Pewne rzeczy, które mają się wydarzyć

CECHĄ charakterystyczną wszelkiego życia jest wytwarzanie swojego następcy. Jeżeli zatem epoka wydała swoje nasienie, to spełniła już cel swojego okresu wzrostu i jest gotowa przeminąć. Epoka handlowa wytworzyła myśl społeczną, a cały wysiłek jest teraz poświęcony rozwijaniu właściwych relacji społecznych. Odkrycie sfery duchowej dopełni sprawy dla właściwych dostosowań. Wszystko wskazuje zatem na koniec epoki komercjalizmu opartego na inicjatywie indywidualnej.

Inną cechą życia jest rozwijanie się w młodości i zwijanie się w późniejszej części istnienia. Ewolucjoniści w szczególny sposób przeoczyli wielki fakt, że inwolucja dotrzymuje kroku ewolucji. Nasienie rozwija się, ewoluuje, aż stanie się drzewem, zwierzęciem lub człowiekiem, a następnie zaczyna zwijać nowe możliwości w nasiono lub potomstwo. Zazwyczaj proces zarówno ewolucji, jak i inwolucji zajmuje okres wzrostu, lato. Po wykonaniu swojego zadania, zawinięte nasienie może leżeć w uśpieniu przez długi czas, zanim z kolei rozpocznie ewolucję. Te same procesy pojawiają się w rozwoju Wielkiego Roku. Jeżeli w epoce handlowej rozwinęliśmy wiedzę o świecie fizycznym, jeżeli wytworzyliśmy nową ideę, która staje się już z natury ogólnoświatowa, jeżeli teraz następuje ogólne zamykanie się spraw, to bardzo łatwo jest zlokalizować nasze miejsce w czasie i wskazać procesy, które są przed nami. Biblia jest naukowa w zarysowywaniu dzieła, gdy wielki okres świata dobiegnie końca. „Niebiosa zostaną zwinięte (inwolucja) jak zwój księgi i przeminą”. Gromadzenie plemion i narodów w wielkie mocarstwa, przejmowanie bogactwa świata przez nielicznych, sprowadzanie ludności do miast i miasteczek, co jest oczywistym przejawem dnia dzisiejszego, wszystko to reprezentuje procesy inwolucji, czyli gromadzenia się. Pokazują one naszą pozycję w Wielkim Roku i wyraźnie sugerują, co nas czeka.

Po pierwsze zatem, nasienie nowego, które zostało już wytworzone, pozostanie jak pszenica lub kukurydza, w spoczynku, ale żywe. Powodem, dla którego tak pozostanie, jest to, że warunki wkrótce staną się niesprzyjające dla wzrostu, jeśli nie są takie już teraz. Nie będzie to jednak oznaczać, że ostatecznie zasada uspołecznienia nie stanie się dominująca na świecie, lecz wręcz przeciwnie. Stare musi zostać uprzątnięte, zanim nowe będzie mogło zająć jego miejsce.

Następnie proces inwolucji będzie trwał nadal. Małe narody zostaną zniszczone lub podporządkowane przez większe. Mały biznes stanie się wyraźniej bezradny wobec wielkiego biznesu. Wreszcie, w normalnym rozwoju, nastąpi tak ścisłe owinięcie własności i władzy, że stan feudalizmu, z którego wyłoniła się obecna epoka handlowa, zostanie przywrócony na skalę większą niż kiedykolwiek znana. Zrealizuje to trzeci etap, w którym masy staną się nędzne i godne pożałowania. Nastąpi stagnacja. Stan starego zostanie ścięty, tak jak roślinność ginie w corocznej zimie. W niedoli, która nadejdzie wraz z zimą świata, ludzie, pamiętający o wolności, zniszczą narody, które pozostaną, tak że świat zostanie całkowicie ogołocony z życia instytucjonalnego. Wpychając ludzi w długi, narody przygotowują się na swój natychmiastowy triumf i ostateczną zagładę.

Kiedy nadejdzie zniszczenie, okaże się, że świat został po prostu oczyszczony dla nowego życia, a nasienie nowego, zasiane tak dawno temu, pod wpływem nowych impulsów, wystrzeli w zaskakujące życie i wkrótce przekształci świat.

Natura zawsze działa poprzez kataklizmy. Ona inwoluuje (zwija) okresami, a następnie ewoluuje okresami. Kryzys, w który wkraczamy, obejmie jednak więcej ludzi i większe terytorium niż jakikolwiek podobny kryzys w historii; dlatego będzie wydawał się szczególnie dotkliwy. Zrobimy dobrze, społecznie i indywidualnie, przygotowując się na te rzeczy, tak jak robimy dobrze, przygotowując się na zimę.

Ludzie mgliście przeczuwają te rzeczy teraz, a ci, którzy mogą, przygotowują się. Ale, wierni swojej metodzie życia przez niezliczone stulecia, uprzywilejowani przygotowują się kosztem innych. Okradają biednych i szykują armie, by zmusić ich do uległości. Biedni nie mogą przygotować się w ten sam sposób. Ale kiedy ich cierpienie stanie się dotkliwe, przygotują się tak, jak zrobili to inni, okradając tych, którzy mają rzeczy, których potrzebują – ludzi, którzy ich okradli. Przywilej i jego armie będą stawiać opór. Robotnikom nie pozostała żadna broń poza zapałką, a tej nie można użyć przeciwko nim [w sensie: przeciwko samym robotnikom, bo nie mają własności]. Spełnią zatem obraz z Apokalipsy, rozdział 18, w którym bogaci są „wypaleni” „jak w godzinę”. Zrealizują również prognozę, że w tym okresie „miasta narodów” upadną – „jak przez ogień”. Oto ogień i siarka, które błędnie przypisywano przyszłemu stanowi zmarłych, piekłu.

Ale chociaż wszystko to jest logiczne w świetle praw cykliczności i danych z przeszłych doświadczeń narodów i ras, to jednak nie będę próbował przewidywać szczegółów tego procesu bardziej, niż roztropny człowiek przewidzi konkretne dni, w których nadejdą zimowe burze. Jest całkowicie racjonalne przewidzieć, że między grudniem a marcem będzie śnieg i silny mróz, ale nielogiczne jest twierdzenie, że nastąpi to w jakimś konkretnym dniu. W podobny sposób mędrzec nie będzie przewidywał szczegółów nadchodzącej zimy świata. Ale może z absolutną pewnością przewidzieć: po pierwsze, zamknięcie lub zwinięcie się; następnie upadek starych warunków życia, tak jak liście opadają jesienią; po tym „czas trwogi”, jakiego świat nigdy nie znał; a ostatecznie nadejście wiosny świata, w której wszystko będzie sprzyjać wzrostowi dobra.

źródło: „Some Things That Are Going to Happen”; The New World – Girard Kansas, July 1916.