Poniższa relacja z chińskiego seansu pochodzi z interesującej pracy „The Folk-Lore of China”, napisanej przez N. B. Dennysa, Ph.D., F.R.G.S. Autor stwierdza, że wróżbiarstwo jest w Chinach popularne i powszechnie szanowane, oraz że „być może nie będzie przesadą stwierdzenie, iż nie istnieje na Zachodzie ani jeden sposób uchylania nieprzeniknionej zasłony, która zakrywa przyszłość przed ciekawą ludzkością, który nie byłby znany i praktykowany przez Chińczyków.”
„Zbieżności w praktykach i wierzeniach są tak uderzające, że wielu dopatrzy się w nich dowodów – czy to prawdziwości tych zjawisk, czy wspólnego źródła zła.” Autor zaznacza, że nie jest spirytystą, lecz zastanawia go fakt, że tego typu wierzenia funkcjonują zarówno na Dalekim Wschodzie, jak i w skrajnie Zachodnich kulturach, bez widocznego związku między nimi. Pyta więc: „Czy nasz zachodni spirytyzm pochodzi z Chin?”
Następnie cytuje on słowa dr. E. J. Eitela, pierwotnie opublikowane w Notes and Queries on China and Japan, jako następujące:
Chiński seans – opis
„Pewna forma wystukiwania duchowego jest praktykowana wśród urzędników i klas literackich w Chinach. Duch zostaje czasem nakłoniony do przekazywania – poprzez pismo – objawień dotyczących przyszłości; odpowiada również na pytania o pomyślny bądź niepomyślny wynik planowanych działań, o powodzenie podczas nadchodzących egzaminów, o spodziewane potomstwo i tym podobne.
Ołówek, którym ma posługiwać się Duch, musi być wykonany z gałązki drzewa brzoskwiniowego. Gałązka ta powinna pochodzić z odnogi skierowanej ku wschodowi, a przed jej odcięciem należy wypowiedzieć następującą magiczną formułę składającą się z czterech wersów (po cztery sylaby każdy):
„Ołóżku cudowny, najskuteczniejszy, codziennie posiądz subtelną moc; teraz biorę cię, byś wszystko jasno objawił.”
Po wypowiedzeniu tej formuły należy wyciąć w korze drzewa złożony znak. Składa się on z dwóch elementów: górny oznacza „wodę z chmur”, dolny oznacza „demona”, co wskazuje, iż Duch, który ma zostać przywołany, zamieszkuje chmury. Inne znaki – „tajemnice Nieba cudownie poskromione” – odnoszą się do objawień, jakie ołówek ma przekazać pod kierunkiem Ducha.
Gdy znak zostanie wycięty w korze brzoskwini, odcina się gałązkę z jej wschodniego odrostu, która dodatkowo musi mieć lekkie zakrzywienie na końcu, przypominające haczyk. Następnie mocuje się ją w niewielkim kawałku drewna, mającym około sześciu cali długości; całość przeznaczona jest do położenia na dłoniach medium obecnego przy ceremonii.
Każdy, kto zamierza być świadkiem seansu, musi poddać się oczyszczeniu przez post i ablucje oraz założyć całkowicie czyste ubranie.
W sali, w której odbywać się ma ceremonia, ustawia się dwa długie stoły obok siebie. Na górnym umieszcza się ofiary: wino, owoce i słodycze. Drugi stół pokrywa się czerwonym, drobnym piaskiem, który powinien zostać wyrównany małym bambusowym wałkiem, tak aby znaki można było bez trudu kreślić na powierzchni.
Wszystkie przygotowania należy zakończyć przed zmrokiem. Wtedy też na kartce zapisuje się prośbę do Wielkiego Królewskiego Bodhisattwy, informując to bóstwo, że ofiary zostały przygotowane, oraz prosząc, by jeden z wielkich Duchów wędrujących pośród chmur został zesłany do domu proszącego – którego imię i adres są szczegółowo podane, aby uniknąć pomyłki. Kartkę tę, wraz z pewną ilością złotego papieru, zanosi się do świątyni wspomnianego bóstwa i spala przed ołtarzem.
Po powrocie do domu petent zapisuje swój adres – taki sam, jak na kartce – na wąskim pasku papieru i przykleja go do jednego z framug drzwi.
Właściwa ceremonia
Późnym wieczorem dwóch lub trzech uczestników udaje się do drzwi, pali tam złoty papier i oddaje liczne pokłony i prostracje, jakby witając przybywającego Ducha. Po wprowadzeniu go do sali przesuwa się fotel ku stołowi, a kadzidła i świece zostają zapalone.
