Jest to złożony temat, ale postaram się pokrótce odpowiedzieć na pytania, które „Student” zadaje w „Light”.
W „Light” z 3 września usiłowałem wykazać, że kiedy okultysta mówi, iż wyobraźnia stwarza, nie ma na myśli wyobraźni w zwykłym znaczeniu tego słowa, lecz wyobraźnię, czyli zdolność ducha do tworzenia obrazów.
Zwykła wyobraźnia nie może tworzyć form obiektywnych, widzialnych dla zwyczajnego wzroku, chociaż silna wola może „biologizować” słabe wole i zmuszać je do postrzegania idei operatora jako obiektywnie istniejących.
Gdy człowiek o naturze skłonnej do fantazjowania oddaje się marzeniom, tworzy w swoim umyśle formy, które może opisać na piśmie albo ukazać w rysunkach i obrazach; a jeśli człowiek o wyjątkowo wrażliwej wyobraźni długo rozmyśla nad tymi ideami, odciskają się one tak silnie na jego mózgu, że czasem widzi je tak, jakby były obiektywnymi faktami.
Ludzie obłąkani – a przynajmniej, jak sądzę, znaczna ich część – to po prostu ci, którzy tak długo oddawali się ulubionym ideom, iż te, odciskając się na ich mózgu, przybrały w ich umysłach formy obiektywne; inne zaś postacie obłędu są skutkiem wizji obiektywnych, tworzonych w umyśle przez „biologizowanie” ze strony złych duchów, podobnie jak zjawiska tak zwanej elektro-biologii, wywoływane przez nierozważnych wędrownych mesmerystów, są tymczasowymi przejawami szaleństwa.
Ci, którzy oddają się bujaniu w obłokach lub marzeniom, jeśli ich myśli zwracają się ku egoistycznym albo nieczystym kierunkom, mogą w większym lub mniejszym stopniu zostać „zbiologizowani” i wyobrażać sobie, że posiadają wielkie bogactwa, wielkie moce, duchowe żony albo że są magami.
Jest to jednak tylko urojenie wyobraźni i jeśli nie zostanie powstrzymane, może zakończyć się monomanią albo pobytem w zakładzie dla obłąkanych.
Powietrze, ziemia, woda i ogień pieca to cztery formy materii, a wyobraźnia, skupiając się na tych formach, może tworzyć subiektywnie formy z nimi zgodne, takie jak wróżki w powietrzu, ondyny w wodzie, gnomy w ciemnej ziemi oraz salamandry w żywym ogniu. Co więcej, jeśli długo się nad nimi rozmyśla, te subiektywne formy mogą stać się dla jednostki obiektywnymi realnościami.
Przy całym uwzględnieniu niezliczonych oszustw, w umyśle sumiennego obserwatora nie ma jednak wątpliwości co do tworzenia materializacji podczas ciemnych seansów.
Formy te mogą czasem przedstawiać tożsamości, za które się podają; innym razem przedstawiają przybrane imiona, a jeszcze innym razem mogą być formami przyjmowanymi przez wolę, pragnienie albo wiarę ducha medium.
Nie są przez to mniej solidnymi ciałami, a skoro tak, można sobie wyobrazić, że duchy natury mogą czasem przybierać formę nie tylko w wyobraźni człowieka pogrążonego w marzeniach, lecz także obiektywnie; i to nie tylko dla samego marzyciela, ale również dla tych, którzy w danej chwili znajdują się w jego towarzystwie.
Jeśli chodzi o elementale, czyli siły natury, sądzę, że same w sobie nie mają indywidualnego istnienia, chociaż mogę przyjąć, że formy elementalne również mogą być obiektywnie wywoływane za pomocą sił natury kontrolowanych przez moc duchowej woli.
Dwiema wielkimi siłami fizycznymi w naturze są przyciąganie i odpychanie, czyli elektryczność dodatnia i ujemna, a wszystkie duchy, które przepytujemy, mówią, że działają przez kontrolowanie tych sił; i w ten sposób duchowa wyobraźnia mogłaby nie tylko subiektywnie widzieć formy jako przewodzące byty elementalne, ale także urzeczywistniać je obiektywnie dla siebie, a dzięki woli sprawiać, że ukażą się innym.
Ponieważ duch jest ostateczną jedyną siłą, wszystkie siły i formy podrzędne pozostają do jego dyspozycji, i stąd, jak mówi Swedenborg, „w świecie ducha otaczamy się formami naszych uczuć”; a skoro po śmierci zabieramy nasze uczucia ze sobą, ma to niewymierne znaczenie, aby już tutaj właściwie je ukierunkować.
Marzycielstwo jako sposób kształcenia wyobraźni jest o tyle dobre, lecz jeśli trwa jako nawykowa pobłażliwość, osłabia wolę i grozi przerwaniem owej sfery odycznej, która chroni nas przed wtargnięciem złych duchów.
George Wyld, M.D.
źródło: “NATURE-SPIRITS” AND “ELEMENTALS.”; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, November 26,1881.