Niedawno w starym albumie z wycinkami znalazłem modlitwę o wielkim pięknie, a zarazem zadziwiająco stosowną do obecnych czasów.
Wycinki składające się na ten klejnot pośród albumów zostały wydrukowane na świętej wyspie Iona jakieś pięćdziesiąt lub więcej lat temu. Jest to The Iona Press Scrap Book – rzadki i uroczy zbiór drzeworytów i rycin, motywów architektonicznych, fragmentów legend oraz poematów w języku gaelickim lub w angielskich przekładach z tego języka, zgromadzonych i zachowanych przez jakiegoś miłośnika rzeczy cennych i pięknych.
Modlitwa, która poruszyła mnie tak głęboko, nosi tytuł: „The Blessing of the Ship: A Form of Prayer formerly used by many of the Sailors of Iona and the Isles on beginning a Voyage after the Sails are set” – „Błogosławieństwo statku: forma modlitwy używana niegdyś przez wielu żeglarzy z Iony i Wysp przy rozpoczynaniu podróży, gdy żagle zostały już postawione”.
Jest to inwokacja do Króla wszystkich mórz, do Tego, którego wcielone Bóstwo rozkazało niespokojnym żywiołowym duchom burzy: „Pokój, uciszcie się”.
W swej absolutnej prostocie wiary i mocy modlitwa ta jest dla mnie niewysłowienie poruszająca teraz, gdy żeglarze z Iony i Wysp „postawili żagle” – wszyscy co do jednego – i nieustannie przebywają na morzu, w sztormie i w ciszy, trałując miny, patrolując szkockie wybrzeża, służąc w Royal Navy i w marynarce handlowej, walcząc z wrogiem wszędzie tam, gdzie czai się on na wodach, wszędzie, gdzie ukrywa się niebezpieczeństwo.
Na wyspach pozostały już tylko kobiety, by uprawiać skąpą ziemię, prząść, farbować i tkać piękne i trwałe tkaniny, które stanowią ich tradycję, dumę i źródło utrzymania. Być może, gdy długie zmierzchy ciemnieją, wciąż wznoszą tę dawną modlitwę swoich żeglujących przodków. Na Hebrydach Zewnętrznych tyrania czasu odczuwana jest bowiem słabo, a dawne sztuki, dawne pieśni, dawne opowieści i dawne modlitwy powtarzane są z pokolenia na pokolenie przez całe stulecia.
Oto ona – angielski przekład gaelickiego oryginału, przepisany z rzadkich stron drzeworytowych, bogatych w celtycką ornamentykę alegoryczną:
Błogosławieństwo statku
Sternik mówi: Pobłogosław nasz statek.
Marynarze odpowiadają: Niech Bóg Ojciec go błogosławi.
Sternik: Pobłogosław nasz statek.
Marynarze: Niech Jezus Chrystus go błogosławi.
Sternik: Pobłogosław nasz statek.
Marynarze: Niech Duch Święty go błogosławi.
Sternik: Czego się lękacie, gdy Bóg Ojciec jest z wami?
Marynarze: Nie lękamy się żadnego zła.
Sternik: Czego się lękacie, gdy Bóg Syn jest z wami?
Marynarze: Nie lękamy się żadnego zła.
Sternik: Czego się lękacie, gdy Bóg Duch Święty jest z wami?
Marynarze: Nie lękamy się żadnego zła.
Sternik: Niech Bóg, Wszechmogący Ojciec, wraz z miłością swego Syna, Chrystusa Jezusa, i pociechą Ducha Świętego – Jeden Bóg, który cudownie przeprowadził dzieci Izraela przez Morze Czerwone; który doprowadził Jonasza do suchego lądu w brzuchu wielkiej ryby; który ocalił apostoła Pawła i jego bezradny statek od wzburzonego i gwałtownego morza – niech nas zachowa i broni, błogosławi i prowadzi szczęśliwie, pogodnie i z radością po szerokim morzu, i niech doprowadzi nas do spokojnej przystani wedle swojej Boskiej woli. Zgodnie z nią prośmy Go o wszystko, mówiąc:
(tu następuje Modlitwa Pańska, po której)
Wszyscy marynarze mówią: Amen.
Potęga modlitwy
Nazwaliśmy tę modlitwę inwokacją. Każda modlitwa godna tego świętego imienia jest inwokacją, a każda inwokacja właściwie rozumiana jest modlitwą.
Modlitwa – prawdziwa modlitwa, modlitwa tak gorliwa, że wszystko inne na świecie zostaje podczas niej zapomniane i całkowicie wyłączone – tworzy Obraz tego, czego się pragnie. Im silniejsza modlitwa, tym wyraźniejszy Obraz. Takie obrazy bywają widziane, a „widzieć to wierzyć”. Wierzyć absolutnie znaczy mieć absolutną wiarę, a wiara może przenosić góry: „Idź, twoja wiara cię ocaliła”.
