Wieszcz

Bezpośredni Głos i Tajemnica Korelacji

autor: Wiceadmirał Usborne Moore.

Najlepszym dowodem, jaki można przedstawić na istnienie i tożsamość ducha, są korelacje – sytuacje, w których duch jest w stanie zamanifestować się w jednym miejscu, a następnie przekazać komuś w innym miejscu, za pośrednictwem innego medium, gdzie był, co powiedział lub kto był obecny. Gdy dzieje się to w dwóch różnych krajach z udziałem różnych uczestników (siedzących), jest to bardziej przekonujące, niż gdy występuje tylko w dwóch miastach tego samego kraju lub wobec tego samego uczestnika. Doświadczałem takich korelacji bardzo często w Stanach Zjednoczonych oraz trzy lub cztery razy między Stanami Zjednoczonymi a Anglią. Nie pamiętam jednak, bym kiedykolwiek spotkał się z tak klarownym i przekonującym przykładem, jak ten, który zamierzam teraz opisać.

W grudniu 1914 roku redaktor czasopisma Light otrzymał list od dr. Johna S. Kinga, znanego lekarza i badacza zjawisk psychicznych z Toronto w Kanadzie. Dr King informował, że „dr Sharp” – duchowy przewodnik, czyli „kontroler” pani Wriedt – przemawiał do niego i innych osób podczas spotkań w Toronto w listopadzie. Nikt nie zna zasad tej gry lepiej niż dr King. Nie podaje on zbędnych szczegółów; wspomina jedynie o jednym elemencie wypowiedzi „Sharpa” – o tym, że po raz pierwszy odwiedził go w nocy, gdy on (dr King) wygłaszał odczyt, przybywając bezpośrednio „z Dover”. Do listu dołączono dowody potwierdzające od jednego z obecnych na seansach w Toronto oraz opis, również poświadczony, seansu z J.B. Jonsonem w Toledo w stanie Ohio, podczas którego „dr Sharp” zmaterializował się i rozmawiał z nim. Panie z towarzystwa w Toronto (nazwiska niewymienione) były bardzo zainteresowane i poprosiły dr. Kinga o napisanie do Anglii, aby ustalić, czy „dr Sharp” potwierdzi fakt odwiedzenia ich kręgu. Niektórym wiadomo było, że pani Wriedt przebywa w Anglii.

Redaktor czekał kilka tygodni na okazję do spotkania z panią Wriedt. Ponieważ taka się nie nadarzyła, napisał do mnie 13 lutego z pytaniem, czy zechciałbym zbadać tę sprawę. List ten, wraz z załączonym pismem dr. Kinga, otrzymałem podczas śniadania w niedzielę 14 lutego w moim klubie. Przejrzałem go pobieżnie, schowałem do kieszeni i natychmiast po śniadaniu udałem się do pani Wriedt, z którą byłem umówiony na 10:15. Nie wspomniałem jej ani słowem o listach.

Po kilku minutach weszliśmy do pokoju seansów. „Dr Sharp” wkrótce dał o sobie znać i wywiązał się następujący dialog:

