Wieszcz

Nauki Duchów – seria II

Ta seria Nauk Duchów, podobnie jak poprzednia, składa się z wyboru dokonanego z wielkiej masy przekazów zapisanych automatycznie w ciągu wielu lat. Wyboru dokonano według jednej tylko zasady: wskazać to, co miało wartość dla osoby, dla której pierwotnie zostały one dane, o ile można to uczynić bez naruszania tego, co ma charakter wyłącznie osobisty i prywatny. To ostatnie zastrzeżenie wyklucza wielką część materiału, który w innym wypadku byłby interesujący i cenny. Sformułowania zachowano, na ile było to możliwe, w stanie nienaruszonym, pominięto jedynie nazwiska. Seria ta stanowi bezpośrednią kontynuację pierwszej, od której oddziela ją jedynie przypadek publikacji w innym czasopiśmie i po dość znacznym odstępie czasu. Publikacja zostaje wznowiona zgodnie z licznymi, ponawianymi prośbami.

M. A. (Oxon.)

Nr IX.

[Przez pewien czas pismo automatyczne było zawieszone, choć inne oznaki obecności Duchów występowały często.]

Odczuwam impuls, by pisać. Czy któryś z przyjaciół chciałby powiedzieć, czego sobie życzy?

Hai! Hai! Hai! Błogosławieństwo Błogosławionego niech spocznie na tobie. Zamierzamy mówić z tobą o sprawach wielkiej wagi, lecz aby uczynić to bezpiecznie i z pewnością, uważamy za roztropne otworzyć zmysły wewnętrzne i odciągnąć cię od twego świata przez zamknięcie cielesnych dróg zmysłowych. Wówczas będziemy pisać za pośrednictwem twego ciała, podczas gdy ty będziesz mógł rozmawiać z nami twarzą w twarz. Pozostań bierny i nie pytaj.

Nie byliśmy nieobecni przy tobie w czasie, jaki upłynął od chwili, gdy po raz ostatni pisaliśmy przez ciebie. Byliśmy wokół ciebie i przy tobie, lecz nie uznaliśmy za właściwe postępować z tobą tak jak poprzednio. Przerwij teraz i czekaj.

Medium przechodzi przez fazę rozwoju. Nie jest już, jak dawniej, narzędziem łatwo przez nas używanym. Nasz wpływ nie został od niego odjęty, lecz przeciwnie — został jeszcze ściślej wokół niego skupiony. Coraz trudniej staje się używać jego organizmu do obiektywnych materialnych manifestacji. Rozwój posunął się tak daleko, że pierwiastek fizyczny zaczyna podporządkowywać się duchowemu. Było dla nas konieczne przejść wraz z nim przez ten proces duchowego rozwoju; takie przygotowanie było potrzebne, choć nie zawsze i nie na długo. Mówiliśmy o tym naszym przyjaciołom. Mówiliśmy o tym medium. Znaleźliśmy w nim narzędzie odpowiednie dla naszej pracy i konieczne jest, aby rozwinęła się jego wyższa natura. Wszystkie nasze wysiłki skupiają się na tym; i aby zrealizować nasz plan, nie możemy zużywać całej siły na manifestacje, które spełniły już swoje zadanie. Natura duchowa musi zostać rozwinięta, a w tym celu należy wprowadzać możliwie jak najmniej elementu fizycznego.

Pragniemy, byśmy mogli uświadomić wszystkim przyjaciołom, którzy wchodzą w zasięg naszego wpływu, że w obcowaniu duchowym charakter Duchów, które do nich przychodzą, zależy od wzniosłości ich aspiracji. Umysłowe wpływy kręgu sięgają nawet świata Duchów i zależnie od tego, w jakim kierunku są skierowane, takie też wpływy gromadzą się wokół niego. Bóg nigdy nie narzuca prawdy tym, którzy nie są na nią przygotowani. Muszą postępować krok po kroku, lecz mogą wznosić się coraz wyżej dzięki wysiłkom własnych duchów. Wpływy kręgu określają naszą moc. A im bardziej duchowo rozwijają się wewnętrzne zmysły, tym trudniej jest działać przez takie medium, chyba że w bardzo małym i doskonale harmonijnym kręgu, gdzie umysły wszystkich są gorliwie skupione nie na ziemi i rzeczach ziemskich, lecz na nauce duchowej i postępie.

