Jasnowidz o jasnowidzeniu

Pan R. R. Yates w numerze z 8 września próbuje do pewnego stopnia wyjaśnić zdolność jasnowidzenia przez odwołanie się do zaobserwowanych faktów dotyczących ludzkiego oka.

Jako ktoś, kto od ponad czterdziestu lat posługuje się tą zdolnością, chciałbym zauważyć, że – o ile mi wiadomo – jasnowidzenie nie ma nic wspólnego z okiem, z ciemnością ani z wrażliwością na światło.

Choć prawdopodobne jest, że istnieje tyle odmian każdego rodzaju mediumizmu lub zdolności psychicznej, ile jest osób przejawiających moce psychiczne – co nakazuje ostrożność przy formułowaniu ogólnych praw dotyczących jasnowidzenia – moje widzenie obrazów, postaci trójwymiarowych, słyszenie słów, a czasem także samo wiedzenie, co zostało powiedziane, mimo że nie słyszę słów, polegało na uchwytywaniu czegoś, co zdaje się być umiejscowione głęboko w mojej głowie.

Nie sądzę, by w tej świadomości, którą uzyskuję, gdy skupiam uwagę i natychmiast otrzymuję potrzebne obrazy lub wrażenia, mające później potwierdzenie w faktach i okazujące się pomocne w łagodzeniu ludzkiego cierpienia czy niepokoju, brały udział fizyczne oczy lub uszy.

Dlaczego duchom tak trudno przekazać imiona?

W związku z tym dodam, że niedawno zapytałem pewnego ducha, którego obecności byłem w danej chwili świadom, dlaczego duchy mają tak wielką trudność z przekazaniem właściwego imienia, chociaż potrafią mówić lub pisać płynnie i bardzo obszernie o filozofii, religii czy uczuciach.

Odpowiedź brzmiała, że umysł duchów stanowi istotny element każdego przekazu niematerialnego rodzaju i że siła umysłu łączy się z siłą używaną przez duchowych przewodników do komunikacji.

Umysł grupy duchów, gdy chodzi o religię, miłość czy filozofię, jest zjednoczony i potężny, ponieważ wszyscy myślą o tym samym i są jednomyślni w kierowaniu siły myśli ku osobom na ziemi, które odbierają przekazy od duchów.

Natomiast być może istnieje tylko umysł jednego ducha, który ma spowodować uchwycenie w jakiś sposób takiej myśli, jak: „Janice Jerome, 15 Colgate Lane, London”.

Harmonia umysłów i odbiór przekazu

Jak często dowodzą nawet salonowe eksperymenty przeprowadzane przez amatorów, silna koncentracja umysłu przez grupy osób może wywoływać wrażenia psychiczne przekazujące informacje.

Powszechnie wiadomo, że człowiek może siedzieć na ławce w parku i widzieć stu przechodzących ludzi, nie odczuwając z żadnym z nich żadnej harmonii, a jednak natychmiast poczuć zgodność z następnym nieznajomym, który przejdzie obok.

Ta harmonia, niezależnie od tego, na czym się opiera, musi istnieć między wszystkimi osobami – zarówno duchami, jak i ludźmi.

To naturalne, że jasnowidz albo medium jakiegokolwiek rodzaju, współpracujące z dziesięciorgiem innych mediów, będzie otrzymywać przekazy lub widzieć jasnowidząco tylko to, co jest przedstawiane albo pomyślane przez duchy, z którymi on lub ona pozostaje w największej harmonii.

Owen Redington Washburn
Guilford, Vermont, U.S.A.

źródło: A Clairvoyant on Clairvoyance;   Light – A JOURNAL OF SPIRITUALISM, PSYCHICAL, OCCULT AND MYSTICAL RESEARCH –  1940.