JASNOWIDZENIE WYWOŁANE HIPNOZĄ
C. EDWIN GOODELL, M.D., M.E., Irvington, N.J.
Pewnego niedzielnego popołudnia, na początku stycznia zeszłego roku, odwiedziła moją żonę znajoma, która przyprowadziła ze sobą pannę w wieku około czterdziestu lat. Była ona całkowicie zaangażowana w spirytualizm i bardzo chciała dowiedzieć się, czy możliwe jest, aby stała się medium.
Podczas rozmowy na temat spirytyzmu wszedłem przypadkiem do pokoju. Słysząc, jak sądziłem, kolejną „historię o duchach”, miałem już zamiar wyjść, gdy żona mnie zatrzymała. Zostałem przedstawiony pannie P. i po krótkiej rozmowie doszedłem do wniosku, że mam przed sobą doskonałą osobę do eksperymentu była kobietą o ograniczonej inteligencji i bardzo niskim wykształceniu; szkołę opuściła w wieku jedenastu lat, zmuszona radzić sobie sama, i nie miała nawet możliwości zdobycia zwykłego wykształcenia.
Zapytałem ją, czy kiedykolwiek była świadkiem działania hipnozy albo czy wierzy w hipnozę. Odpowiedziała, że nie może wątpić w to, iż hipnoza jest w rzeczywistości niezwykłą nauką, gdyż wielokrotnie widziała wspaniałe uzdrowienia dokonywane za pomocą sugestii hipnotycznej.
Moja żona podeszła do niej i położyła swoją lewą dłoń na prawej ręce panny P , po czym wywołała u niej silny wstrząs magnetyczny, co objawiło się silnym grymasem twarzy i nagłym cofnięciem ręki.
Następnie żona położyła lewą dłoń na czole panny P , która natychmiast zaczęła głęboko oddychać, a jej ramiona zaczęły drżeć, po czym całe ciało niemalże zesztywniało.
Została potem przekazana mnie w tzw. krzyżowej hipnozie; poleciłem jej się uspokoić, po czym usiadłem przy pianinie i zacząłem grać marsz weselny. Panna P natychmiast zaczęła wykonywać ruchy jakby grała na skrzypcach, przeciągając wyimaginowany smyczek z zadziwiającą wirtuozerią.
Kontynuowała tę grę do chwili, gdy zmieniłem melodię z marsza weselnego na cakewalk; wtedy nagle zerwała się na nogi i z gestykulacją wybiegła na środek pokoju, po czym zaczęła śpiewać fragment z „Traviaty” w czystym języku włoskim, prowadząc kadencje w sposób niezwykle piękny i artystyczny.
Jej wykonanie było po prostu doskonałe. Nagle zwróciła się w moją stronę, przerwała śpiew i zaczęła rozmawiać po francusku. Jej akcent był naprawdę perfekcyjny. Następnie ponownie usiadła i zaczęła z dużą szybkością oklepywać swoje nogi i stopy. Wówczas uspokoiłem ją, delikatnie głaszcząc jej ramiona i polecając jej zachować spokój. Posłuchała, rozluźniła się i zapadła w głęboki letarg.
Spała przez około dziesięć minut, podczas gdy ja wznowiłem rozmowę z jej przyjaciółką, która była w tym momencie niemalże śmiertelnie przestraszona. Następnie podszedłem do niej, położyłem rękę na jej czole i powiedziałem: „Panno P , gdy pozostaniesz całkowicie spokojna i pogrążona we śnie, mentalnie opuścisz ten dom i odwiedzisz pewien dom w Newark, New Jersey, który opiszesz dokładnie. Twój umysł jest teraz gotowy do podróży, a dom, który masz opisać, znajduje się pod adresem 16, ulica C ”. Po chwili zaczęła pocierać oczy i następnie przedstawiła dokładny opis zewnętrzny i wewnętrzny wskazanego domu, wymieniając liczbę pokoi, opisując umeblowanie, kolory zasłon i dywanów, styl pianina, bibeloty itd., a także opisała ludzi, których tam widziała, oraz to, czym się w danym momencie zajmowali.
Moja żona pojechała następnego dnia do Newark i odwiedziła dom, który został opisany — i wszystko zastała dokładnie tak, jak zostało przedstawione przez pannę P——. Następnie podałem jej kilka sugestii mentalnych, które wykonała co do joty. Potem została wybudzona i wróciliśmy do zwykłej rozmowy. Około piętnaście minut po przebudzeniu ponownie ją zahipnotyzowałem i powiedziałem jej, że jest wielką spirytualistką i oratorką, oraz że opowie nam, co wie na temat nauki o duchowości. Przez chwilę pozostała spokojna, aż w końcu zaczęła używać najpiękniejszego języka i wygłaszać najwspanialszy wykład na temat spirytyzmu, filozofii, ewolucji i nauk ogólnych, jaki kiedykolwiek słyszałem od jakiegokolwiek profesora. To było coś, co mogłoby zawstydzić starożytnych filozofów greckich, gdyby tylko mogli to usłyszeć — ich własna niewiedza wydawałaby się przy tym oczywista. Jest jasne, że musiała być pod kontrolą jakiegoś wielkiego umysłu, ponieważ po przebudzeniu powróciła do swojego zwykłego sposobu mówienia i charakteru.
Jej przemowa trwała trzy godziny i pięćdziesiąt minut, i sądzę, że gdybym jej nie przerwał, mówiłaby nadal. Wydawało się, że nie ma żadnych ograniczeń co do jej wytrzymałości. Następnie została wybudzona i poinformowana o niezwykłym seansie, jaki odbyła, ale stanowczo odmówiła, by w to uwierzyć. Zapytałem ją, czy w ogóle zna francuski lub włoski, odpowiedziała, że nie zna ani słowa w żadnym z tych języków. Powiedziałem jej również, że jest piękną śpiewaczką, na co roześmiała się serdecznie i powiedziała: „Ależ doktorze, nie nabierze mnie pan. Nie potrafię śpiewać. Nigdy w życiu nie zaśpiewałam żadnej piosenki od początku do końca.” Nie dała się przekonać, że zrobiła coś więcej, niż tylko przespała minutę czy dwie.
Chciałbym poznać opinię redaktora w tej sprawie, ponieważ nie potrafię zrozumieć, jak to możliwe, że ta niewykształcona kobieta potrafiła pod hipnozą tak płynnie mówić na tematy zupełnie jej obce.
źródło: CLAIRVOYANCE DEVELOPED BY HYPNOSIS; Suggestive Therapeutics – March 1900.