Do tego punktu doprowadziliśmy rozwój tego medium i odtąd będzie coraz trudniej używać go w kręgu, chyba że w warunkach bardzo sprzyjających. Manifestacje będą przychodziły do niego najłatwiej w doskonałej bierności i odosobnieniu, gdy będzie zarówno umysłowo, jak i cieleśnie oddzielony od wpływów ziemi. Wewnętrzne zmysły Ducha, bardziej niż fizyczne siły ciała, będą naszym najdogodniejszym środkiem komunikacji. Dlatego staraliśmy się rozwinąć u naszych przyjaciół, z którymi się spotykamy, zdolność postrzegania ducha podatnego na nasz wpływ. Udało nam się to częściowo; będziemy próbować dalej. Nie rozpaczamy, że zdołamy wydobyć z nich siły, których nie ośmielamy się już dłużej pobierać od medium. Codzienna praca i troski będą coraz bardziej czynić je niezdatnym do takiego użycia, a mamy dla niego inną pracę, którą powinno wykonać. Nasi przyjaciele dostrzegą, że nasze wysiłki były ostatnio poświęcone nowej fazie rozwoju. Wspomagali nas inni Duchowie, których stopniowo gromadzimy wokół siebie i którzy będą działać na to medium. Benjamin i Sędzia, a także wielu innych, których oni przyprowadzą, będą działać. Są tu teraz i duch medium rozmawia z nimi. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przemówić do naszych przyjaciół, a wtedy zdołamy wyjaśnić im wiele rzeczy i poprosić ich o współpracę z nami. Powiedzieliśmy dość.
+ Imperator

Nr X.

Nie mam jasności co do tego, co zostało powiedziane tamtego wieczoru o fotografiach i dlaczego w ogóle poruszono ten temat?

Nasza uwaga została ku temu skierowana przez kierunek twego umysłu oraz przez fakt, że miałeś przy sobie długi tekst, który napisałeś na ten temat. Pragnęliśmy jedynie ustrzec cię przed przywiązywaniem zbyt wielkiej wagi do świadectwa, które nie zawsze jest dobre; chcieliśmy też wskazać, że spośród dwóch teorii, które między sobą rozważacie, prawdziwa jest ta, według której fotografie Duchów są obrazami substancji duchowej, a nie samych Duchów. Dlatego właśnie potrzebowaliśmy pomocy Ducha przywykłego do takich manifestacji, zanim mogliśmy działać z tobą w Clifton. Gdyby chodziło jedynie o to, że stawiamy nasze postacie przed obiektywem i w ten sposób zostają one sfotografowane, nie byłoby konieczne zapewnienie pomocy Benjamina. Z tego też powodu obrazy Duchów są niezmiennie przedstawiane w taki sposób, aby ułatwić rozpoznanie. Są to uformowane modele, tak skonstruowane, by zapraszały do rozpoznania. Z tej przyczyny zazwyczaj konieczne jest także, by były udrapowane. Niełatwo jest utrzymać używaną substancję w określonym położeniu i kształcie bez tej pomocy. Niektóre z nich są zresztą jedynie obrazami, nie formami, i mogą zostać wytworzone w dowolnym kształcie czy wyglądzie. To była nasza informacja i chcieliśmy przekazać ci znajomość prawdy.

X zdawał się uważać, że obaliłeś wszelkie dowody. Powiedziałeś, że oszustwo zdarza się często.

Tak, to prawda. Ostrzegaliśmy cię wiele razy, że nie masz żadnego zabezpieczenia, gdy masz do czynienia z Duchami niepoddanymi kontroli. Dysponują one środkami zwodzenia, o których nie masz pojęcia. Wiele z nich nie ma niewłaściwych zamiarów i są, jakbyś to powiedział, żartownisiami. Inne jednak są bezpośrednio wrogie i wszelkimi sposobami starają się zdyskredytować nas i naszą misję. O tym również zostałeś poinformowany. Konieczne jest, aby nasi przyjaciele uświadomili sobie ich istnienie i mieli się na baczności. Gdy rozwinie się zdolność rozpoznawania Duchów, o której mówił jeden z waszych świętych pisarzy, nie będzie trzeba wam już tego mówić. W żaden sposób nie możemy pojąć, jak jakiekolwiek użyteczne świadectwo miałoby zostać podważone przez tę informację.

Gdyby nawet tak było, nic na to nie poradzimy. Zajmujemy się tym, co jest, a nie tym, co wy możecie sobie wyobrażać, że powinno być. Duchy zwodnicze istnieją i będą istnieć nadal; a ignorowanie ich nie przyniesie nic poza szkodą dla was samych. Ucz się, przyjacielu, rozmyślać nad szlachetną stroną naszej misji. Ucz się przyjmować i rozważać prawdę, i nie odrzucaj złośliwie tego, co mówimy, tam gdzie nie masz wiedzy ani o nas, ani o naszej sferze działania. Świat z czasem pozna więcej jednego i drugiego. Obecnie wie bardzo niewiele.
+ Imperator

źródłó: SPIRIT TEACHINGS; LIGHT – A Journal devoted to the Highest Interests of Humanity, both Here and Hereafter, 'September 24,1881.