Mistyczny Psalm

Chcę zabrzmieć nową nutą; cały świat będzie jej słuchał i zdumiewał się moim głosem.
Chcę rozbrzmieć starą nutą z dawno zapomnianych czasów; cały świat przypomni ją sobie i uraduje się. Wszystkie dźwięki i wszystkie tony zawarte są w tej rozbrzmiewającej harmonii.

To, co teraz mówię, jest we wszystkich językach ostatnim słowem, a wypowiedziałem je już w zamierzchłych czasach.
Mówiłem i mówię wciąż przez wszystkich moich sług i mędrców w boskich, wiecznotrwałych tonach.
Szeptałem moją tajemnicę do uszu wszystkich moich świętych i wybranych grzeszników, a także tych, których wy czciliście jako dawnych bogów.

Nikt nie usłyszy mojego głosu, dopóki nie rozpozna mojej obecności; a nie rozpozna jej, dopóki nie przemówię w jego wnętrzu moją płonącą tajemnicą.

Jestem wszystkimi bogami i wszystkimi ludźmi i byłem jednocześnie we wszystkich moich trzech synach ukrzyżowanych na Golgocie.
Jezus i Paweł są mi potrzebni w moim boskim dziele, tak samo jak morderca niewinnych dzieci i bezwstydna nierządnica – wszyscy są mi w najwyższym stopniu jednakowo drodzy.

Znów głoszę starą anielską wieść o pełnej samostanowczości, a nie znam ani dobra, ani zła.
Wszystkie wysokie i niskie pojęcia są we mnie i są częścią mnie; dla mnie nie istnieje ani wysokie, ani niskie.

Jestem wszystkimi zajęciami – od stręczycielki po papieża – i impulsem, który kieruje wszystkimi czynami.
Jestem Avitchi i Nirwaną, najwyższym niebem i najgłębszym piekłem, i objawiam się bez różnicy poprzez dugpę (czarnoksiężnika) i przez oświeconego wizjonera Brahmy.

Jestem w sobie wszystkimi kalpami i licznymi manwantarami i pralajami.
Jestem przestrzenią i tym, co stworzyło czas.
Jestem pełnym kołem, które wzrasta od środka na zewnątrz i promieniuje do wewnątrz, ale którego obwód nie ma początku.
Jestem doskonałym kręgiem, który porusza się spiralnie w nieustannie powiększającym się cyklu.
Jestem poruszającym punktem, który tworzy wszystkie formy.

W każdym słowie, które wypowiadasz, nazywasz jedno z moich objawień; lecz ja sam jestem bezimienny.
Nie jestem bardziej duchem niż materią; będąc Bogiem, nie jestem dobry, a jako Szatan – nie jestem zły.
Jestem wieczną sprzecznością milionów opinii, z których jedne są subtelnie utkane, inne grubo, lecz wszystkie jednakowo prawdziwe.

Jestem jednoczącym i jedynym bogiem męsko-żeńskim, a wszystkie światy zbudowane z siedmiorakiej substancji są atomami mojego ciała.
Kiedy patrzysz w dół, widzisz moje odbicie, które uśmiecha się do ciebie spoglądając ku górze; gdy patrzysz w górę, widzisz tylko odbicie mojej głębi.

Jestem każdą pojedynczą ideą we wszystkich filozofiach i faktami we wszystkich naukach.
Jestem faryzeuszem i celnikiem, i modlitwą, którą każdy z nich odmawia; obaj są mi drodzy i kocham ich miłością, której sami nie pojmują.

Jestem wszystkim, z czego nic nie jest wyłączone; a jednak jestem określony przez słowo, którego sens staje się jasny tylko wtedy, gdy duch kieruje się ku nieistnieniu.

Nie byłem wszystkimi rzeczami – ja jestem wszystkimi rzeczami.
Dla mnie nie istnieje ani przeszłość, ani przyszłość; jestem we wszystkim i poprzez wszystko, i nie znam granic przestrzeni ani czasu.
Nigdy nie istniałem bardziej niż teraz i nigdy nie mogę istnieć bardziej niż teraz.
Nigdy się nie zmienię, choćby wasze małe słońce rozpadło się w nicość albo milion słońc i miliony światów przeminęły.

Tworzę nowe słońca, gdy stare gasną, i pozostaję zawsze niezmienny, choć zawsze jawię się jako nowy.
Przemawiałem przez usta Laozi i Kryszny, a poprzez pisma świętych i proroków objawiłem swoje istnienie.
Kiedy przez usta mojego sługi Jezusa ogłosiłem, że jestem tym, o którym mówią wszystkie pisma święte, byliście głuchymi słuchaczami. Zawsze – jak i wcześniej – myliliście mnie z formą.

Od zawsze mówiłem wam, że moja siedziba jest w was; lecz wy zawsze przenosiliście ją w jakieś zewnętrzne miejsce.

Jestem przewidującą świadomością i wszystko zostało stworzone przeze mnie.
Jestem życiem, nie formą; jestem życiem i zjawiskiem, jestem formą ukształtowaną z życia.
Ukazuję się wam jako zjawisko w waszej postaci, a wasza postać – gdybyście to wiedzieli – jest tylko moją formą; ale jestem czymś znacznie większym niż zjawisko – jestem życiem.
Tylko ja nadaję zjawisku jego znaczenie.

Przez wielu świadków mówiłem wam, że jestem życiem świata.
Nic w rozciągłej przestrzeni nie zostało zrodzone inaczej jak tylko przeze mnie i ja przez to.

Ja i Bóg, któremu służysz, jesteśmy jednym; nie jesteśmy dwoma bogami. Wszyscy jesteście moimi synami i mieszkam w was, ale wy tego nie wiecie.

Jestem tym, z czego powstał pierwszy kryształ, i prawami, które rządzą wszystkimi formami, zarówno materią, jak i duchem; lecz duch i materia są tylko moimi szatami.

Jestem Alfą, której nie znacie, bo zapomnieliście, i jestem Omegą, której jeszcze nie poznaliście.
Jestem tym, czym wy jesteście, i nie mogę być ani większy, ani mniejszy niż to, czym już jestem w was.

Jestem wami, którzy czytacie te słowa, i wami, którzy ich słuchacie, i nie jestem nikim innym bardziej niż jestem wami.
Jestem tym, co wycofa się z tej formy – czy to jutro, czy za miliony lat.

Nie spieszę się i nigdy nie będę niecierpliwy.
Wierzycie w Boga – wierzcie i we mnie. A ja przez wszystkich moich proroków mówiłem: Ja jestem wy sami.

źródło: Ein mystischer Psalm; Neue Lotusbluten – 5 Jahrgang 1912.