Wieszcz

Apel o jasne myślenie

Słusznie powiedziano, że jasna myśl jest matką jasnego wyrazu. Kiedy pisarz lub mówca formułuje swoje sądy w sposób mętny i nieprzejrzysty, jest to niezawodny znak, że sam nie ma w umyśle wyraźnego obrazu tego, co próbuje wyrazić. Taki brak określoności można w dużej mierze uznać za probierz prawdziwości wypowiedzi, bo prawda jest „jasna jak słońce”. To błąd bywa zawikłany i nieprzejrzysty, trudny albo wręcz niemożliwy do pogodzenia z faktami życia, jeśli te obserwuje się i rozumie w sposób rozumny.

Chaos myśli a chaos życia
W swojej najnowszej książce Meditation Arthur Lovell, rozważając „chaos współczesnej myśli”, posuwa tę tezę jeszcze dalej. Utrzymuje mianowicie, że jakość wszelkiego rodzaju pracy zależy od stopnia określoności formy myślowej, z której ta praca wyrasta.

Jak pisze:

Zły stolarz czy kowal to ktoś, którego formy myślowe – o ile dotyczą jego pracy – są mgliste i niewyraźne, zamiast jasne i ostro zarysowane.

Temat wewnętrznego świata myśli, który przejawia się w świecie zewnętrznym w postaciach dostępnych zmysłom, stał się w ostatnich czasach przedmiotem rozważań wielu autorów i zaowocował całym mnóstwem książek. Niektóre z nich są zadziwiająco nużące – zapewne dlatego, że nużące były same myśli, które miały przekazać.

Nie jest to jednak zarzut, którego w jakikolwiek sposób można by użyć wobec książki Lovella. Przeciwnie – cechuje ją ujmująca jasność i energia wyrazu.

Myślenie kształtuje rzeczywistość
Szczególnie wyraźnie widać te zalety w rozdziale poświęconym chaosowi nowoczesnej myśli w jego związku z chaosem życia, który obserwujemy dziś wokół siebie. Autor pokazuje, jak ściśle te dwa zjawiska są ze sobą powiązane – jedno stanowi bowiem doskonałe odbicie drugiego.

To wywód człowieka myślącego z siłą i stanowczością, który chce, by ludzie w pełni uświadomili sobie własną odpowiedzialność za utrapienia i katastrofy, w których obecnie grzęzną. W tym oraz następnych rozdziałach odnajdujemy mocny apel o inteligencję, zrozumienie i zdrowy rozsądek jako rozwiązania problemów bolesnej ziemskiej egzystencji.

Pobożność bez rozumu
Na łamach Light nieraz już wskazywano, że niewinność i prostota wcale nie muszą wykluczać bystrości i przenikliwości. To, że w wielu przypadkach zaczęto je utożsamiać z naiwnością i łatwowiernością, wynika wyłącznie z niedostatków tych, u których serce rozwijało się kosztem głowy i którzy byli pobożni, lecz niezbyt rozumni.

Pod tym względem byli oni bardzo niedoskonałymi naśladowcami swojego wielkiego Mistrza. Jak bowiem już wcześniej zauważaliśmy, z przekazów o życiu Jezusa jasno wynika, że zawsze potrafił przewyższyć tych, którzy próbowali go przechytrzyć intelektualnym sprytem. Nigdy nie dawał się omamić przebiegłości i podstępowi, których ofiarą tak łatwo padają niektórzy z jego wyznawców.

Lovell wydobywa ten wątek bardzo trafnie, przywołując fragmenty Nowego Testamentu. Pokazuje przy tym, jak fatalnie zagmatwane myślenie teologów przekształciło proste i bezpośrednie ujęcie zasad życia w gąszcz nienaturalnych doktryn i dogmatów, sprowadzających ludzi całkowicie na manowce.

