Jasnowidzenie Pani Estelle Roberts

C. S. Collen-Smith, N.D., F.B.C.P.

Redaktor Light poprosił mnie o przedstawienie relacji dotyczącej jasnowidzenia o charakterze dowodowym, jakiego doświadczyłem dzięki pani Estelle Roberts po jej wystąpieniu w London Spiritualist Alliance 17 stycznia (odnotowanym w Light, 24 stycznia).

Oprócz podania mi szeregu imion krewnych „po tamtej stronie”, w tym mojego brata, który odszedł jako niemowlę i dorósł w świecie duchowym, oraz Agnes (imienia mojej matki), pani Roberts powiedziała: „Czuję, że chcę zacząć poruszać dłońmi”. „Robię to przez cały dzień” – odpowiedziałem. Następnie zapytała, czy chodzi o manipulację, na co odpowiedziałem twierdząco. Pani Roberts opisała wówczas sposób, w jaki leczę przypadki zaćmy, i wspomniała o pacjencie, którego widziałem poprzedniego dnia; powiedziała, żebym nie był przygnębiony w związku z tym przypadkiem i że zakończy się on pomyślnie.

Warto odnotować, że dokładnie tego dnia, do którego odniosła się pani Roberts, skarżyłem się pacjentowi, iż jestem nieco przygnębiony, ponieważ nie wraca do zdrowia szybciej. Odpowiedział, że nie czuje się przygnębiony; „w końcu miał zaćmę od dwudziestu pięciu lat i nie mógł oczekiwać szybkiego rezultatu. Zdecydowanie widział lepiej i był zadowolony, by kontynuować”.

Następnie pani Roberts wspomniała o młodym mężczyźnie, którego kręgosłup leczyłem tego dnia, a uraz miał być spowodowany upadkiem. Niestety, w tamtej chwili nie potrafiłem skojarzyć, o kogo chodzi, lecz wracając do domu uświadomiłem sobie, do kogo była ta aluzja – choć wiek się nie zgadzał.

Pacjent, płk P., przeszedł wiele form leczenia, z niewielkim skutkiem. Dzięki pomocy uzyskanej przy diagnozie „po tamtej stronie” ustaliłem, że kilka lat temu doznał poważnego upadku. Od tego czasu stopniowo było coraz gorzej i gdy po raz pierwszy mnie odwiedził, miał ogromną trudność z chodzeniem. Nie był w stanie rozpoznać dotyku ani uszczypnięcia od siódmego kręgu piersiowego w dół aż do kości guzicznej. Obecnie reaguje na najlżejszy dotyk na całej długości kręgosłupa, jego ogólny stan zdrowia się poprawił, a znajomi zauważyli, że „wygląda o dziesięć lat młodziej”.

Pani Roberts opisała również ducha, który podał nazwisko dr. MacDonalda, mówiąc, że pracuje on ze mną (jego nazwisko przekazały także dwa inne media w różnych częściach kraju).

Kiedy powiedziałem moim pacjentom, że otrzymałem o nich wiadomości „po tamtej stronie”, obaj zadali to samo pytanie: „Czy duch powiedział, że wyzdrowiejemy?”

Z radością piszę tę krótką relację jako wyraz wdzięcznej podziękowania dla pani Estelle Roberts oraz jej inspiratorów, którzy dodali mi wiele otuchy, by iść naprzód w mojej pracy.

C. S. Collen-Smith, N.D., F.B.C.P.

źródło:  Mrs. Estelle Roberts’ Clairvoyance;   Light on Spiritualism and Psychical Research, January 31, 1935.