DREAM CHILDREN
autorka: Mrs. E. M. Taylor
W artykule opublikowanym w „Light” z 19 listopada, zatytułowanym „What of the Voices?”, poruszono dwa niezwykle interesujące zagadnienia.
Pierwsze z nich jest szczególnie trudne do omówienia, ponieważ rzadko bywa przedmiotem badań. Dotyczy ono wypowiedzi duchowej żony skierowanej do jej ziemskiego męża – przekazanej podczas seansu przez medium, a następnie powtórzonej mu kilka miesięcy później przez innego medium.
Treść tej wypowiedzi brzmiała: w zaświatach zobaczy on dziecko, którego oboje pragnęli, lecz którego nigdy nie doczekali się na ziemi; a które ona teraz posiada przy sobie – stworzone mocą myśli. To sugeruje, że w świecie duchowym myśli są twórcze, a pragnienia serca mogą pod pewnymi warunkami przybrać formę eterycznej substancji obdarzonej życiem.
W roku 1920 panna Katherine Bates – jasnowidzka i autorka – napisała książkę Children of the Dawn, ilustrowaną fotografią duchową, mającą przedstawiać dwoje takich „dzieci zrodzonych z eteru”. Pan Shaw Desmond, podczas jednego ze swoich wykładów w Queen’s Hall w Londynie, również poruszył ten temat, wyrażając przekonanie o jego możliwości.
W obu przypadkach nie chodziło o dzieci urodzone martwo lub o poronienia – których istnienie w zaświatach wielu spirytystów uznaje.
Czytano już o dzieciach w sferach duchowych, które uczone są posługiwania się myślą w sposób twórczy – tak że gdy osiągną wprawę, potrafią tworzyć formy ptaków lub ulubionych zwierząt. Te stworzenia, choć tylko tymczasowe, sprawiają wrażenie żywych.
Czy tak samo jest z tymi dziecięcymi istotami eterycznymi?
Czy dorastają one jak nasze ziemskie dzieci?
Czy też są jedynie iluzją – jak postacie ze snów, z którymi rozmawiamy i wędrujemy, które czasem przypominają ludzi nam znanych, a jednak różnią się w mowie i zachowaniu – co prowadzi nas do wniosku, że są jedynie wytworem fantazji umysłu śniącego?
Chciałoby się uzyskać więcej informacji na ten temat – bo jest on niezwykle fascynujący.
Teozofowie i okultyści poruszyli go już wcześniej, poprzez swoją wiarę w elementale – istoty stworzone mocą skupionej myśli, które przez pewien czas istnieją w astralu i wykonują wolę swojego twórcy.
PROBLEM GŁOSU
Artykuł porusza ponadto drugie zagadnienie – frapujące zjawisko znane z większości seansów z trąbką (trumpet séances): głosy przemawiające przez trąbkę często brzmią podobnie do głosu medium – zarówno w tonie, jak i akcencie – mimo iż mają pochodzić od duchów bliskich osób uczestniczących w seansie.
Zauważyłam to nawet u słynnej amerykańskiej medium, pani Etty Wriedt. Pod koniec niezwykle przekonującego seansu moja zmarła matka przemówiła do mnie przez trąbkę… z amerykańskim akcentem – choć za życia jej głos był wyjątkowo łagodny i staranny. W tamtej chwili byłam całkowicie zdezorientowana, lecz dziś rozumiem, że gdy „moc” medium zostaje wyczerpana, to jej własny organizm staje się jedynym źródłem ektoplazmy.
Powszechnie wiadomo, że ta tajemnicza substancja ma tendencję do przyjmowania kształtów fizycznych cech medium, chyba że jest ściśle kontrolowana przez inteligencję duchową. Stąd też wiele oskarżeń o oszustwo wobec nieszczęsnych mediów, które próbowały pracować w niesprzyjających warunkach lub w stanie wyczerpania.
Nasze głosy – a nawet cały sposób mówienia – zależą od nawykowego użycia bardzo delikatnych mięśni i nerwów. Dlatego nie jesteśmy w stanie poprawnie wymówić niektórych dźwięków w obcym języku, jeśli nie nauczyliśmy się ich w dzieciństwie. Być może tutaj właśnie kryje się klucz do wielu zagadek, które nurtują wnikliwych badaczy.
źródło: Dream Children; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; December 3, 1936 .