“ISIS UNVEILED” AND THE “THEOSOPHIST” ON RE-INCARNATION
(oryginalny tytuł)
“There never was, nor can there be, any radical discrepancy between the teachings in Isis (Isis Unveiled) and those of this later period, as both proceed from one and the same source – the Adept Brothers.”
Tak pisze redaktor The Theosophist w czerwcowym numerze tego pisma (artykuł „Seeming Discrepancies” – przyp. red.). Przewróćmy kilka stron dalej, do recenzji The Perfect Way. Zawiera ona autorytatyczne nauczanie „z tego późniejszego okresu” na temat wielkiego zagadnienia reinkarnacji. Jeśli jakikolwiek autor w The Theosophist wyraża pogląd „Braci Adeptów”, to z pewnością jest nim ów Recenzent. I nie ma żadnej wskazówki redakcyjnej, aby traktować jego wypowiedzi z rezerwą. Posłuchajmy więc jego słów. Kursywę zaznaczono przeze mnie.
„Na początek, reinkarnacja – jeśli uwzględni się także inne światy oprócz tego – stanowi regularną rutynę natury. Jednak reinkarnacja w następnym, wyższym świecie obiektywnym to jedno; reinkarnacja na tej ziemi to drugie. Nawet ona następuje raz za razem, aż do osiągnięcia najwyższego stanu człowieczeństwa, jaki jest znany na tej ziemi, lecz nie później, i w tym tkwi klucz do tajemnicy. (…)
Lecz kiedy człowiek zostaje doprowadzony do pełni doskonałości poprzez kolejne reinkarnacje, tak daleko, jak pozwala na to obecna rasa, wtedy jego następna reinkarnacja będzie miała miejsce wśród wczesnych form życia następnego, wyższego świata, gdzie nawet najwcześniejsze stadia stoją znacznie wyżej niż to, co najwyższe tutaj.
Upiornym błędem współczesnych reinkarnistów jest przypuszczenie, że może nastąpić powrót na tę ziemię do niższej postaci cielesnej” – nie zaś, że człowiek jest wielokrotnie reinkarnowany jako człowiek na tej samej ziemi, gdyż to zostało w powyższych cytowanych fragmentach określone jako prawda w sposób najzupełniej stanowczy i jednoznaczny.
A teraz Isis:
„Przedstawimy teraz kilka fragmentów tej tajemniczej doktryny reinkarnacji – odróżnionej od metempsychozy – którą otrzymaliśmy od pewnego autorytetu. Reinkarnacja, tj. pojawienie się tej samej jednostki – a raczej jej astralnego monady – po raz drugi na tej samej planecie, nie jest regułą w naturze; jest wyjątkiem, podobnym do teratologicznego fenomenu dwugłowego niemowlęcia.
Poprzedza ją naruszenie praw harmonii natury i zachodzi jedynie wtedy, gdy natura – dążąc do przywrócenia naruszonej równowagi – gwałtownie odrzuca z powrotem do życia ziemskiego astralną monadę, która została wyrzucona z kręgu konieczności wskutek zbrodni lub wypadku.
Tak więc w przypadkach poronienia, śmierci niemowląt przed osiągnięciem określonego wieku oraz wrodzonego, nieuleczalnego idiotyzmu, pierwotny zamiar natury, by wydać na świat doskonałą istotę ludzką, został przerwany. Dlatego, podczas gdy gruba materia tych poszczególnych bytów ulega po śmierci rozproszeniu w nieskończonych przestrzeniach egzystencji, nieśmiertelny Duch i astralna monada jednostki – ta ostatnia przeznaczona do ożywienia ciała, pierwszy zaś do rozlania swego boskiego światła na strukturę fizyczną – muszą podjąć drugą próbę wypełnienia zamysłu inteligencji kreatywnej.
Jeśli rozum został na tyle rozwinięty, by stać się aktywny i rozróżniający, nie ma reinkarnacji na tej ziemi, ponieważ trzy części człowieka trójjednego zostały ze sobą złączone i jest on zdolny przebiec wyznaczony bieg.
Lecz gdy nowa istota nie wyszła poza stan monady albo gdy – jak u idioty – trójca nie została ukończona, wówczas nieśmiertelna iskra, która ją oświetla, musi ponownie wejść na planetę ziemską, gdyż jej pierwszy wysiłek został udaremniony. (…).
Ponadto ta sama okultystyczna doktryna uznaje jeszcze inną możliwość, choć tak rzadką i tak mglistą, że naprawdę nie ma sensu jej wzmiankować. Nawet współcześni okultyści Zachodu jej zaprzeczają, choć jest powszechnie akceptowana w krajach Wschodu.”
Jest to okazjonalny powrót skrajnie zdeprawowanych ludzkich Duchów, które upadły do ósmej sfery – nie ma potrzeby cytować całego fragmentu.
Z wyłączeniem tej rzadkiej i wątpliwej możliwości, Isis – cytuję z tomu I, s. 351–352 – dopuszcza jedynie trzy przypadki, w których reinkarnacja na tej ziemi zachodzi: poronienie, bardzo wczesna śmierć oraz idiotyzm.
Jestem długo cierpiącym studentem tajemnic, bardziej skłonnym oskarżyć własną głupotę niż uczynić z „pozornych sprzeczności” powód do szyderstwa. Lecz mimo wszystko, dwa plus trzy nie dadzą czterech; czerń nie jest bielą, a w odniesieniu do jasnych i jednoznacznych wypowiedzi – „tak” nie jest równoznaczne z „nie”.
Jeśli jest coś, czego gorąco pragnę się nauczyć, to prawdy o tym właśnie zagadnieniu reinkarnacji. Mam nadzieję, że nie oczekuje się ode mnie – jako od obowiązkowego teozofisty – pogodzenia twierdzeń Isis z twierdzeniami tego autorytatywnego Recenzenta.
Ale istnieje jedna pociecha. Utalentowana autorka Isis nie mogła całkowicie zapomnieć nauki zawartej w tym dziele. Dlatego z całą pewnością nie ona dyktowała wypowiedzi Recenzenta.
Jeśli wolno mi przypuszczać, że Koot Hoomi stoi bezpośrednio za tym ostatnim, to z pewnością Koot Hoomi nie jest – jak złośliwie sugerowano – pseudonimem Madame Blavatsky.
C. C. M.
źródło: “ISIS UNVEILED” AND THE “THEOSOPHIST” ON RE-INCARNATION; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter. SATURDAY, JULY 8, 1882.