Dobrowolna projekcja ciała astralnego
William Gerhardi
Często otrzymuję listy od nieznajomych z pytaniem, jak mogą dokonać projekcji swojego ciała astralnego. Technika projekcji jest jednocześnie bardzo prosta i – zależnie od licznych okoliczności – niezwykle skomplikowana, tak że „dobrowolna” projekcja astralna jest niemalże sprzecznością samą w sobie. Poza innymi rozważaniami istnieje bowiem kilka rodzajów projekcji oraz kilka metod ich osiągania, mniej lub bardziej wymiennych.
Nie ma jednak powodu, by traktować to z przesadną powagą – przy odrobinie wprawy można „wylać” swoje ciało astralne na dywan niczym wodę z dzbanka. Z drugiej jednak strony, projekcja astralna to nie żart, a osiągnięcie jakichkolwiek wartościowych rezultatów zależy od wsparcia i życzliwości mieszkańców niewidzialnych światów. Na powierzchni świata astralnego zaskakująco często spotyka się przejawy lekkości i żartu. Sceptyczne osoby w naszym świecie, które uważają projekcję astralną za dowcip, nie są same w tej opinii. Kto traktuje projekcję jako rozrywkę, znajdzie się (przez pokrewieństwo zainteresowań) w sferze zamieszkanej głównie przez tych, którym ciało projekcyjne służy za przedmiot żartów. Możesz być popychany, kręcony, doświadczyć ogólnych niedogodności, niczym uczeń w ciemnym dormitorium, który staje się ofiarą psot kolegów, bawiących się jego kosztem.
Nie wiem, czemu projekcja wydaje się tak zabawna tym, być może, niezbyt bystrym istotom, ale gdy pomyślę, że taka projekcja zwykle zdarza się w nocy, zaczynam rozumieć. Wszystko się podwaja – nawet ubrania. Wygłupy osoby w piżamie mogą bawić tłum poważnie ubranych pielgrzymów, kojarzących się z inną epoką. Poza tym niezdarne, niepewne ruchy obcych wkraczających w ich uporządkowany świat mogą wywoływać uzasadnioną irytację. Nie zapominajmy też, że ja i kilku innych, którzy (poza pisarzami jogińskimi) pisali o tych wydarzeniach, nie jesteśmy jedynymi spośród milionów, którzy doświadczają takich wizji. Każdy ma ciało astralne i opuszcza je we śnie, często nie będąc tego świadomym. Możliwe więc, że jesteśmy igraszką pewnego typu istot na granicy świata niewidzialnego. Odradzałbym jednak przypisywanie im złych zamiarów – wygląda mi to bardziej na żart, „sport”.
Jakkolwiek by było, wszystko to jest nieodłączną częścią projekcji, bo gdy twoje zainteresowanie nią wykracza poza zwykłą ciekawość, opuszczasz już krainę psotników. Podobnie jak powaga ministra odwiedzającego szkołę czyni go odpornym na żarty uczniów. Pamiętam, jak podczas wizyty pana Asquitha w Oxtober pewna grupa studentów planowała go „rozebrać” (czyli pozbawić spodni), lecz bardziej poważna część uniwersytetu, chcąc zapewnić przewagę własnemu zdaniu, otoczyła byłego premiera „ochroną”.
Przywołuję tę anegdotę jako ilustrację przyjaznego figla lub psoty, które mogą cię spotkać podczas projekcji w nieznane otoczenie. Możesz zostać przywitany postawą: „A ty co tu robisz?”, nawet jeśli tym „tu” jest twój własny pokój.
Ten wstęp ma pokazać, że każda metoda projekcji jest jednocześnie prosta i złożona. Bez względu na to, czy projektujesz się do własnej sypialni, czy na odległość, trafiasz w różne światy, do których przyciągają cię twoje uczucia i zainteresowania. Nie byłoby w porządku, gdybym doradzał, by jakiś znudzony aktor, kierowany tylko nudą i ciekawością, stosował wyłącznie mechaniczne metody projekcji, tylko po to, by dostać „kopniaka” w świecie astralnym.
Z drugiej strony, najbardziej beztroskie nastawienie, napędzane gorącym pragnieniem stopienia się w poetycznym wyrazie ze wszystkimi ludźmi, czyste i wolne od egoizmu, zapewnia projekcji spokój i pewność, że opiekuńcza dłoń anioła poprowadzi i ochroni cię w tym przedsięwzięciu.