Pytanie: „Czy był pan w Kanadzie w ciągu ostatnich trzech miesięcy?” Odpowiedź: „Czy masz na myśli wizytę u 'Paula’?” [„Paul” to pseudonim kanadyjskiego dżentelmena, który publikował w Light pod tym imieniem i jest znany zarówno mnie, jak i „dr. Sharpowi”]. P.: „Nie, u kogoś innego”. O.: „Byłem u dr. Johna Kinga na seansie, gdzie było męskie medium głosowe. Chcę, abyś napisał do dr. Kinga i przekazał mu ode mnie, że to medium jest całkowicie autentyczne. Obecnych było wiele osób, wśród nich pani Calvert i pani Sales — [literuje] C-A-L-V-E-R-T”. P.: „Jak przeliterować 'Sales’?” O.: „Zapomniałem. Aby dostać się do pokoju seansów, przechodziliśmy przez most. To było w Toronto, w Kanadzie. Ludzie pytali o panią Wriedt i o ciebie. Chcieli mieć pewność, że to ja mówię i prosili o potwierdzenie tego w Anglii. Powiedz dr. Kingowi, że jego żona z nim rozmawiała, a jego córeczka siedziała mu na kolanach”. P.: „Czy możesz podać datę?” O.: „Nie, nie pamiętam dat”. P.: „Czy manifestowałeś się dr. Kingowi przez J.B. Jonsona w Toledo?” O.: „Oczywiście, że tak, a także przez inne media. Bardzo cieszę się ze spotkania z dr. Kingiem, gdyż zrobił on tak wiele dla naszej sprawy. Chcę, abyś powiedział dr. Kingowi, że byłem pierwszą osobą, która wprowadziła mediumizm fenomenalny do Kanady”.

(Dr Sharp nie wspomniał nic z własnej woli o wykładzie ani odczycie).

Następnego ranka miałem okazję ponownie rozmawiać z „dr. Sharpem”. Powiedziałem: „W piśmie z Toronto podano, że powiedział pan ludziom, iż przybył z Dover. Co to oznacza? Czy to pomyłka?”. „Żadna pomyłka” – odpowiedział stanowczo. „Byłem w Dover lub w pobliżu Dover, na statku szpitalnym, opiekując się rannymi. Krążyłem między Southampton, Folkestone i Dover na statkach szpitalnych i byłem najbliżej Dover w momencie, gdy wyruszyłem z wizytą do Kanady”.

Wszystkie te informacje zostały wysłane do dr. Kinga do Toronto, a po pewnym czasie on przesłał mi opis swoich seansów. Jeden z nich odbył się 18 listopada, kiedy „dr Sharp” poinformował go, że przybył po raz pierwszy z Dover w noc odczytu dr. Kinga, 14 listopada. Dr King pisze dalej:

19 listopada 1914 r. odbył się seans w domu państwa Juliana Sale’ów w Rosedale, rezydencjalnej części miasta, z udziałem tego samego medium. Obecnych było dwudziestu sześciu uczestników, w tym pani Calvert. Aby dotrzeć na ten seans, musieliśmy przejść przez tak zwany Rosedale High Bridge, który rozpięty jest nad wąwozem z drogą znajdującą się 120 stóp poniżej. Pytałem o panią Wriedt, a o pana pytała pani Calvert i, jak sądzę, jeszcze jedna osoba. [Podkreślenie moje].

Brak miejsca nie pozwala mi na przytoczenie całego interesującego listu dr. Kinga, ale wspomina on, że jego zmarła żona rzeczywiście rozmawiała z nim podczas tego i wszystkich innych seansów; że czuł obecność swojej córki oraz że medium był mężczyzna specjalizujący się w głosie bezpośrednim, pan Burroughs, który został poddany najsurowszym testom.

Nigdy nie byłem w Toronto. Choć słyszałem o nim od W.T. Steada i innych osób, nie miałem jeszcze przyjemności poznać dr. Kinga osobiście i nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek wcześniej słyszał lub widział nazwisko Calvert w kontekście spraw kanadyjskich. Pani Wriedt zna Toronto, dr. Kinga i panią Calvert, ale o listopadowych seansach dowiedziała się dopiero z mojej rozmowy z „dr. Sharpem” 14 lutego. Nawet gdyby wiedziała o nich wcześniej, nie tłumaczyłoby to głośnych i wyraźnych wypowiedzi „dr. Sharpa” tego dnia w londyńskim mieszkaniu. Nic nie jest bardziej pewne niż to, że „dr Sharp”, mimo że współpracuje z panią Wriedt i jej pomaga, jest niezależną osobowością.

źródło: THE DIRECT VOICE. A CORRELATION; LIGHT – A Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research, July 10, 1915.