Krytycy chrześcijaństwa i jego karykatura
Jak wynika z sugestywnego ujęcia tego zagadnienia przez autora, krytycy chrześcijaństwa – Wolter, Schopenhauer, Paine, Nietzsche i inni – w istocie nie spierali się z samym chrześcijaństwem, lecz z jego karykaturalną postacią, przedstawianą przez nauczycieli i komentatorów. Ich błędem nie był tyle brak szczerości, ile brak inteligencji: nieumiejętność jasnego myślenia i zdolności prostego przedstawienia prostych prawd.

Świat potrzebuje zatem zbawienia przez rozum równie mocno jak – a może nawet bardziej niż – zbawienia przez wiarę.

Medytacja jako droga do wewnętrznej klarowności
Miejsce medytacji jako środka pobudzającego rozum i poczucie odpowiedzialności zostało znakomicie przedstawione w drugim rozdziale książki. Medytacja jest konkretną metodą wspierającą proces, który natura realizuje na wielką skalę – indywidualizację ludzkiego ducha.

To forma skupienia, dzięki której umysł potrafi skoncentrować swoje moce i w ten sposób zyskać jaśniejsze rozumienie samego siebie oraz swoich relacji z Umysłem Centralnym.

W zgiełku i wirze życia czynnego zarysy rzeczy, które należałoby pojąć, zacierają się i mącą. Dusza jednostkowa – jeśli nie jest wyjątkowo silna i samoistna – łatwo wtapia się w tłum i pada ofiarą psychologii mas. Staje się jednym z tych „niemych, popędzanych sztuk bydła”, które dziś, w przypadku niegdyś wielkiego narodu, podążają ślepo ku rzeźni.

Medytacja a „dobrowolne życie”
Medytacja, według Lovella, jest drogą do samopoznania, do „stałości celu, niezłomnej woli i zdecydowanej koncentracji”. Trudno się z nim nie zgodzić, zwłaszcza jeśli dostrzega się, że jednym z celów ludzkiej ewolucji jest rozwinięcie „życia dobrowolnego”, życia świadomie wybieranego.

Niedawno pisaliśmy, że przyczyny wielkiego nieszczęścia, w które jesteśmy obecnie uwikłani, wynikają nie tyle z niegodziwości, ile ze słabości. Skłonność do „tworzenia mitów”, która kazała starożytnym wymyślać całe zastępy zewnętrznych mocy odpowiedzialnych rzekomo za ludzkie powodzenie lub klęskę, bynajmniej jeszcze nie zanikła.

Rozumna wizja życia
Zdrowa medytacja – można przypuszczać – raz na zawsze usunęłaby wyobrażenia o złych i złośliwych mocach, które czynią z ludzkości swoją ofiarę i igraszkę. W ich miejsce ukazałaby prawdziwszą wizję życia: prostego, rozumnego i naturalnego, wymagającego jedynie inteligentnego pojmowania, by mogło wiernie odbić się w ludzkim umyśle – dziś tak udręczonym i miotanym burzą własnego chaosu.

Można wręcz powiedzieć, że całe nasze cierpienie i niepokój same w sobie świadczą o rozumnym porządku wszechświata. Jego zasady pozostają niewzruszone – nie naruszy ich ani nie zniekształci nawet świat ogarnięty wojną. Domagają się jedynie świadomego posłuszeństwa wobec rozumnych praw.

Sąd ducha
Dlatego właśnie przez medytację – raczej niż przez samo studiowanie, dyskusje, podążanie za doktrynami i systemami czy uległe podporządkowanie cudzym poglądom – najłatwiej osiągnąć prawdziwe zrozumienie sensu życia.

Jest ona odwołaniem się od niższych trybunałów Myśli, Uczucia i Opinii do Najwyższego Sądu samego Ducha – sądu ostatniej instancji.

Jak trafnie zauważa autor:

We wszechświecie istnieje tylko jeden umysł, tylko jeden umysł w ludzkości, a kryterium wszystkiego może być tylko to: odwołanie do umysłu wspólnego wszystkim.

źródło: A Plea for Clear Thinking;  LIGHT – A Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research, October 9, 1915.