Nie spotkałem wprawdzie tych, którzy wyśmiewają pojęcia „anioła stróża”, „przewodników” czy „przyjaciół”, lecz wiem, że te słowa zostały nadużyte przez osoby bezrefleksyjnie je powtarzające, tak samo jak modlitwy i pobożne frazesy. Indywidualne podejście tworzy styl, a eter odpowiada na ten styl. Łatwo wyśmiewać nieznane światy – równie łatwo śmiać się z brzmienia obcego języka. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, jak śmieszne mogłyby się wydawać zwyczaje i stroje naszego świata z dystansu? Cyników może rozśmieszać biel, złoto czy szarość szat mieszkańców światów niewidzialnych – ale czy coś może być bardziej komicznego niż męskie spodnie? Czyż nie łatwiej i naturalniej byłoby „płynąć” przez eter niż człapać na dwóch zgiętych „zapałkach”?
Technika projekcji zależy więc przede wszystkim od twojego nastawienia wobec całego zagadnienia życia po śmierci. Jest tak szeroka, jak to. Potrzebna jest wiara, a przynajmniej bezinteresowność – to pierwszy warunek, „otwarcie kanału”. Drugi jest węższy: to cierpliwość i czas pozwalające, by szansa się pojawiła. Nie możesz zbyt bardzo chcieć osiągnąć tego, co pragniesz; na początku dzieje się to zwykle przypadkowo, jakby przez „kanał”. Projekcja sama w sobie nie jest rzadka – rzadkością jest pełna świadomość w jej trakcie. Pełna świadomość pozwala ci ocenić otoczenie, i jeśli pamiętasz, by się rozejrzeć, zobaczysz swoje śpiące ciało (co jest dowodem, jeśli dowód jest potrzebny, że to rzeczywiście projekcja, a nie sen). Nie masz wątpliwości podczas samej projekcji – twoja świadomość jest w pełni obudzona. Ale szybko zaczynasz szukać dowodów, które przekonają cię po powrocie do ciała fizycznego. Podczas projekcji boisz się, że później, w bardziej zamazanym stanie, zaczniesz wątpić w tę rzeczywistość, która teraz jest tak jasna; dlatego trzeba szukać jakiegoś „potwierdzenia” na później, by nie wydawało się to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.
Załóżmy, że twoje zainteresowanie projekcją jest całkowicie czyste – moralnie i intelektualnie. Następny krok to osiągnięcie projekcji przez autosugestię. Wiem, że dla powierzchownego umysłu od razu zabrzmi to, jakby projekcja była „zasugerowana” nieświadomości i przez to cały proces był tylko snem. I tak jest – początkowo. Jeśli śnisz coś niezwykłego, przez skojarzenie idei możesz połączyć tę niezwykłość ze świadomością: „Zaraz, przecież ja śnię!” (co nie jest łatwe, bo we śnie wszystko wydaje się zwyczajne), a potem skojarzyć to rozpoznanie z inną, zasugerowaną ideą: „Jeśli śnię, to mam doskonałą okazję do indukcji projekcji astralnej. Przecież tyle razy mi powtarzano, że póki nie obudzę się w ciele fizycznym, mogę – jeśli jestem szybki – nakłonić ciało astralne, by się uniosło, bo póki ciało fizyczne śpi, ciało astralne jest wyjątkowo podatne na sugestię?”
W dziewięciu przypadkach na dziesięć obudzisz się rozczarowany w ciele fizycznym. Ale gdy twoje ciało fizyczne znajdzie się w stanie kataleptycznym lub półkataleptycznym, ciało astralne opuści je z niewiarygodną szybkością i – o ile nie zaśniesz znowu – cała twoja świadomość i zmysły zostaną przeniesione do ciała astralnego, które będzie posłuszne twojej woli. Musisz natychmiast oddalić się od ciała fizycznego, by nie zostać „ściągniętym” z powrotem. Wtedy zobaczysz swoje ciało fizyczne śpiące – co jest niezwykłym doświadczeniem. Z drugiej strony możesz poczuć zainteresowanie tym „pustym” ciałem, pozbawionym zmysłów – jakby to był twój płaszcz. Cała twoja istota jest teraz w „sobowtórze”, który poddaje się twojej woli jakby z samej myśli. Gdy „sobowtór” się zmęczy, dąży do powrotu do ciała fizycznego, by się „naładować” – to moment, kiedy projekcja jest szczególnie sprzyjająca.
źródło: Voluntary Projection of the Astral Body by William Gerhardi; The Modern Mystic Jun 1937.