Nie można zbyt często podkreślać związku przyczyny i skutku w modlitwie.
Godność, a nade wszystko prostota wyrażenia, są niezbędne dla modlitwy najskuteczniejszej. Modlitwa Pańska jest pod każdym względem modelem doskonałym. Tak jak prosty refren utrwala zwrotki pieśni w pamięci, tak i proste powtarzanie poruszających słów często pomaga modlącemu się włożyć całe swoje jestestwo w prośbę o łaskę, której pragnie od Boga.
To właśnie sprawia, że modlitwa żeglarzy z Iony jest tak wzruszająca i dlatego też – jestem tego pewien – tak potężna.
Inwokacja pokoju
Modlitwa marynarzy przywodzi mi na myśl inny przykład gaelickiej magii: „Inwokację Pokoju”, przełożoną przez Fionę MacLeod.
Nie ma wątpliwości co do siły oddziaływania tego arcydzieła. Nawet w angielskim szacie następstwo obrazów i układ słów wywierają wręcz magiczny efekt. To duchowe ukojenie. To kołysanka dla duszy.
Widzący, uzdrowiciel, intonuje zaklęcie rytmiczną kadencją:
„Głęboki pokój tchnę w ciebie, o znużenie, tutaj;
o bólu, tutaj!
Głęboki pokój, miękka biała gołębica dla ciebie;
Głęboki pokój, cichy deszcz dla ciebie;
Głęboki pokój, odpływająca fala dla ciebie!”
Inwokacja – inkantacja – narasta siłą, obraz po obrazie, niczym fale przypływu. Przywoływane są wiatry, każdy wedle swej mistycznej barwy: wschód i północ „od ciebie”, zachód i południe „ku tobie”. Idea koloru zostaje dalej rozwinięta, aby umysł mógł je naprawdę ujrzeć:
„Głęboki pokój, czysta czerwień płomienia dla ciebie;
Głęboki pokój, czysta biel księżyca dla ciebie;
Głęboki pokój, czysta zieleń trawy dla ciebie.
Głęboki pokój, czysty brąz ziemi dla ciebie;
Głęboki pokój, czysty błękit nieba dla ciebie!”
Tempo przyspiesza, rytm zaczyna niemal tańczyć wraz z nowymi obrazami:
„Głęboki pokój biegnącej fali dla ciebie;
Głęboki pokój płynącego powietrza dla ciebie;
… spokojnej ziemi;
… śpiących kamieni dla ciebie!”
Cała natura zostaje przywołana, cała Ziemia, całe Niebo, by dokonać magicznej przemiany, która przyniesie słuchającemu pokój – „Trzoda Gwiazd, Syn Pokoju, serce Maryi: Głęboki pokój, głęboki pokój!… W imię Trzech, którzy są Jednym, i z woli Króla Żywiołów – Pokój! Pokój!”*
Skutek tych cudownych wersów trzeba wypróbować, aby się o nim przekonać.
Słowo
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga”.
Że słowo jest Boskie, że słowo jest Mocą – to zgodnie potwierdzają w nauce i praktyce prorocy oraz mistrzowie wszystkich religii i wyższych filozofii. Święty Jan jest tu jednym z Platonem.
W Egipcie, w Chaldei, w Izraelu, w Grecji, w Aleksandrii, w Indiach, Chinach i Arabii, u perskich sufich i celtyckich druidów, w każdym Kościele chrześcijańskim – wszędzie tam, gdzie Widzący patrzyli poza zasłonę, gdzie Mędrcy nauczali mądrości, a Święci cnoty – „słowa mocy” były głosowym wyrazem Świętych Tajemnic.
Moc słowa stanowi rdzeń rytuału wszelkiej magii. Kabała odnalazła w słowach wskazówkę prowadzącą przez odwieczny splot Wszechświata. „Pióro jest potężniejsze niż miecz”, a pióro jedynie utrwala słowa. Poezja jest Boskim Słowem objawiającym się przez wieki.
Słowa są także siłą stojącą za zdobywcami, a słowo Vox Populi jest napędową mocą ewolucji politycznej. Nie zaprzeczy temu nikt, kto uważnie czytał historię, ani nikt, kto słyszał przemówienia naszego premiera.
C. R. Cammell
* Poems and Dramas, by “Fiona MacLeod” (William Sharp), London, Wm. Heinemann, 1929.
źródło: The Sailors’ Prayer – Power of the Word; Light – A JOURNAL OF SPIRITUALISM, PSYCHICAL, OCCULT AND MYSTICAL RESEARCH, THURSDAY, MAY 22, 1941.