Oryginalny tytuł: The Nativity of Napoleon Bonaparte, Emperor of France; Calculated According to the Genuine Rules and Precepts of the Learned Claudius Ptolemy, from the Most Correct Astronomical Tables. To Which Is Added, an Examination of a Treatise Published on This Geniture, Exhibiting the Cause of Error in the Radix, &c.
Książka Johna Worsdale’a z 1805 roku nie jest ani klasyczną biografią Napoleona, ani politycznym pamfletem w zwyczajnym sensie. To dzieło astrologiczne, które bierze na warsztat horoskop Napoleona Bonaparte i próbuje odczytać z układu gwiazd jego charakter, przeznaczenie i historyczną rolę. Autor odwołuje się przy tym do autorytetu Klaudiusza Ptolemeusza, czyli jednego z najważniejszych fundamentów klasycznej astrologii, a całość uzupełnia polemiką z innym traktatem poświęconym tej samej „geniturze”, czyli horoskopowi urodzeniowemu. Książka ukazała się w 1805 roku i liczy 106 stron.
Największa wartość tej publikacji tkwi dziś nie tyle w samej trafności jej przewidywań, ile w tym, że jest znakomitym dokumentem epoki. Pokazuje moment, w którym astrologia nie funkcjonowała wyłącznie jako margines kultury, lecz nadal próbowała przemawiać językiem powagi, metody i autorytetu. Worsdale nie pisze jak kabalista ukrywający się za mgłą symboli, ale jak człowiek przekonany, że posługuje się prawdziwą „nauką niebiańską”. Późniejsi historycy astrologii wskazywali zresztą, że był on jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci angielskiego astrologicznego odrodzenia początku XIX wieku i był znany właśnie przede wszystkim z „horoskopu Napoleona”.
Bardzo ciekawy jest także kontekst polemiczny tej książki. Worsdale pisał ją jako odpowiedź na wcześniejsze astrologiczne opracowanie Thomasa Orgera. Spór nie dotyczył więc tylko techniki obliczeń, ale również samej interpretacji Napoleona: czy jego gwiazdy zapowiadają wielkiego prawodawcę, czy raczej niebezpiecznego tyrana. Z zachowanych opisów wynika, że Worsdale wyraźnie sprzeciwiał się łagodniejszemu odczytaniu losu Napoleona i starał się wykazać błędność cudzej „radix”, czyli podstawy horoskopu. To nadaje książce dodatkowe napięcie: jest ona jednocześnie analizą astrologiczną i ideologiczną interwencją w sam środek napoleońskiej epoki.
Jako lektura współczesna książka może być wymagająca. Jej rozbudowany tytuł, fachowe słownictwo i sposób argumentowania pokazują świat, w którym astrologia była traktowana z pełną śmiertelną powagą. Dla dzisiejszego czytelnika właśnie to stanowi jednak jedną z największych zalet: obcujemy tu nie z nowoczesną ezoteryką w stylu poradnikowym, lecz z autentycznym tekstem z początku XIX wieku, w którym astrologia miesza się z polityką, moralną oceną i potrzebą odczytania historii jako porządku zapisanego w niebie. To książka o Napoleonie, ale jeszcze bardziej o wyobraźni politycznej tamtej epoki.
Czy warto ją dziś czytać? Tak, ale trzeba wiedzieć po co. Nie jako źródło wiarygodnej wiedzy o Napoleonie w sensie historycznym, lecz jako fascynujący artefakt kultury astrologicznej i świadectwo tego, jak silnie wielkie postaci historyczne pobudzały dawniej myślenie profetyczne i okultystyczne. W tym sensie The Nativity of Napoleon Bonaparte okazuje się lekturą naprawdę interesującą: osobliwą, momentami dogmatyczną, ale bardzo cenną dla każdego, kto bada związki między astrologią, polityką, proroctwem i nowoczesnym mitem Napoleona. Jeden z późniejszych historyków astrologii oceniał zresztą Worsdale’a jako autora „bardziej popularnego” i zarazem zbyt dogmatycznego, co dobrze oddaje zarówno siłę, jak i ograniczenia tej książki.
wniosek:
To nie jest książka dla każdego. Dla czytelnika zainteresowanego historią ezoteryki, astrologii klasycznej i napoleońskiej mitologii będzie jednak pozycją bardzo wartościową. Najlepiej czytać ją jako źródło historyczne i kulturowe, a nie jako zwykłą publikację „o Napoleonie”.