Analiza artykułu „Voluntary Projection of the Astral Body” (1937) według współczesnej wiedzy
1. Historyczny i kulturowy kontekst
W latach 30. XX wieku fascynacja zjawiskami paranormalnymi, spirytystycznymi i okultystycznymi była popularna, zwłaszcza w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zjawisko „projekcji astralnej” pojawiało się w literaturze okultystycznej, teozoficznej, a także w tradycjach Wschodu (np. joga, hinduizm). Autor – z humorem, ale i powagą – opisuje techniki wyjścia z ciała, odnosząc się do atmosfery tamtych lat.
2. Opis doświadczenia a współczesna nauka
A. Czym jest projekcja astralna?
-
W ujęciu autora: Projekcja astralna to oddzielenie się „ciała astralnego” od fizycznego i podróże w inne „światy”, często podczas snu lub transu.
-
Współcześnie: W psychologii i neuronauce nie potwierdzono istnienia „ciała astralnego” jako bytu rzeczywistego. Doświadczenia opisane przez autora są dziś klasyfikowane jako tzw. doświadczenia poza ciałem (OBE – out-of-body experiences).
B. Stan nauki: OBE
-
Współczesne badania sugerują, że OBE to zjawiska neurologiczne, które mogą zachodzić podczas snu, paraliżu przysennego, śpiączki, urazów, pod wpływem substancji psychoaktywnych lub w ekstremalnym stresie.
-
Aktywność w rejonach mózgu odpowiedzialnych za poczucie „ja” i orientację przestrzenną (np. skrzyżowanie skroniowo-ciemieniowe) bywa zaburzona, co może wywołać iluzję „opuszczenia ciała”.
C. Sny świadome i paraliż przysenny
-
Współczesna nauka zna zjawisko świadomego snu (lucid dream), gdzie osoba wie, że śni, i może w pewnym stopniu kierować fabułą snu.
-
Paraliż przysenny to stan na pograniczu snu i czuwania, gdy świadomość się budzi, ale ciało pozostaje nieruchome – często towarzyszą temu wrażenia wyjścia z ciała czy obecności „bytów”.
D. Sugestia i autosugestia
-
Artykuł kładzie nacisk na rolę autosugestii i odpowiedniego nastawienia psychicznego. Dziś wiadomo, że autosugestia i oczekiwania mają istotny wpływ na treść snów i przeżyć sennych, szczególnie w przypadku świadomego snu.
3. Podejście psychologiczne
-
Doświadczenia „projekcji astralnej” są dziś interpretowane jako subiektywne przeżycia, których realność dla osoby je przeżywającej jest często bezdyskusyjna.
-
Współczesna psychologia nie uznaje istnienia ciała astralnego, lecz bada mechanizmy powstawania tych doświadczeń – zarówno pozytywne (np. jako źródło inspiracji, duchowości), jak i negatywne (np. lęki, derealizacja).
4. Medytacja, joga, praktyki wschodnie
-
Autor wspomina o praktykach jogicznych – w literaturze wschodniej pojawiają się podobne opisy, jednak często są one metaforyczne, a nie dosłownie fizyczne.
-
Współczesna nauka docenia korzyści płynące z medytacji czy relaksacji, ale nie potwierdza „obiektywnej rzeczywistości” podróży poza ciało.
5. Subiektywizm i dowody
-
Autor sam wskazuje, że podczas projekcji szuka się „potwierdzenia” realności tych przeżyć po powrocie do ciała fizycznego.
-
Współczesne badania nie wykazały, by osoby podczas OBE zdobywały informacje niedostępne dla zmysłów fizycznych.
-
Wszelkie „dowody” są subiektywne i możliwe do wyjaśnienia przez mechanizmy psychologiczne.
6. Wnioski i współczesna interpretacja
-
Tekst z 1937 roku dobrze oddaje atmosferę poszukiwań i fascynacji tajemnicami ludzkiej psychiki.
-
Obecnie większość naukowców interpretuje doświadczenia projekcji astralnej jako fenomeny mózgowe, często powiązane ze snem, paraliżem przysennym, świadomym śnieniem lub efektami substancji psychoaktywnych.
-
Ciało astralne i „inne światy” są traktowane jako metafory przeżyć wewnętrznych, a nie rzeczywiste byty.
Podsumowanie dla zainteresowanych ezoteryką
-
Współczesne podejście nie wyklucza wartości duchowej czy inspirującej tych doświadczeń – mogą one poszerzać świadomość, pogłębiać refleksję czy sprzyjać twórczości.
-
Jednak pod względem naukowym nie dowiedziono, by projekcja astralna była „realnym” oddzieleniem się jakiejkolwiek części człowieka od ciała fizycznego.