W tym samym czasie medium podchodzi, trzymając uchwyt magicznego ołówka na otwartych dłoniach, tak aby końcówka gałązki dotykała stołu pokrytego piaskiem. Kładzie rozpostartą dłoń w pobliżu głowy stołu i, zwracając się do Ducha z należytą czcią, mówi:
„Wielki Duchu, jeśli przybyłeś, prosimy, zapisz na tym stole znak ‘przybyłem’!”
Natychmiast magiczny ołówek zaczyna się poruszać, a wymagany znak pojawia się czytelnie napisany na piasku. Wówczas wszyscy proszą Ducha, aby zajął miejsce w dużym fotelu, a bóstwo, które miało go tu sprowadzić, uprasza się, by zasiadło na drugim krześle. Całe zgromadzenie oddaje pokłony obu miejscom, a niektórzy nalewają wino i palą złoty papier.
Medium ponownie podchodzi z ołówkiem, a zgromadzeni mówią jednym głosem:
„Wielki Duchu, jakie było Twoje czcigodne nazwisko? Jakie było Twoje szacowne imię? Jakie urzędy sprawowałeś i za jakiej dynastii żyłeś na ziemi?”
Natychmiast ołówek zaczyna się poruszać, a odpowiedzi pojawiają się na piasku. Następnie każdy z obecnych może zadać swoje pytanie, jedno po drugim, lecz każde musi zostać zapisane na kartce i spalone wraz z kawałkiem złotego papieru. Gdy kartka zostaje całkowicie spalona, magiczny ołówek zapisuje odpowiedź – zazwyczaj w formie poetyckiej. Każde zdanie kończy się znakiem „skończyłem”, po czym ołówek nieruchomieje.
Jeżeli zgromadzeni nie potrafią odczytać znaków, ołówek zaczyna się ponownie poruszać i zapisuje zdanie wyraźniej, aż stanie się zrozumiałe. Gdy ktoś w końcu odczyta je głośno, ołówek zapisuje dwa znaki: „właśnie tak”.
Po ukończeniu zdania piasek musi zostać ponownie wyrównany bambusowym wałkiem. W tym czasie wszyscy kierują do Ducha pochwały, wysławiając jego talent poetycki. Na to ołówek odpowiada słowami: „To niedorzeczne.” Jeżeli ktoś zachowa się niewłaściwie lub brakuje mu szacunku, Duch zapisuje słowa ostrej nagany.
Ruchy ołówka są niezwykłe i – najwyraźniej – nie są wywoływane przez medium, którego dłonie jedynie podążają za spontanicznymi ruchami narzędzia. W ten sposób rozmowa trwa nieprzerwanie aż do północy (gdy męski pierwiastek zaczyna być aktywny). Wówczas Duch kończy dialog, zapisując na stole:
„Panowie, jestem bardzo zobowiązany za wasze hojne dary, lecz teraz muszę prosić o pozwolenie na odejście.”
Wszyscy odpowiadają:
„Prosimy, Wielki Duchu, pozostań jeszcze chwilę!”
Lecz Duch zapisuje w wielkim pośpiechu:
„Wybaczcie, odchodzę.”
Wówczas zgromadzeni mówią:
„Jeżeli popełniliśmy jakikolwiek nietakt lub brak szacunku, Wielki Duchu, błagamy, wybacz nam ten grzech.”
Następnie wszyscy odprowadzają Ducha do drzwi domu, palą tam złoty papier i żegnają się z nim licznymi pokłonami i prostracjami.”
Klarowność widzenia (jasnowidzenie) jest również bardzo rozpowszechniona, szczególnie w niższych warstwach społeczeństwa południowych Chin, i jest wykorzystywana do uzyskiwania komunikatów od zmarłych krewnych. Jasnowidzące media są zawsze kobietami; mężczyźni nie są dopuszczani do seansów.
Opisy te pochodzą najwyraźniej od naocznego świadka autentycznych manifestacji duchowych, a przesądy, którymi są one otoczone, wskazują na ich starożytne pochodzenie. Jednak nikt, kto zna historię naszego nowoczesnego spirytyzmu, nie zadałby pytania, które stawia dr Dennys:
„Czy nasz zachodni spirytyzm pochodzi z Chin?”
D. J.
źródło: SPIRITUALISM AMONGST THE CHINESE; LIGHT November 6,1881.