Sir W. F. Barrett, F.R.S., opublikował w Proceedings of the American Society for Psychical Research (t. VIII, nr 3) interesujący artykuł zatytułowany „On Some Experiments with the Ouija-Board and Blindfolded Sitters”. Opisuje w nim serię doświadczeń przeprowadzonych w Dublinie z udziałem trojga stałych uczestników, a wyniki każdego posiedzenia były na bieżąco starannie zapisywane przez obserwatora.
Seanse z zasłoniętymi oczami
Początkowo tabliczka Ouija była używana w zwykły sposób. Później jednak uczestnikom zasłonięto oczy i okazało się, że wskaźnik porusza się wtedy z jeszcze większą szybkością i precyzją.
Choć żadne z uczestniczących nie widziało wskazywanych liter, pojawiały się:
- spójne komunikaty,
- poprawnie zapisane słowa,
- a nierzadko także przekazy znacznej długości.
Na pytania odpowiadano szybko i rzeczowo, a uczestnicy twierdzili, że wskaźnik poruszał się tak prędko, iż ich dłonie ledwo za nim nadążały.
Osobliwa przepowiednia z 1912 roku
W październiku 1912 roku Sir William po raz pierwszy uczestniczył w tym kręgu i wtedy właśnie bardzo szybko przeliterowano niezwykłą wiadomość. Miała ona pochodzić od pewnego „Isaaca Davida Solomona” i brzmiała następująco:
Krew, krew wszędzie, na Bliskim Wschodzie. Wielki naród upadnie, a mały naród się podniesie. Wielka religia znajdzie się w niebezpieczeństwie. Krew wszędzie. W ciągu najbliższego tygodnia nadejdą wieści, które zdumieją cywilizowany świat.
Komentując ten przekaz, Sir William zauważa, że bez względu na jego źródło okazał się on całkowicie trafny. W ciągu tygodnia ogłoszono bowiem pierwsze wielkie zwycięstwo Bułgarów pod Kirk Kilisse, a następnie – jak wiemy – wielkie państwo upadło, a małe się podniosło.
Zamienione miejsca i dalsze wiadomości
Następnie odwrócono tabliczkę tak, by uczestnicy, nadal mający zasłonięte oczy, nie mogli znać układu liter. Komunikaty natychmiast się wznowiły.
Sir William zapytał wtedy:
– Czy może przemówić do mnie jakiś mój zmarły przyjaciel?
W odpowiedzi polecono mu zająć miejsce jednego z uczestników. Zamienił się więc miejscami z panem H., starannie zasłonięto mu oczy, po czym położył palce na wskaźniku wraz z dwiema pozostałymi osobami. Jak sam przyznał, zdumiewała go „nadzwyczajna siła i szybkość ruchu”.
W ten sposób odebrano długi komunikat, literę po literze, przy czym osoby zapisujące nie znały jego sensu aż do końca seansu.
Ulepszona metoda eksperymentu
Podczas kolejnego posiedzenia zastosowano udoskonalony sposób zasłaniania oczu oraz nowy rodzaj „tablicy”. Była to tafla szkła ułożona na stole tej samej wielkości; pod szkłem umieszczono alfabet, a na nim niewielki miedziany wskaźnik na krótkich nóżkach zakończonych filcem, tak by mógł swobodnie przesuwać się po powierzchni.
W trakcie tego seansu, który na chwilę przerwano, aby całkowicie zmienić układ liter – w sposób absolutnie nieznany niewidzącym uczestnikom – wydarzyło się coś osobliwego. Po wznowieniu posiedzenia wskaźnik jakby uparł się, by zbadać każdą literę po kolei. Z idealną dokładnością odtwarzał ich położenie i przesuwał się od jednej do drugiej nieprzerwanie, niczym żywe stworzenie obwąchujące znaki.
Dopiero po tej „inspekcji” zostały wznowione przerwane wcześniej przekazy od pewnego Petera Rooney’a – wiadomości zawierające dokładne szczegóły nędznego i zmarnowanego życia, które późniejsze dochodzenie wykazało jako zmyślone.
Testy jasnowidzenia
Podczas innego seansu przeprowadzono ciekawe próby jasnowidcze. Wskaźnik wskazywał cyfry zapisane lub pomyślane przez osobę znajdującą się poza kręgiem, a nieznane uczestnikom z zasłoniętymi oczami.
Pytanie o to, co dzieje się w salonie domu oddalonego o sześć mil, wymagało pięciu minut, nim pojawiła się odpowiedź. Brzmiała ona:
Dlaczego trzymacie zamknięte drzwi składane?
Choć odpowiedź była trafna, nie uznano jej za rozstrzygający dowód.
Inne pytanie dotyczyło tego, co w danej chwili robi pewien przyjaciel, który niedawno wyjechał do Anglii. Odpowiedź pojawiła się po dwóch minutach i została później potwierdzona, choć nie pominięto możliwości, że mógł to być jedynie przypadkowy zbieg okoliczności.
Wnioski Sir Williama Barretta
Artykuł kończy się krytycznym omówieniem jednego z trzech przypadków, w których podczas seansów poprawnie podano nazwiska osób zmarłych, a także rozważeniem najskuteczniejszej metody rzeczywiście pewnego zasłaniania oczu uczestnikom.
Podsumowując wyniki jako całość, Sir William pisze:
Jestem przekonany o ich nadnormalnym charakterze i że mamy tu do czynienia z przejawem jakiejś inteligentnej, bezcielesnej sprawczości, która splata się z osobowością jednego lub kilku uczestników i kieruje ich ruchami mięśniowymi.
Zarazem zaleca powściągliwość w sądach, poszukiwanie jak najlepszych warunków doświadczenia oraz zachęcanie innych badaczy do przeprowadzania podobnych prób. Przyznaje się bowiem, że – jak w całej dziedzinie zjawisk psychicznych – „warunki powodzenia wydają się zarówno ulotne, jak i wymykające się uchwyceniu, a wszelkie zniechęcenie po stronie uczestników, choćby niezamierzone, zawsze szkodzi osiągnięciu najlepszych rezultatów”.
źródło: Some Novel Tests with the Ouija-Board; LIGHT – A Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research, November 13, 1915.