemczech i Holandii.
Mało kto dziś zdaje sobie sprawę, że ich pochodzenie tkwi w germańskiej magii.
(Cenne źródła: Bächtold-Stäubli, Handwörterbuch des deutschen Aberglaubens.)
Astronomia i możliwa astrologia germańska
Czy istniała również staro-germańska astrologia, być może powiązana z magią runiczną — to kwestia wciąż otwarta.
Nowe badania wskazują jednak, że północni Germanowie posiadali własną astronomię, dostosowaną do warunków północnych szerokości.
Wyróżniał się Oddi Helgason zwany Stjörn-Oddi („Oddi-Gwiezdny”, ok. 1070–1140).
W jego czasach gwiazda najbliższa biegunowi północnemu nazywana była tak samo jak jedna z głównych run – Tiwaz (Týr).
Być może warto ponownie przeanalizować te zależności między astronomią a symboliką run.
źródło: Altgermanische Magie (von Dr. Gerda Walther); Zeitschrift fur kritischen Okkultismus – September 1951 Nr. 12 Jahrgang 1950/51.